REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Pandemia to nie powód by wprowadzać wysyłkową sprzedaż leków na receptę

czw. 15 kwietnia 2021, 08:01

W ocenie resortu zdrowia sytuacja pandemiczna nie uzasadnia zmiany w przepisów w taki sposób, by możliwe było zamawianie leków on-line z ich dostawą do domu. Petycja w tej sprawie została skierowana do resortu w lutym. Żaden z zawartych w niej postulatów nie spotkał się z uznaniem Ministerstwa.

Resort uznał, że list otwarty jest na tyle nieprecyzyjny, że trudno się odnieść do jego treści (fot. MGR.FARM)
Interakcja pacjenta z farmaceutą jest ważna dla jego bezpieczeństwa i nie powinna być ograniczana przez wprowadzenie wysyłkowej sprzedaży leków na receptę (fot. MGR.FARM)

W połowie lutego do Ministerstwa Zdrowia wpłynęła petycja, której autor postulował o wprowadzenie kilku ułatwień związanych z e-receptami. Odpowiedzi na petycję udzielił Piotr Węcławik – dyrektor Departamentu Innowacyjności Ministerstwa Zdrowia. Żaden z postulatów z petycji, nie spotkał się pozytywnym odzewem resortu (czytaj więcej: Petycja w sprawie umożliwienia dostaw leków na receptę do domu).

Przypomnijmy, że autor petycji zaapelował o wykreślenie obowiązku przedstawiania przez Honorowego Zasłużonego Dawcę Krwi każdorazowo, przy realizacji recepty, legitymacji potwierdzającej prawo do ulgi. Wskazywał, że tytuł ZHDK otrzymuje się dożywotnio, dlatego każdorazowe przedstawiania legitymacji w aptece jest bezzasadne. Poza tym stanowi utrudnienie w sytuacji, gdy za takiego pacjenta receptę realizuje ktoś inny. Tymczasem większość recept jest obecnie wystawiana w formie elektronicznej, więc wystarczy zsynchronizowanie rejestru Honorowych Zasłużonych Dawców Krwi z systemem realizacji e-recept (czytaj również: Uprawnienia dodatkowe pacjentów w aptekach).

REKLAMA

W odpowiedzi na ten postulat, przedstawiciel resortu zdrowia zwrócił jednak uwagę, że pomimo wdrożonych zmian, zgodnie z którymi podstawową formą wystawianej recepty jest forma elektroniczna, faktem jest wciąż wystawianie części recept w formie papierowej.

REKLAMA

Tym samym, w przypadku realizacji recepty wystawionej w postaci papierowej, weryfikacja przedkładanej przez osobę uprawnioną dokumentacji potwierdzających uprawnienia, nadal jest niezbędna – wskazuje Węcławik.

Zauważa też, że okoliczność związana z koniecznością okazania dokumentu przez osobę trzecią, realizującą receptę dla osoby uprawnionej, nie powinna stanowić uzasadnienia dla postulowanych przez zmian.

– Przede wszystkim, możliwość realizacji recepty przez osobę,dla której nie została ona wystawiona, nie znajduje wyraźnego odniesienia do obowiązujących przepisów, co uniemożliwia oparcie postulowanego w petycji rozwiązania na gruncie istniejących regulacji w zakresie wystawiania i realizacji recept – czytamy w odpowiedzi resortu.

„Nie” dla wysyłkowej sprzedaży leków na receptę

Autor petycji apelował też o wprowadzenie możliwości zamawiania leków on-line z dostawą do domu. Jednak zdaniem Ministerstwa Zdrowia sytuacja pandemiczna czy wygoda pacjentów, nie stanowi uzasadnienia dla wprowadzenia takiej możliwości. Resort wskazuje też, że przyjęta aktualnie forma obsługi leków na poziomie apteki, zakłada bezpośrednią interakcję farmaceuty z pacjentem i jest podyktowana bezpieczeństwem zdrowotnym pacjentów (czytaj również: Wątpliwości dotyczące sprzedaży wysyłkowej leków po 6 czerwca…).

REKLAMA

– Wymaga podkreślenia, że interakcja ta zakłada po stronie osoby realizującej receptę szereg działań nastawionych na zabezpieczenie interesu pacjenta – pisze Piotr Węcławik.

Wskazuje tym sposobem na obowiązki określone w ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 523), rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 23 grudnia 2020 r. w sprawie recept (Dz. U. z 2020 r. poz. 2424), czy rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 12 października 2018 r. w sprawie zapotrzebowań oraz wydawania z apteki produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 2008 z późn.zm.)(czytaj również: DGP: wysyłkowa sprzedaż leków na receptę nie przeszła).

