Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców zaatakowały niedawno Naczelną Izbę Aptekarską za „pakiet antykonkurencyjnych uchwał i wniosków”, który miał być częściowo przyjęty podczas Krajowego Zjazdu Aptekarzy. Jedna z uchwał dotyczyła odbierania rękojmi należytego prowadzenia apteki farmaceutom, którzy podpisują różnego rodzaju umowy franczyzowe, partnerskie lub patronackie. Zdaniem organizacji przedsiębiorców samorząd aptekarski nadużywa swojej pozycji (czytaj więcej: Słupowanie czy kreatywność? PharmaNET atakuje samorząd aptekarski…).
Firmanctwo jest karalne
Naczelna Izba Aptekarska w odpowiedzi na zarzuty organizacji wskazuje, że celem działań samorządu aptekarskiego jest ograniczenie negatywnego zjawiska „słupowania”. Zgodnie z art. 55 § 1 Kodeksu Karnego Skarbowego przez firmanctwo („słupowanie”) rozumie się zatajenie przez podatnika prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek lub rzeczywistych rozmiarów tej działalności, posługiwanie się imieniem i nazwiskiem, nazwą lub firmą innego podmiotu i przez to narażanie podatku na uszczuplenie, które to działania podlegają karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie.
– Czy właśnie w ten sposób ZPA PharmaNET i ZPP postrzegają wolność gospodarczą? W ocenie Naczelnej Izby Aptekarskiej farmaceuta, który bierze udział w tym procederze nie daje rękojmi właściwego prowadzenia apteki. Skalę problemu opisuje np. sytuacja, gdzie Główny Inspektor Farmaceutyczny nałożył w ostatnim czasie niemal 400 mln zł kary na podmioty uwikłane w nielegalny wywóz leków ratujących życie. Niestety, nie wyegzekwowano ani złotówki, gdyż firmy były „słupami”. Nie poniosły przez to jakiejkolwiek odpowiedzialności – komentuje Naczelna Izba Aptekarska.
Samorząd aptekarski wskazuje, że warto zbadać, kto odpowiada za działanie apteki, jeśli jest ona kupiona przez farmaceutę, który po dokonaniu transakcji przestaje się w niej pojawiać, a jego miejsce zajmują sieciowi koordynatorzy (czytaj więcej: Nie ma zgody na proceder „słupowania” w aptekach – czy apteki się tym przejmą?).
– Kto jest prawdziwym właścicielem tej placówki, a kto jedynie firmuje jej działalność w oficjalnych dokumentach? Czyje miliony inwestuje spółka farmaceutów z majątkiem kilku tysięcy złotych zarejestrowana kilka dni wcześniej. Zgody na dożywotnie podejmowanie decyzji związanych z wykonywaniem zawodu przez farmaceutę, wydawane na rzecz innych nieuprawnionych podmiotów – atakuje NIA.
Nie ma zgody środowiska na słupowanie
Naczelna Izba Aptekarska sprzeciwia się takim działaniom. Zdaniem samorządu farmaceuta sterowany zza pleców wekslami, dla pozoru nazywanych „franczyzą” czy „programem partnerskim” nie daje gwarancji należytego prowadzenia apteki.
– Takie praktyki nie mają nic wspólnego z działaniami rynkowymi, których celem jest np. współpraca i wspólne negocjowanie cen. Nie piętnuje tego także wyżej wymieniony Kodeks Karny Skarbowy. Wspólne stanowisko ZPA PharmaNET i ZPP sugerujące, iż NRA jest przeciwna legalnym praktykom rynkowym jest nieprawdziwe i nieuprawnione – czytamy w komunikacie NIA.
Zdaniem samorządu sugerowanie, iż obchodzenie prawa, którego skutkiem jest na przykład znaczne uszczuplenie wpływów podatkowych, „odbieraniem własności” czy tamowaniem „wolności gospodarczej” stanowi jedynie nieudolną próbę tuszowania złych praktyk. Podkreślił to w swoich decyzjach UOKiK oraz Naczelny Sąd Administracyjny (czytaj również: Farmaceutka przyłapana na „słupowaniu”. „Dopuściła się największego grzechu…”).
– Pobłażanie patologiom sprawia, że najcięższe konsekwencje zawsze spadają na pacjenta. Agresywne działania biznesowe prowadzone pod pozorem „wolności gospodarczej” czy „zachowania zasad konkurencji” wielokrotnie kończyły się fatalnie dla chorych (m.in. wyłudzenia znacznych kwot przeznaczonych na refundację leków z budżetu NFZ, sądownie zakazane programy lojalnościowe imitujące usługi z zakresu opieki farmaceutycznej, próba demontażu zakazu reklamy aptek) – pisze NIA.
Proceder „słupowania”, czy to w przypadku mafii VAT-owskich, paliwowych czy lekowych jest zjawiskiem, z którym od lat nie mogą sobie poradzić organy ścigania. Naczelna Izba Aptekarska negatywnie ocenia jego konsekwencje, dlatego zwraca się do wszystkich organów administracji państwowej odpowiedzialnych za stanowienie i przestrzegania prawa o zaostrzenie kar za udział w tym procederze.
Źródło: ŁW/NIA










