REKLAMA
czw. 5 marca 2020, 21:35

Setki leków dopisane do listy „antywywozowej”. Czy to spowoduje chaos?

Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowy wykaz leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności. Do tzw. listy antywywozowej dopisano między innymi maseczki i rękawice chirurgiczne, leki przeciwwirusowe, paracetamol czy… termometry. W sumie lista urosła do 1324 pozycji.

Reklama wyrobu w aptekach nie będzie mogła ograniczać powierzchni ekspedycyjnej przeznaczonej dla osób korzystających z usług apteki (fot. Shutterstock)

– Opublikowana została nowa lista antywywozowa. Dodane zostały na nią leki przeciw: -gorączkowe, -wirusowe, -bólowe i -malaryczne oraz wyroby medyczne z kategorii czepki medyczne, fartuchy med., maski med. i inne. Obwieszczenie ma charakter prewencyjny – poinformował na Twitterze wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.

Zmiany na tzw. liście antywywozowej mają oczywiście związek z sytuacją w kraju wynikającą z epidemii koronawirusa. Od kilkunastu dni pojawiają się doniesienia o braku w aptekach maseczek ochronnych czy preparatów do dezynfekcji. Aptekarze od kilku dni alarmują też, że Polacy zaopatrują się w większe niż zazwyczaj ilości leków stosowanych w leczeniu infekcji wirusowych (leki przeciwwirusowe, przeciwgorączkowe) (czytaj więcej: Pomóżmy pacjentom zrozumieć różnicę pomiędzy wirusem, a trzecią wojną światową).

Na wykazie produktów zagrożonych brakiem dostępności znalazły się w sumie 1324 pozycje. To o 938 więcej niż w poprzednim wykazie, opublikowanym w połowie lutego. Do listy dopisano kilkaset preparatów OTC zawierających takie substancje jak kwas acetylosalicylowy, deksibuprofen, deksketoprofen, diklofenak, ibuprofen, ketoprofen, meloksykam, metamizol, naproksen czy paracetamol. W wykazie znalazły też się leki przeciwwirusowe: rimantadina, ritonawir, lopinawir, ale również przeciwmalaryczny Arechin (czytaj więcej: Wzrost zainteresowania Arechinem w aptekach w związku z COVID-19).

Zakazem wywozu z Polski objęto również czepki medyczne, fartuchy, igły, maski chirurgiczne, maty dekontaminacyjne, ochraniacze na obuwie, preparaty do dezynfekcji, przyrządy do pobierania krwi, rękawice, strzykawki i termometry elektroniczne (czytaj również: „Maseczkowi spekulanci” zarabiają na dezinformacji. Padają rekordy…).

Wywóz tylko przy „niewniesieniu sprzeciwu”?

Co oznacza umieszczenie wszystkich tych produktów we wspomnianym wykazie? Otóż zgodnie z art. 37av ustawy Prawo farmaceutyczne przedsiębiorcy będą musieli zgłaszać do Głównego Inspektora Farmaceutycznego zamiar ich wywozu z Polski lub zbycia podmiotowi spoza terytorium RP. GIF będzie miał 30 dni na wydanie w drodze decyzji sprzeciwu wobec takiego zamiaru wywozu lub zbycia. Jeśli takiego sprzeciwu nie zgłosi, produkty będzie można wywieźć z kraju.

Tak zwana lista „wywozowa” powstała w 2015 roku, a jej celem było przede wszystkim zahamowanie sprzedaży leków z Polski za granicę, co skutkowało ich brakiem w rodzimych aptekach. Jej wprowadzenie sprawiło, że wywóz znajdujących się na niej leków bez zgody GIF stał się nielegalny i zagrożony wysokimi karami finansowymi (a od niedawna też karami więzienia) (czytaj więcej: Gdyby nie „lista antywywozowa” hurtownie sprzedałyby leki za granicę…).



Umieszczenie wymienionych wyżej produktów na liście „antywywozowej” oznacza zatem konieczność składania przez podmioty wniosków o możliwość ich wywozu z kraju. Może to okazać się szczególnie uciążliwe dla firm i producentów eksportujących leki z Polski. Wiceminister Maciej Miłkowski przekonuje jednak, że rozwiązanie to było przedmiotem spotkania z przedstawicielami przemysłu farmaceutycznego.

– GIF wydaje zezwolenie po otrzymaniu wniosku. Dotyczy to przede wszystkim producentów wytwarzających na potrzeby PL oraz zagranicy. Polska traktowana ma być jednak priorytetowo zgodnie z deklaracjami producentów. Uzgodnione z GIF, że wnioski będą załatwiane priorytetowo, aby nie zaburzyć zobowiązań kontraktowych producentów – przekonuje Maciej Miłkowski.

Rozwiązanie budzi wątpliwości…

Wiceminister zdrowia zapewnia, że Główny Inspektor Farmaceutyczny będzie działał w takich sytuacjach szybciej niż normalnie. Przekonuje, że producentów eksportujących leki nie jest tak dużo, a spekulanci zgody na wywóz nie dostaną. Problem jednak w tym, że z art. 37av ust. 9 Prawa farmaceutycznego wynika, iż wywóz może się odbyć dopiero po 30 dniach od złożenia wniosku. Poza tym przepisy nie przewidują „zgody” na wywóz, a jedynie „niewniesienie sprzeciwu”. W praktyce może to oznaczać zamrożenie eksportu leków i innych produktów umieszczonych na liście „antywywozowej” na co najmniej miesiąc.

Rozwiązanie zastosowane przez Ministerstwo Zdrowia budzi też wątpliwości dotyczące obrotu pozaaptecznego. Znajdujące się w nowym wykazie preparaty można bowiem kupić także w sklepach czy na stacjach benzynowych. Nie wspominając już o termometrach elektrycznych czy preparatach do dezynfekcji.

– A kto i jak Panie Ministrze będzie tego pilnował? Jakieś dodatkowe środki czy tych 11 inspektorów z GIF? Co z marketami? – pyta na Twitterze Michał Janczura, dziennikarz TOK FM.

Wątpliwości mają również farmaceuci pracujący w hurtowniach farmaceutycznych. Wskazują między innymi na praktyczny brak vacatio legis i brak możliwości przygotowania się do zmiany.

– To jest nienormalne. Vacatio legis… od jutra?! Nie mam w systemie funkcjonalności raportowania do SENT. Nigdy nie musiałem tam raportować. Musimy dopisać funkcjonalność do systemu. To jest nierealne. Opublikowane 19:30, wchodzi o północy? Ekhem… ?! Panie Ministrze… – pisze na Twitterze farmaceuta Michał Aleksiejczuk, członek Okręgowej Rady Aptekarskiej w Białymstoku.

Wątpliwości mają też przedstawiciele producentów, którzy nie wiedzą czy zakaz eksportu dotyczy tylko leków w opakowaniach przeznaczonych na rynek Polski (czytaj również: Jeśli zabraknie leków, polscy producenci potraktują nasz rynek priorytetowo).

Obwieszczenie wchodzi w życie z dniem 6 marca.

©MGR.FARM


Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Jeśli wpisanie na listę będzie miało podobną skuteczność jak dotychczas to braki i tak wystąpią? Niektóre leki są na tej liście od samego początku jej istnienia a problemy z ich nabyciem przez apteki są ciągłe...Przypadek?