REKLAMA
czw. 25 lipca 2019, 08:01

Opieka farmaceutyczna w projekcie ustawy o zawodzie farmaceuty

17 lipca 2019 r. do konsultacji publicznych oddano projekt ustawy o zawodzie farmaceuty. Dokument został przygotowany przez powołany do tego zespół ekspertów, ze wszystkich obszarów rynku aptecznego i farmaceutycznego. Jednym z jego ważniejszych elementów jest opieka farmaceutyczna, która po raz pierwszy została w nim nazwana świadczeniem zdrowotnym.

Wybór miejsca uzyskania świadczenia jakim ma być opieka farmaceutyczna, ma odbywać się tak samo, jak obecnie ma to miejsce w przypadku wyboru lekarza POZ (fot. Shutterstock)
Wybór miejsca uzyskania świadczenia jakim ma być opieka farmaceutyczna, ma odbywać się tak samo, jak obecnie ma to miejsce w przypadku wyboru lekarza POZ (fot. Shutterstock)

Inny z zapisów projektu ustawy o zawodzie farmaceuty mówi, że aptekarz samodzielnie podejmuje decyzje w zakresie sprawowania opieki farmaceutycznej oraz udzielania usług farmaceutycznych, kierując się wyłącznie dobrem pacjenta i nie jest związany w tym zakresie poleceniem służbowym. „Podmiot prowadzący aptekę, punkt apteczny, dział farmacji szpitalnej albo hurtownię farmaceutyczną jest zobowiązany umożliwić aptekarzowi samodzielne podejmowanie decyzji w zakresie sprawowania opieki farmaceutycznej lub udzielania usług farmaceutycznych w zakresie, w jakim są one związane z prowadzoną przez ten podmiot działalnością”.

Pacjent wybierze aptekę i farmaceutę

Według autorów projektu ustawy o zawodzie farmaceuty, „opieka farmaceutyczna jako świadczenie zdrowotne w celu zapewnienia jej wysokiej jakości oraz jej ciągłości powinna wymagać dokonania przez pacjenta dobrowolnego wyboru apteki i farmaceuty w niej świadczącego opiekę farmaceutyczną”.

Oznacza to, że wybór miejsca uzyskania świadczenia jakim ma być opieka farmaceutyczna, ma odbywać się tak samo, jak obecnie ma to miejsce w przypadku wyboru lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), pielęgniarki POZ czy położnej POZ. Wybór farmaceuty przez pacjenta spowoduje, że świadczenie opieki farmaceutycznej dla tego pacjenta będzie sprawowane przez tego samego farmaceutę, który będzie miał dostęp do zebranych przez siebie danych. W rezultacie będzie znał zarówno problemy zdrowotne pacjenta jak również rozpoznane problemy lekowe z ich przyczyną i wynikiem ich rozwiązywania (czytaj więcej: Opieka farmaceutyczna jest szansą dla zawodu farmaceuty).

Projekt ustawy określi też, jakie informacje powinien przekazać pacjent do apteki w celu uzyskania świadczenia opieki farmaceutycznej. Umożliwia także złożenie wniosku przez pacjenta w wersji papierowej, jak i elektronicznej, co jest analogiczne z zapisem o wyborze lekarza POZ, pielęgniarki poz lub położnej POZ.

Recepty w ramach opieki farmaceutycznej

W projekcie ustawy o zawodzie farmaceuty przewidziano również inne rozwiązanie dotyczące opieki farmaceutycznej. Zakłada ono wystawianie przez lekarzy tzw. „recept kontynuowanych”. Wystawiane będą one w formie elektronicznej, a uprawniony farmaceuta będzie mógł na ich podstawie, w ramach sprawowania opieki farmaceutycznej, wystawić własną receptę na produkty lecznicze, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyroby medyczne (czytaj więcej: Farmaceuta wystawi pacjentowi receptę na leki refundowane).

Farmaceuta wystawi w takich sytuacjach receptę na podstawie zapisanego w SIM (System Informacji Medycznej) zlecenia lekarza dotyczącego kontynuacji terapii produktem leczniczym, środkiem spożywczym specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobem medycznym, przepisanym na recepcie kontynuowanej. Będzie mógł to zrobić w terminie określonym przez lekarza wystawiającego receptę kontynuowaną, ale nie dłuższym niż 12 miesięcy od daty wystawienia tej recepty (czytaj również: Refundowana recepta od farmaceuty? – opinia Naczelnej Izby Lekarskiej).

