Propozycje zmian w zasadach wyceny leków recepturowych, które ponad rok temu zaproponowało Ministerstwo Zdrowia, spotkały się z ostrym sprzeciwem aptekarzy. Przypomnijmy, że w projekcie dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej (DNUR), oddanej do konsultacji publicznych w czerwcu 2021 r. umieszczono tzw. kaganiec marżowy. A chodzi o zmianę w art. 7 ust. 8 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych.
Zgodnie z jego nowym brzmieniem „dla leków, o których mowa w art. 6 ust. 5, ustala się marżę detaliczną w wysokości 25% liczoną od kosztu jego sporządzenia, wynoszącą nie więcej niż koszt sporządzenia leku recepturowego przygotowywanego w warunkach aseptycznych, określonego w przepisach wydanych na podstawie art. 6 ust. 10.”.
Obecnie marża na leki recepturowe wynosi 25% i jest liczona od ceny surowców, które zostały użyte do wykonania leku. Zaproponowane przez resort zmiany oznaczałyby ograniczenie możliwość naliczenia tej marży na dotychczasowych zasadach, poprzez wprowadzenie pojęcia maksymalnej marży w wysokości opłaty za wykonanie leku w warunkach aseptycznych.
Wojciech Chmielak – prezes Zachodniopomorskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej – w programie „Kwadrans z farmacją” określił ten zapis „kagańcem marżowym”. Wskazywał, że uderzy on w zyski aptek, a przez to może ograniczyć pacjentom dostęp do leków stosowanych w dermatologii, w których wykorzystuje się drogie i specjalistyczne substancje czynne (czytaj więcej: Praca farmaceutów jest wyceniana poniżej realiów. Konieczna zmiana taxa laborum).
Sprzeciw w konsultacjach publicznych
Przeciwko propozycji Ministerstwa Zdrowia jednogłośnie stanęły organizacje branżowe: Naczelna Rada Aptekarska, Związek Aptek Franczyzowych i ZPA PharmaNET. W swoich uwagach do DNUR wszystkie negatywnie oceniły ten element projektu, apelując o jego usunięcie (czytaj również: 1361 stron raportu z konsultacji nowelizacji ustawy refundacyjnej!).
– Negatywnie należy ocenić również zmianę w sposobie obliczania marż na leki recepturowe (art. 7 ust. 8 Projektu). Przełoży się to na znaczne zmniejszenie ilości leków recepturowych, poprzez umożliwienie wyliczenia maksymalnej możliwej marży (w kwocie ok. 20 zł). To z kolei uderzy nie tylko w pacjentów, korzystających z zindywidualizowanej terapii z wykorzystaniem leków recepturowych (m.in. w leczeniu pediatrycznym, okulistycznym i dermatologicznym), ale również samych farmaceutów, wykonujących recepturę. W związku z powyższym, postulujemy o pozostawienie przepisu w poprzednim kształcie – czytamy w uwagach ZPA PharmaNET.
O wykreślenie z projektu tego zapisu zaapelował także Związek Aptek Franczyzowych. Organizacja wskazała, że określenie górnej granicy marży kwotowej za wykonanie leku recepturowego pociągnie za sobą negatywne skutki dla pacjentów, a wbrew pozorom wcale nie wpłynie znacząco na obniżenie wartości refundacji (czytaj więcej: COVID-19 uderzył w recepturę. Apteki wykonały znacznie mniej leków…).
– ZAF pragnie wskazać, że aktualnie sporządzanie leków recepturowych w aptekach stoi na granicy opłacalności, w konsekwencji czego wiele aptek w ogóle nie sporządza tego rodzaju produktów leczniczych. To z kolei negatywnie wpływa na dostępność leków recepturowych dla pacjentów. Prowadzi bowiem to do sytuacji, w której pacjenci są zmuszeni do niełatwego poszukiwania apteki, która taki produkt leczniczy wykona (w 2019 roku prawie 3000 aptek nie realizowało w ogóle receptury). Ponadto należy wskazać, że koszty surowców farmaceutycznych, z których są sporządzane leki recepturowe są aktualnie bardzo wysokie. Tym samym, ograniczenie marży detalicznej na te produkty poprzez ustalenie jej bardzo niskiej górnej granicy, pogłębi jedynie brak zainteresowania po stronie aptek w sporządzaniu leków recepturowych, a w związku z tym negatywnie wpłynie na możliwości zakupowe, magazynowania i związane z tym ryzyko przeterminowania produktu – czytamy w uwagach ZAF.
Przepis wykreślony…
Oczywiście przeciwna zmianom była także Naczelna Rada Aptekarska. W swoich uwagach do projektu zaproponowała pozostawienie dotychczasowego brzmienia spornego przepisu. NRA w swojej argumentacji wyliczyła koszty, jakie musi ponosić apteka, w której są wykonywane leki recepturowe: od przygotowania personelu, przez wyposażenie receptury, po koszty energii i innych opłat (czytaj również: Raport NFZ o lekach recepturowych. Istnieje zmowa na rynku?).
– Zadaniem marży jest m.in. pokrycie ryzyka niewydania leku w okresie jego ważności, koszty utylizacji czy stracone korzyści wynikające z zamrożenia kapitału w drogim leku. Pomimo, że ceny detaliczne leków spadają, to koszty związane z prowadzeniem apteki oraz ceny produktów i usług rosną. Już teraz wiele aptek podnosi, że receptura nie jest opłacalna. Jeśli Ustawodawca chce utrzymać siatkę detaliczną wykonującą leki robione, musi brać pod uwagę realne koszty sporządzenia takiego leku – wskazała NRA.
Jak się okazuje Ministerstwo Zdrowia odnosząc się do wszystkich tych uwag uznała je za… bezprzedmiotowe. A to dlatego, że sporny przepis został z projektu ustawy wykreślony. Czy to oznacza, że resort zdrowia wycofał się z kontrowersyjnych zmian w tym zakresie? Niekoniecznie…
…czy przeniesiony?
Przypomnijmy, że pod koniec grudnia ubiegłego roku do konsultacji publicznych oddano jeszcze jeden projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej. W nim znalazły się jeszcze dalej idące zapisy dotyczące finansowania leków recepturowych. Obok mechanizmu „kagańca marżowego”, zaproponowano bowiem także limit finansowania, powyżej którego koszt wykonania leku miałby pokrywać pacjent (czytaj więcej: Potężna nowelizacja i zaskakujące zmiany w recepturze aptecznej).
Wiele więc wskazuje na to, że zapisy o zmianach w recepturze aptecznej, zostały wykreślone z jednego projektu nowelizacji ustawy i przeniesione do innego.
©MGR.FARM










