REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Słupowanie czy kreatywność? PharmaNET atakuje samorząd aptekarski…

czw. 30 stycznia 2020, 13:45

Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców atakują Naczelną Izbę Aptekarską za „pakiet antykonkurencyjnych uchwał i wniosków”, który miał być częściowo przyjęty podczas Krajowego Zjazdu Aptekarzy. Jedna z nich dotyczyła odbierania rękojmi należytego prowadzenia apteki farmaceutom, którzy podpisują różnego rodzaju umowy franczyzowe, partnerskie lub patronackie.

Przewodniczący Rady Powiatu Mogileńskiego dziwi się, że taka propozycja ze strony aptekarzy w ogóle padała (fot. Shutterstock)
Według przedsiębiorców samorząd aptekarski ma regulować zawód, a próbuje regulować rynek i odbierać własność (fot. Shutterstock)

W środę po południu ZPA PharmaNET rozesłał do mediów informację prasową, zatytułowaną „Antykonkurencyjna recydywa samorządu aptekarskiego”. W jej wstępie informuje, że pod koniec 2019 roku belgijski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na tamtejszą Izbę Aptekarską karę przekraczającą dwieście tysięcy euro za działania antykonkurencyjne. Zdaniem ZPA PharmaNET W Polsce również zdarzało się, że samorząd aptekarski karany był za działania monopolistyczne i naruszające konkurencję.

– Niestety, aptekarze nie wyciągnęli z tego wniosków i podczas VIII Krajowego Zjazdu, który zakończył się 26 stycznia w Warszawie, przyjęli szereg przepisów uderzających w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej i ograniczających konkurencję na rynku aptecznym. Czy znowu niezbędna będzie interwencja urzędników? – pyta organizacja zrzeszające największe sieci apteczne (czytaj również: Krajowy Zjazd Aptekarzy wybrał prezesa NRA. W tle wątpliwości regulaminowe…).

REKLAMA

ZPA PharmaNET wskazuje, że w Belgii aptekarze zostali ukarani za szereg decyzji Izby Aptekarskiej ograniczających reklamę aptek. Do tamtejszego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgłaszali się podobno sami farmaceuci będący właścicielami aptek (w kraju tym istnieje zasada tzw. „Apteki dla aptekarza”), którzy za podejmowanie działań informacyjnych mieli wszczynane postępowania przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej. Władze belgijskie nie tylko nakazały samorządowi aptekarskiemu zapłacenie 225 tysięcy euro kary, ale także wprowadzenie zmian w Kodeksie Etyki Aptekarzy.

REKLAMA

Na przykładzie Belgii widać wyraźnie, że władze korporacji farmaceutów nie tylko w Polsce nie ustają w rzucaniu konkurencji kłód pod nogi – twierdzi Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Ostatni Krajowy Zjazd Aptekarzy pokazał, że ograniczenia własnościowe w otwieraniu nowych aptek, wprowadzone w Polsce w 2017 roku ustawą „Apteka dla aptekarza” okazały się dla korporacji aptekarskiej niewystarczające. W  ramach własnej grupy zawodowej samorząd zamierza ścigać osoby bardziej kreatywne i aktywne, które postanowił utemperować za zbytnie wychylanie się przed szereg.

Osoby kreatywne i aktywne czy słupy?

Warto wyjaśnić, że wspomniane „osoby bardziej kreatywne i aktywne” samorząd aptekarski nazywa z kolei „słupami”. To farmaceuci, którzy użyczają swoich uprawnień zawodowych innym podmiotom, które dzięki temu mogą otwierać apteki. Często odbywa się to w postaci umów franczyzowych (tzw. twarda franczyza) umów partnerskich lub patronackich (czytaj również: Spór o apteczną franczyzę. Farmaceuci stracą zezwolenia i staną przed sądem aptekarskim?).

Marcin Piskorski, Prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET uważa, że sytuacja, która miała miejsce w Belgii, jest standardem w Polsce, i co gorsza – po ostatnim zjeździe – zdaje się przybierać na sile.

Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej okazał się być stróżem bijącym niepokornych farmaceutów po głowie kodeksem etyki aptekarskiej. Teraz decyzją belgijskiego UOKiK należy przeredagować ten dokument. Wykorzystywanie organów samorządu aptekarskiego do ograniczania konkurencji jest niedopuszczalne – dodaje Piskorski.

REKLAMA

Samorząd aptekarski i ograniczanie konkurencji

ZPA PharmaNET wskazuje, że podobne „bezprawne” kilkukrotne próby regulowania rynku aptecznego miały i nadal mają także miejsce w Polsce. Jeszcze w latach 90., gdy sprawami ograniczania konkurencji zajmował się Urząd Antymonopolowy, wydał on decyzję (z 17 sierpnia 1993 r.), w której stwierdził, że okręgowe izby aptekarskie były uczestnikami porozumienia monopolistycznego. Zostało ono zawarte w następstwie przystąpienia i wykonywania wytycznych Naczelnej Izby Aptekarskiej w sprawie opiniowania wniosków o udzielanie koncesji na prowadzenie aptek. Uzależniały one liczbę aptek od promienia zasięgu ich działania i liczby mieszkańców. Urząd Antymonopolowy nakazał wtedy okręgowym izbom aptekarskim zaniechanie stosowania wspomnianej praktyki (czytaj również: Nie ma zgody na proceder „słupowania” w aptekach – czy apteki się tym przejmą?).

Obecnie ta monopolistyczna praktyka została zalegalizowana poprzez ustawę „Apteka dla aptekarza”, która wprowadziła kryteria demograficzne i geograficzne przy otwieraniu nowych aptek – przypomina Marcin Nowacki.

REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]