Z treści projektu ustawy o zawodzie farmaceuty wynika też, że farmaceuta będzie mógł wystawić pacjentowi receptę, po wykonaniu przez siebie testu diagnostycznego, pomiaru ciśnienia krwi lub innej czynności w ramach sprawowania opieki farmaceutycznej. Pod warunkiem jednak, jeśli lekarz wystawiający receptę kontynuowaną zleci ich wykonanie.

– Projekt przewiduje możliwość wystawiania recept w ramach kontynuacji zlecenia lekarskiego przez uprawnionego farmaceutę w ramach sprawowanej opieki farmaceutycznej. Jest to nowe uprawnienie, które stoi w zgodzie z założeniem lepszego wykorzystania potencjału zawodowego farmaceutów – czytamy w uzasadnieniu projektu (czytaj więcej: Konsultacje publiczne ustawy o zawodzie farmaceuty potrwają 21 dni).

Przypominamy, że trwają konsultacje publiczne projektu ustawy. Swoje uwagi do niego można zgłaszać do izb aptekarskich lub bezpośrednio do ministerstwa zdrowia, pod adres t.lisiewski@mz.gov.pl.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Oprac.: ŁW
©MGR.FARM

Flora bakteryjna – jak o nią prawidłowo dbać?

11 kwietnia 202408:44

Flora bakteryjna człowieka kształtuje się od pierwszego dnia jego narodzin, a przez wszystkie następne lata podlega ciągłym fluktuacjom. Wpływ na zmianę składu i jakości mikrobiomu ma bardzo wiele czynników, m.in. stosowana dieta, przebyte infekcje, zażywane leki, aktywność fizyczna, przewlekły stres, zmiany hormonalne i szereg innych. [1][2]

Flora bakteryjna- jak o nią prawidłowo dbać? (fot. shutterstock.com)

Odpowiednio ukształtowana flora bakteryjna jelit jest jednym z najważniejszym elementów, warunkujących utrzymanie dobrego stanu zdrowia człowieka przez całe życie. Badania naukowe dowodzą, iż zachowanie homeostazy organizmu w dużej mierze zależy od składu mikrobiomu, a zmiany w nim zachodzące mogą przełożyć się na trwałe efekty, wpływające na funkcjonowanie całego organizmu przez wiele lat. [3]

Z tego powodu tak ważne jest, aby nie zaniedbywać własnego mikrobiomu, a w razie wystąpienia sytuacji, które mogą niekorzystnie wpływać na jego funkcjonowanie (np. infekcje z towarzyszącą biegunką, przyjmowanie niektórych leków, zaburzenia hormonalne, przewlekły stres itp.), wspomagać organizm odpowiednimi preparatami probiotycznymi.[1][2]

Probiotyki a stosowanie leków z różnych grup terapeutycznych

Wbrew powszechnie panujacej opinii, według której probiotyki stosuje się jedynie podczas antybiotykoterapii, należy wziąć pod uwagę konieczność ich suplementacji podczas przyjmowania leków, mogących doprowadzić do dysbiozy jelitowej. Są to m.in. leki przeciwzapalne i przeciwbólowe z grupy NLPZ, często łączone z lekami hamującymi wydzielanie kwasu solnego z grupy IPP (szczególnie u pacjentów w podeszłym wieku). Połączenie to wpływa niekorzystnie zarówno na śluzówkę przewodu pokarmowego (działanie uszkadzające wywołane przez NLPZ), jak i na skład i liczebność bakterii jelitowych (dysbioza wywołana przez IPP). Badania naukowe dowiodły, iż stosowanie probiotyków równolegle z NLPZ i IPP zmniejsza negatywne działanie tychże leków na śluzówkę przewodu pokarmowego oraz działa korzystnie na mikrobiom. [4][5]

Ponadto, innymi lekami, mogącymi powodować niekorzystne zmiany w mikrobiomie i wywoływać zaburzenia żołądkowo – jelitowe są: statyny, metformina (szczególnie w początkowym okresie leczenia) oraz leki przeczyszczające. [5] Udowodniono, iż równoczesne stosowanie probiotyków w czasie zażywania leków z powyższych grup wiąże się ze zminimalizowaniem skutków dysbiozy jelitowej oraz poprawą szczelności nabłonka jelit. [4]