– Należy zauważyć, że proponowana sprzedaż leków przepisywanych na receptach w drodze sprzedaży wysyłkowej budzi duże zastrzeżenia pod kątem zapewnienia należytej jakości, a w konsekwencji i bezpieczeństwa stosowania powyższych leków, cechujących się istotnym znaczeniem terapeutycznym dla pacjentów. Z przyczyn opisanych powyżej, wzmiankowana forma sprzedaży nie jest w stanie zapewnić minimum bezpieczeństwa, koniecznego do zapewnienia zarówno prawidłowej obsługi obrotu lekami, jak i ważnego interesu zdrowotnego pacjentów – podsumowuje Węcławik.

Źródło: KW/MZ

REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

10 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

z technicznego punktu widzenia wysyłkowa sprzedaż leków na receptę nie wydaje się problemem. Funkcjonują apteki internetowe, w których mogę kupić wszystkie leki OTC (prócz kodeiny, dextro, pseudo i leków lodówkowych). Jak zamawiam w aptece internetowej to nikt nie patrzy czy między lekami, które kupuję są interakcje, czy wiem jak, albo na co je stosować - według mnie niczym się to nie różni od zakupu na stacji benzynowej (bo nawet co do sposobu przechowywania w trakcie transportu nie mogę mieć pewności). Wprowadzenie sprzedaży wysyłkowej leków rx mogłoby być dodatkowo uzupełnione teleporadą (jak lekarze mogą to dlaczego nie?). Inną sprawą jest pytanie czy wprowadzenie sprzedaży wysyłkowej jest rzeczywiście w interesie pacjentów (nie mówiąc już o aptekach i farmaceutach) - bo tu już bym się zastanawiał.
Lekarze mogą udzielać teleporad i mają za to płacone. O ile dobrze sobie przypominam, to jakaś sieć aptek beknęła za próbę reklamy takiej usługi w swoich aptekach. Jedni mają za to płacone, inni muszą za to samo słono zapłacić : (
Tak jak napisałem w oddzielnym poście - jeśli wysyłką zajmą się tylko największe podmioty, to pozostałe apteki znikną, a farmaceuci przeniosą się do Niemiec lub do Big Pharmy. Co stanie się wtedy z cenami leków? Kto będzie miał władzę nad rynkiem i polityką lekową państwa? Czy wydanie leku będzie nadal miało jakąkolwiek szansę być czynnością fachową?
dziennie umiera 500 osob, a ktos sie zastanawia nad sprzedaza wyslkowa, co za glupota
zabezpiecznie interesu pacjentow - mozna peknac ze smiechu jak sie takie bzdury slyszy
Już kilkukrotnie uświadomiłem pacjentów, że cena ma znaczenie, ale warunki przechowywania tego co kupują są jeszcze bardziej ważne. Do tego nie oszukujemy się tego nie zrobi mała lokalna apteka, ale sieci. Gadanie o dobru pacjenta, czy jego wygodzie to tylko mydlenie oczu.
wiekszosc lekow mozna przesylac paczkami, wiec bez bzdur prosze
Jakich bzdur? Kto w paczkomacie zadba o właściwą temperaturę przechowywania? Przesyłki narażone będą na skoki temperatury. To nie magazyn w hurtowni, czy auto dostawcze wyposażone w rejestrację temperatury, czy apteka gdzie codziennie sprawdza się temperatury przechowywania. Jak na trwałość i jakość preparatów wpływa upalne lato, czy mroźna zima? Mało zamawiam, ale i mi się zdążyło dostać paczkę uszkodzoną, pognieciona i część zawartości zaginęła. Pomysł jest dobry, ale i tak taniej i szybciej kupię w lokalnej aptece - nawet jeśli muszę do miasta dojechać. Bo taka wysyłka kurierem trwa.
W wielu cywilizowanych krajach sprzedaż wysyłkowa jest dozwolona, oczywiście rygory są duże, np. każdą wysyłkę indywidualnie musi zatwierdzić farmaceuta, ale należy pamiętać o tym, że to jest to część większej całości - polityki lekowej państwa - wszystko musi być dograne, żeby nie spowodować niespodziewanych konsekwencji. Myślę, że polski rynek nie jest gotowy na tego typu konkurencję, a poza tym fachowość szwankuje na poziomie aptek fizycznych, więc co by się stało na poziomie aptek internetowych? Przede wszystkim ważne jest, żeby taka wysyłka odbywała się z apteki z tego samego powiatu, żeby nie spowodować zamykania aptek na prowincji, gdy wiele leków będzie wysyłanych z Warszawy. Być może tylko apteka dyżurująca powinna mieć prawo do wysyłki leków, np. kurierem?
Z tego co się orientuje paczki w aptece internetowej u znajomych w pracy pakuje pomoc. Bo może tak być. Do tego nie ma co się oszukiwać nie ma w kraju miejscowości oddalonych od apteki o dziesiątki kilometrów. Temperatury przechowywania i odbiór paczek? Tutaj mam największe wątpliwości. Problem z dostępem do leków w dobie e-recept też jest zupełnie inny. Zachęcamy pacjentów przyjezdnych do zadzwonienia wcześniej. Naszykujemy wszystko co jest potrzebne. To trwa kilka godzin, do następnego dnia. Na pewno szybciej nadanie paczki.