REKLAMA
czw. 18 czerwca 2020, 08:49

Na nowelizacji ustawy refundacyjnej w 2012 r. apteki straciły 2,3 mld zł

W 2012 roku weszła w życie nowa ustawa refundacyjna (NUR), które kompletnie zmieniła sposób wynagradzania aptek za sprzedaż leków refundowanych. Po 7 latach od tej zmiany, rynek farmaceutyczny nadal nie odzyskał poziomu z 2011 roku. W tym czasie apteki utraciły 2,3 mld zł marży na lekach refundowanych…

Sytuacja aptek ogólnodostępnych – od których zależy wydanie dodatkowych milionów opakowań leków – jest coraz gorsza (fot. Shutterstock)
W ostatnich latach w większości krajów Europy przeprowadzono rewizję systemów marżowych w aptekach (fot. Shutterstock)

– W ciągu ostatniego dziesięciolecia polski sektor apteczny uległ wielu przeobrażeniom. Dynamicznie zmieniające się trendy w istotny sposób wpłynęły na aktualną kondycję finansową aptek, niestety w większości przypadków negatywnie. Kluczowymi czynnikami bardzo mocno regulującymi rynek z pewnością są liczne działania legislacyjne. Takim przykładem jest choćby obowiązująca od 2012 r. ustawa refundacyjna, która wprowadziła istotne dla aptek zmiany w sposobie naliczania marż. Wprowadzenie obowiązujących w niej mechanizmów doprowadziło do pogorszenia sytuacji finansowej wielu aptek w Polsce – wskazuje prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Elżbieta Piotrowska-Rutkowska we wstępie do raportu „Rentowność aptek w aptach 2011-2018”.

Nowa ustawa refundacyjna w krytyczny sposób zmienia model wyliczania marży na leki refundowane. Zamiast od faktycznej ceny leku, są one obecnie naliczane od kwoty limitu refundacji. Jednocześnie stworzono mechanizm, który nieustannie obniża kwotę tego limitu, w raz z rosnącym udziałem sprzedaży tańszych zamienników – do czego mają ustawowo zachęcać pracownicy aptek (czytaj więcej: Rentowność aptek w latach 2011–2018. Raport, konferencja i dyskusja…).

Jak przekonuje Prezes NRA, farmaceuci od samego początku wskazywali na negatywne konsekwencje bardzo niskich marż na leki refundowane oraz nadmierną presję cenową, widoczną z każdym nowym obwieszczeniem refundacyjnym. Z analizy przygotowanej przez firmę IQVIA wynika, że od 2012 roku apteki straciły w ten sposób 2,3 mld zł marży. Do tego trzeba też doliczyć kwotę 200 mln zł, jakie apteki straciły w wyniku przecen podczas zmian cel leków refundowanych.

Koszty rosną, rentowność maleje

Autorzy raportu „Rentowność aptek w aptach 2011-2018” wskazują, że segment leków refundowanych stanowi obecnie 38% obrotów aptek lecznictwa otwartego. W latach 2011-2018 segment zanotował spadek, podczas gdy wydatki NFZ w tym okresie wzrosły o kilkadziesiąt procent. Marże apteczne oraz sposób ich wyliczania nie zostały natomiast zmienione ani waloryzowane od 2012 roku, kiedy weszła w życie Nowa Ustawa Refundacyjna.



Tymczasem w latach 2012 – 2018 istotnie wzrosły koszty działalności aptek. Dodatkowo apteki zostały obciążone kosztami związanymi m.in. z wprowadzonymi nowymi regulacjami prawnymi (ZSMOPL, e-recepta, Dyrektywa Fałszywkowa). Równocześnie o 44% wzrosła liczba leków na listach refundacyjnych wydawanych przez apteki, przy spadającym poziomie marży ze sprzedaży, związanym z obniżkami cen leków oraz zmianami list refundacyjnych (czytaj również: Rentowność aptek spada. Samorząd aptekarski chce negocjować z ministerstwem…).

Zdaniem ekspertów na polskim rynku jest zbyt wiele aptek, co oznacza niską liczbę 2671 pacjentów na 1 aptekę (35% mniej od średniej europejskiej, wynoszącej 4159 pacjentów na 1 aptekę). Konsekwencją takiej sytuacji są niskie średnie obroty aptek, a co za tym idzie – słaba kondycja aptek. Jak pokazuje przeprowadzone badanie ankietowe wśród 1117 aptek, aż w 57% aptek spadły zyski, a w 71% wzrosły koszty działalności.