Odporność organizmu a stosowanie probiotyków

Co więcej, warto pamiętać również o profilaktycznym stosowaniu probiotyków w okresie zwiększonej zapadalności na infekcje, m.in. jesienią i zimą. Według badań naukowych aż 70% limfocytów człowieka związanych jest z tkanką limfatyczną jelit, której stymulacja odbywa się za pomocą mikrobiomu. Podawanie probiotyków ma więc niebagatelny wpływ na utrzymanie wysokiej odporności organizmu. [1]

Probiotykoterapia w przewlekłym stresie

Kolejnym istotnym czynnikiem, który w znaczący sposób zaburza funkcjonowanie mikroflory jelitowej jest silny i przewlekły stres. [1] Według doniesień naukowych, istnieje wyraźny związek pomiędzy przyjmowaniem określonych szczepów probiotycznych, a reakcją organizmu na czynniki stresowe. Wykazano również, iż stosowanie probiotyków przez osoby zmiagające się ze stresem, poprawia szczelność nabłonka jelitowego i wpływa na obniżenie napięcia nerwowego.[6]

Mało urozmaicona dieta a probiotyki

Probiotyki zalecane są również podczas stosowania mało urozmaiconej diety. Badania wykazały, że nieprawidłowa (uboga w błonnik) dieta może prowadzić do namnażania w jelitach szkodliwych bakterii, co z kolei sktkuje wieloma problemami jelitowymi, takimi jak wzdęcia, zaparcia czy biegunki. Suplementacja bakterii probiotycznych wpływa wówczas na poprawę składu i jakości mikrobiomu, co przekłada się na zminimalizowanie ryzyka wystąpienia np. jelita drażliwego oraz objawów dyspeptycznych. [1][7]

Inne wskazania

Warto także pamiętać o zasadności stosowania probiotyków w czasie zmian hormonalnych, a także procesów starzenia się organizmu. Wykazano bowiem istnienie związku pomiędzy zmianami, zachodzącymi  w układzie endokrynnym, a składem mikroflory jelitowej.[2]

Ponadto, badania dowodzą, że przyjmowanie szczepów probiotycznych przez osoby, u których zachodzą procesy starzenia, korzystnie wpływa na różnorodność flory bakteryjnej jelit. [8]

Probiotyki wieloszczepowe – korzyści ze stosowania

Aby zapewnić sobie kompleksową probiotykoterapię warto wybierać takie preparaty, które zawierają wiele różnych szczepów bakteryjnych. Badania wykazały, iż kombinacja szczepów probiotycznych może wykazywać się większą skutecznością, niż stosowania tylko jednego szczepu, dzięki zachodzącemu synergizmowi działania. [9] Dla przykładu, preparat zawierający dziewięć różnych szczepów bakterii z rodzajów: Lactobacillus, Bifidobacterium, Streptococcus i Lactoccocus działa wielokierunkowo na mikrobiom, szybko wypełniając w nim ewentualne ubytki. [10] Co więcej, podczas wyboru probiotyku, dobrze jest zwrócić uwagę na obecność w nim substancji prebiotycznej (np. fruktoligosacharydów), która zapewnia szykie namnażanie szczepów probiotycznych w jelitach. [9]

Podsumowując, najczęstszym wskazaniem do stosowania probiotyków jest antybiotykoterapia. Jednak warto zdawać sobie sprawę z korzyści, wynikających z przyjmowania preparatów probiotycznych w sytuacjach, które mogą negatywnie wpłynąć na stan flory jelitowej, np. stosowanie leków typu NLPZ, IPP czy metforminy, mało urozmaicona dieta, zmiany hormonalne czy przewlekły stres. Warto również zwrócić uwagę na dobroczynne skutki stosowania probiotyków, zawierających wiele różnych szczepów bakteryjnych, mogących kompleksowo wpływać na mikrobiom organizmu.[2][4][5][6][9]

Źródła:

  1. M. Gałęcka i wsp., Znaczenie mikrobioty jelitowej w kształtowaniu zdrowia człowieka — implikacje w praktyce lekarza rodzinnego, Insytut Mikroekologii w Poznaniu. Forum Medycyny Rodzinnej 2018;12(2):50-59.
  2. H. Neuman i wsp., Microbial endocrinology: the interplay between the microbiota and the endocrine system, FEMS Microbiology Reviews 39(4), 2015. https://www.researchgate.net/publication/272624683_Microbial_endocrinology_the_interplay_between_the_microbiota_and_the_endocrine_system
  3. R.Witkowska-Wirstlein, M. U. Jurczyk , Czynniki determinujące kolonizację przewodu pokarmowego noworodka, Katedra Zdrowia Matki i Dziecka, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. http://www.przeglad.amp.edu.pl/uploads/2016/3/285_3_48_2016.pdf
  4. Węgielska, J. Suliburska, Wpływ leków na mikroflorę jelitową, Katedra Higieny Żywienia Człowieka, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.
  5. https://www.aptekarzpolski.pl/wiedza/zaburzenia-flory-jelitowej-wywolane-lekami/
  6. Herman, Probiotics supplementation in prophylaxis and treatment of depressive and anxiety disorders – a review of current research, Psychiatr Pol 2019;53(2):459-473. https://www.psychiatriapolska.pl/Probiotics-supplementation-in-prophylaxis-and-treatment-of-depressive-and-anxiety,92392,0,2.html
  7. D. Winiarz i wsp., Probiotyki a zdrowie – dziś i jutro, Biul. Wydz. Farm. WUM, 2017, 10, 86-94.
  8. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2468501120300146
  9. Zaremba, Dobrodziejstwa probiotyków i prebiotyków oraz ich naturalne źródła. Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  10.  https://www.multilac.pl/multilac-kapsulki/?