Czego potrzebują polskie apteki?

Autorzy raportu wskazują, że w krajach europejskich, wobec presji na ceny leków i rosnących kosztów, stosowane są odmienne od polskiego modele marżowe dla aptek. Należą do nich np. marża procentowa w przedziałach cenowych, opłata za wydanie opakowania leku połączona z marżą od wartości (finansowanie zapasów) lub stała opłata za wydanie opakowania leku.

– Na świecie istnieje szeroki wachlarz usług opieki farmaceutycznej świadczonych bezpośrednio lub pośrednio przez apteki pacjentom. Farmaceuci – ze względu na poziom fachowego przygotowania i posiadane kompetencje – są odpowiednio przygotowani do świadczenia różnych form opieki farmaceutycznej i są za to wynagradzani – czytamy w raporcie.

Dlatego też eksperci wskazują, że sposobem na wsparcie polskich aptek może być np. wprowadzenie płatnej opieki farmaceutycznej. I to szczególnie mając na uwadze szereg istotnych czynników dotyczących rynku zdrowia w Polsce (jak starzejące się społeczeństwo, często występujące zjawisko polipragmazji, nie stosowanie się do zaleceń lekarza – brak kontynuacji leczenia), a także brak odpowiedniej liczby lekarzy w Polsce. Autorzy raportu podkreślają, że finansowanie opieki farmaceutycznej, po stronie płatnika stanowi niewielki koszt w odniesieniu do możliwych do uzyskania oszczędności (czytaj również: OIA w Warszawie: Marże apteczne muszą być wyższe).



Zmianie powinien również ulec system marżowy. Zresztą w ostatnich latach w większości krajów Europy przeprowadzono rewizję systemów marżowych. Obecnie najczęściej stosowany jest system opłat dyspensyjnych lub system mieszany – opłata dyspensyjna za wydanie opakowania leku z dodatkową marżą procentową (czytaj więcej: Polski nie stać na opłatę dyspensyjną).

– Konieczność zmiany systemu marżowego związana jest z potrzebą zapewnienia stabilizacji na rynku aptecznym, pokrywania rosnących kosztów działalności aptek przy dużej presji regulatora na obniżanie cen leków. Zmiana modelu marżowego aptek w konsekwencji zapewnienia bezpieczeństwa pacjenta i jego lepszy dostęp do leków. Obowiązujący w Polsce system naliczania marży jest unikatowy, niespotykany w innch krajach (naliczanie marży w oparciu o grupy limitowe). System nie jest adekwatny do dynamicznie zmieniającego się rynku dystrybucji i – podobnie jak innych krajach Europy – powinien zostać zmieniony – czytamy w raporcie.

Źródło: ŁW/Rentowność aptek w latach 2011–2018 wobec zmian rynkowych

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

No ale przecież aptekarze lubią, jak NFZ oszczędza bo "to nasze wspólne pieniądze". Dawno przewidywałem, że nadejdą czasy, gdy farmaceuci będą czasy grosza i patelni ciepło wspominać. Może i była to patola ale przynajmniej nie najgorzej wtedy płacili i dla większości tortu starczało. To się niektórym żal finansów publicznych zrobiło i teraz macie :) Taką nagrodę dostaliście za patriotyzm i wrażliwość na dobro Ojczyzny.
"Na nowelizacji ustawy refundacyjnej w 2012 r. apteki straciły 2,3 mld zł" Po przeczytaniu nagłówka, zrozumiałam, że ta strata dotyczy tylko 2012r. :) No niezły haracz. Apteki powinny domagać się rekompensaty. Przed wprowadzeniem refustawy w 2012, może i tortu starczało, bo NFZ nam go podjadał 2x w roku, a nie 6x.
Faktycznie, wydawanie leków za grosz było sporą patologią, ale faktem jest, że w tamtych czasach były dopuszczalne jakieś mechanizmy, pozwalające na "wypromowanie się" apteki. Teraz zakaz reklamy ograniczył je do zera. Dla jednych dobrze, dla drugich gorzej