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

20 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Haha już widze ocenę farmakoterapii w polskich aptekach i opracowywanie indywidualnego planu terapii. Odpowiedz polskiego farmaceuty - yyyyyyy aaaaaa, eeeeee, yyyyyyy ,,aaaaaa. , najlepiej skonsultować to z lekarzem. Nie ma to jak powierzyć praktyczne zadanie ludziom, którzy całą swoją wiedzę i jestestwo opierają na książkowych teoriach.
Akurat ja mam odwagę się przyznać, że jestem za cienka w uszach, żeby robić przeglądy lękowe, ale zapewne znajdą się tutaj i tak, którzy stwierdzą, że wiedza, że studiów im wystarczy ;)
Weź pokaż cały garnitur wyników laboratoryjnych pacjenta z cukrzycą dowolnemu farmaceucie i niech ustawi leki. Wyjdzie parodia i śmiech na sali. Zaraz ktoś napisze ,że to ja się nie znam, bo nie rozumiem jaka jest rola farmaceuty, i że nie jest od tego. To k... jak jeden z drugim chcą robic przeglądy lekowe i wyłapywać błędy jak się nie znają i nie wiedzą jak to powinno wyglądać poprawnie? Żeby ocenić pracę mechanika samochodowego to samemu trzeba się na tym znać ,żeby wyłapać co robi źle.
"Ustawi leki" - gdzieś usłyszał i powtarza w każdym komentarzu - osoba, która z zawodem farmaceuty nie ma nic wspólnego, nienawistnik-przybłęda.
Ja ustawiałem samodzielnie terapię pacjenta z cukrzycą, rodzaje, dawki insuliny. Dziecinnie proste, tylko trzeba poczytac coś literatury, anglojezycznej a nie bzdur z kolorowych czasopism dla aptekarskich tłuków.
Jeśli po egzaminach z farmakologii i farmakoterapii przestałaś się uczyć, to masz prawo nic nie umieć, ale masz też prawo i obowiązek się dokształcać - powtarzać i uzupełniać wiedzę. W Polsce trudno o wykorzystanie wiedzy w praktyce, ale nadal się da. Jeśli stoisz w miejscu, cofasz się. Nie oczekuj efektów od nicnierobienia.
w imię ojca i syna... czyli mierzę pacjentowi ciśnienie i na jego podstawie wystawiam lub nie receptęi. Jeśli lekarz zmierzyć pozwoli.
Albo, jeśli lekarz wyrazi zgodę to szepczę do pacjenta ze słabym słuchem "dzień dobry". Jeśli nie odpowie, wystawiamy receptę na Betaserc.
Raczej skończy się na dawaniu dobrych rad, typu "Proszę ograniczyć sól w diecie" "Musi pan zrzucić kilka kilogramów" "Proszę codziennie chodzić na spacery".
Musi pan/pani zrzucić kilka kilogramów zamienimy z dzień dobry bo co drugiemu pacjentowi by się przydało.
Obowiązkowo trzeba mieć specjalizację. Czyli chcąc dokonywać przeglądów lekowych muszę udać się na uczelnię, gdzie przez 2 lata będę poszerzał swą wiedzę z zakresu ważenia proszków w recepturze, miareczkowania, a nawet rozsypywania proszków do opłatków skrobiowych. Dopiero po tak gruntownym przeszkoleniu będę mógł dokonywać przeglądów lekowych. Tak tak... tylko dla specjalistów!!!
Chodzi o to, żeby zmiany były na lepsze, a nie po to ,żeby tylko były. Aptekarstwo dzisiaj to wyzysk, syf,prowizorka i jedno wielkie oszustwo, coraz więcej ludzi to widzi i rezygnuje z tego żenującego zawodu. Obsada do minimum, pensje stoją w miejscach, co przy obecnej inflacji jest zjawiskiem dramatyczny, z każdą cudowną reformą i cyfryzacją jest coraz więcej pracy więc weź mi powiedz jak tu mozna cos chwalić? i psiać konstruktywnego. Sprawy zaszły za daleko i nic się nie poprawi bo komuś kto finansuje i trzyma lejce tego bałaganu na tym nie zalezy. Ma być tanio i byle jak, byle było obrót za wszelką cenę. OF to będzie tylko i wyłącznie wklepywanie kolejnej porcji danych do systemu i nic więcej. Oczywiście za darmo, bo jak pójdziesz do HR w sieci i powiesz,że masz więcej pracy i chcesz podwyżkę to kiero spuści spodnie, weźmie w prawą rękę jaja i zacznie Ci machać przed nosem mówiac zobacz jakie mam wielkie jaja i zleje Cie ciepłym moczem.
A właśnie mi się przypomniała, że na zajęciach na studiach (1 ćwiczenie) mieliśmy coś typu pseudo-opieka. Polegało to nad tym, że asystent dał nam recepy z lekami i musieliśmy wyłapać potencjne błędy/interakcje/ itd. Dostępne pomoce to był między innymi pharminedex czy ulotki (wszystko teoria, teoria i jeszcze raz teoria i kurczowe trzymanie sie tego co jest w ulotce) Z perspektywy czasu stwierdzam, że można to obić o kant d....! Jeśli ci sami asystenci będą uczyć przyszłych specjalizantów to marny los nas i pacjentów.
W Polsce problem jest taki, że ogólnie nikt kto nie pracował za granicą nie wie, jak wygląda praca farmaceuty - jakie błędy należy wyłapywać itd. To trzeba nadrobić, początki mogą być trudne, ale polscy farmaceuci za granicą radzą sobie z tym dobrze - kwestia kilku miesięcy. Szczególnie jedna kwestia podlega wyjaśnieniu - farmaceuta nie ma za zadanie wyłapywać błędów lekarzy (oczywiście, jeśli widzi błąd, co się zdarza, to ma obowiązek zareagować!). Farmaceuta w aptece ma przede wszystkim przyczynić się do subordynacji pacjenta wobec lekarza, np. MUR to rozmowa, w czasie której farmaceuta wysłuchuje pacjenta - sprawdza, czy wie, dlaczego stosuje poszczególne leki, czy uważa, że są skuteczne, czy wystąpiły jakieś działania niepożądane, które mogą spowodować przerwanie leczenie bez konsultacji z lekarzem, ocenia motywację pacjenta i stara się ją zwiększyć. To wymaga wiedzy z zakresu farmakologii i farmakoterapii, ale przede wszystkim trzeba lubić ludzi, i umieć się z nimi komunikować.
Szkolenia mogły by nieść za sobą konkretne uprawnienia. Zrobisz szkolenie z szczepienia - możesz szczepić, zrobisz z przeglądów lekowych - możesz je wykonywać, zrobisz z diagnostyki - możesz zlecać i opisywać badania itp. Uprawnienia powinny być oczywiście odnawiane co np. 2 lata w wyniku czego będzie konieczność bycia na bieżąco. Takie szkolenia mogły by bezpośrednio przełożyć się na pensję, poprzez rozszerzenie uprawnień i wykonywanie czynności które mogą dawać zysk aptece. Przy takim systemie nie było problemu względem tego czy są płatne czy też nie. (Chcesz bym szczepił pacjentów - zapłać mi więcej a będę to robił). Dodatkowo jeżeli uprawnienia były by przypisane do konkretnego farmaceuty mógłby on otworzyć własną działalność niezależną od apteki. Jeżeli szkolenie będzie obowiązkowe i nie będzie dawało konkretnych umiejętności które można "sprzedać", to trochę mija się z celem (tak jak jest obecnie).
@Andrzej Puźniakowski - to co piszesz ma oczywiście sens i na tym polega rozwój zawodowy. Wszędzie wraz ze wzrostem kompetencji i uprawnień rosną wynagrodzenia. I byłoby to zrozumiałe, gdyby nie dotyczyło aptekarstwa, czyli branży postawionej do góry nogami i przeżartej patologią. Ja mam dyche stażu i po prostu wiem od podszewki jak to będzie wyglądać w praktyce. Zero dodatkowej kasy dla pracownika, bo przyjęło się ,że w aptekach im taniej tym lepiej. Sieci lekką ręką dokładają po kilkadziesiąt złotych do wielu leków, i ciągną na dumpingu więc w branży opartej na takiej patologii nigdy nie będzie dobrze. Realby scenariusz będzie taki - jak będziesz miał kursy, to będziesz mógł u nas pracować, reszta dostanie kopa , a przy malejącej liczbie aptek zawsze będą chętni do pracy.
Wreszcie ktoś kto ma jakąś wizję nieoderwaną od realiów.Tak to powinno wyglądać.Robisz kurs , uzyskujesz konkretne dodatkowe uprawnienia a tym samym dodatek do wynagrodzenia jeśli aktywnie z tych uprawnień korzystasz.
Ja wyróżniłbym w tej ustawie dwa pojęcia: usługi opieki farmaceutycznej i usługi farmacji klinicznej. Usługi opieki farmaceutycznej to czynności, do których od dawna byliśmy uprawnieni, ale nie były one w żaden sposób szczegółowo opisane, czyli "czuwanie nad prawidłowym przebiegiem farmakoterapii" oraz "udzielanie informacji i porad". W tym zawiera się wywiad lekowy i konsultacje lekowe (błagam - lekowe - nie farmaceutyczne!). Do udzielania tych usług nie trzeba mieć dodatkowego wykształcenia (farmaceuta sam może ocenić, czy jest w stanie danej usługi udzielić, czy powinien się douczyć) - nie powinno dotyczyć to jednak REFUNDOWANYCH usług, gdzie mamy prawo wymagać od farmaceutów certyfikacji swoich umiejętności (kursy kwalifikacyjne). Natomiast usługi farmacji klinicznej to czynności, do których dotychczas nie mieliśmy uprawnień w Polsce. Zdefiniowałbym je jako świadczenia zdrowotne udzielane przez farmaceutów (pod nadzorem lekarza specjalisty lub na zlecenie lekarza). Żeby udzielać tych usług nie wystarczą farmaceucie tylko kursy kwalifikacyjne - tu niezbędna jest praktyka zawodowa pod nadzorem specjalisty (na początku lekarza specjalisty, w przyszłości pewnie również farmaceuty specjalisty farmacji klinicznej). To specjalista powinien wydać certyfikat posiadania przez farmaceutę wybranych umiejętności i tym samym uprawnień - ściśle określonych - i farmaceuta powinien ograniczyć swoją działalność "kliniczną" do tych uprawnień. Dopiero za wiele lat będziemy w stanie to wszystko zebrać, uporządkować i ocenić, tak żeby stworzyć samodzielny zawód farmaceuty klinicznego. Tak czy owak, pierwszy rok pracy farmaceuty przy usługach farmacji klinicznej powinien odbywać się pod nadzorem specjalisty (rodzaj płatnego stażu), po czym będzie mógł pracować już nie pod nadzorem, ale na zlecenie lekarza (w zakresie swoich potwierdzonych kompetencji). Myślę, że do pracy pod nadzorem specjalisty żadne kwalifikacje wstępne nie są potrzebne - wystarczą studia, ale specjalista ma prawo wymagać określonych kwalifikacji i kompetencji. Natomiast od bardziej niezależnych farmaceutów klinicznych pracujących na zlecenie lekarza powinno się wymagać specjalizacji lub studiów podyplomowych. Niektóre usługi farmacji klinicznej świadczone w aptekach, np. szczepienia, mogą stanowić wyjątek (powinna wystarczyć krótka praktyka zawodowa pod nadzorem specjalisty). Oczywiście farmaceuta, który wystawia recepty, nie powinien mieć prawa do prowadzenia apteki itp.
a może opiekę farmaceutyczną pojmować w innym wymiarze; chociazby np zmierzyć pacjentowi ciśnienie , pacjentowi stosującemu metforminę zaproponować stosowania preparatów na wzdęcia które mogą wystąpić po jej stosowaniu itp
To jest przedwyborcza karuzela. Po wyborach zostanie zmienione/wstrzymane. Dodatkowego technika by trzeba zatrudnić aby za magistra robił - magister w tym czasie pełniłby obowiązki związane z OF