REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 7 lutego 2019, 10:01

PharmaNET apeluje do MZ – nie wszyscy podłączeni do PLMVS

W środę 6 lutego organizacje pracodawców, w tym Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET, wystosowały pismo do ministra zdrowia, Głównego Inspektora Farmaceutycznego i Sejmowej Komisji Zdrowia. Apelują o podjęcie pilnych działań, które zapobiegną kryzysowi w aptekach po 9 lutego 2019 r.

Kara dla apteki za nieprawidłowe weryfikowanie autentyczności leków wyniosła 1000 zł (fot. MGR.FARM)
Za trzy dni wszystkie apteki będą musiały być podłączone do weryfikującego autentyczność leków PLMVS (fot. Shutterstock)

Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców są zaniepokojeni sytuacją, która może pojawić się w aptekach z dniem wejścia w życie rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2016/161. A wszystko to przez problemy, które pojawiają się przy wdrożeniu systemu weryfikującego autentyczność leków PLMVS (czytaj więcej: KOWAL – koniec certyfikacji). W komunikacie ostrzegają, że pacjenci mogą mieć poważne kłopoty z nabyciem leków w aptekach. Dlatego potrzebna jest reakcja przedstawicieli państwa.

REKLAMA

Trzy przed terminem 30% aptek bez PLMVS

Od 9 lutego nowo wprowadzane do obrotu serie leków będą zabezpieczone unikatowym kodem dwuwymiarowym. Będzie on zawierał informacje m.in. o indywidualnym numerze opakowania. Pozwoli sprawdzić autentyczność leku przed wydaniem go pacjentowi (czytaj więcej: Pacjent bez leku, aptekom grożą wysokie kary – świat po 9 lutego).

Apteki dołożyły wszelkich starań, aby przygotować się do wdrożenia systemu weryfikacji autentyczności leków w wyznaczonym terminie. Zakupiły konieczny sprzęt, w tym czytniki 2D niezbędne do skanowania nowych kodów. Szkoliły także pracowników, poniosły koszty dostosowania funkcjonujących programów aptecznych do nowych zadań. Zgłosiły również swoją gotowość do Fundacji KOWAL (czytaj więcej: Ministerstwo milczy w sprawie PLMVS. Farmaceuci domagają się informacji).

– Niestety, na trzy dni przed godziną „zero” – jak wynika z informacji, którymi dysponujemy – nawet 30% aptek w Polsce, mimo najszczerszych chęci, ciągle nie uzyskało dostępu do platformy umożliwiającej weryfikację i wycofywanie z apteki potencjalnie sfałszowanych produktów – informują organizacje.

Co robić z alertami fałszywie dodatnimi?

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Apteki nie otrzymały do tej pory od operatora systemu stosownych PIN-ów albo okazały się one niepoprawne, dane apteki okazały się błędne bądź system informatyczny z różnych przyczyn nie działa. System weryfikacji startuje raptem za trzy dni, więc apteki już nie zdążą usunąć tych przeszkód. I nie będzie to ich wina (czytaj więcej: Problemy z PLMVS po 9 lutego – NIA apeluje do resortu zdrowia).

REKLAMA
REKLAMA

Apteki, którym udało się przejść rejestrację pomyślnie, po 9 lutego może zalać fala fałszywych „czerwonych alertów”. Powodem jest to, że wielu producentów leków już wcześniej wprowadziło do obrotu opakowania z kodem 2D, nie zasilając nimi baz danych systemu weryfikującego. Nie mieli takiego obowiązku (czytaj więcej: Apteki muszą zaopatrzyć się w skanery kodów QR). Nie ma gwarancji, że uzupełnią potem te dane w systemie. Ponieważ apteka nie dysponuje datą zwolnienia serii leku, a jedynie datą jego ważności, po 9 lutego powinna skanować dostawy wszystkich leków, które mają kody. W przypadku tych „nieuzupełnionych” wyświetli się komunikat o braku kodu, a zatem sugerujący możliwość sfałszowania.

– Na dzisiaj farmaceuci i właściciele aptek nie mają żadnej regulacji określającej sposób postępowania, jeśli powyższa sytuacja wystąpi. Nie wiedzą, czy wydać lek pacjentowi, czy odłożyć na półkę, czy też zwrócić lek do hurtowni i co zrobić, jeśli takie alerty będą pojawiały się często? A czy będą – nie wiadomo, bo nie było możliwości i czasu na przetestowanie systemu. Wiadomo za to, że polski system dystrybucji leków nie jest przygotowany na taką ewentualność – podnoszą organizacje pracodawców.

Potrzebne jasne zasady postępowania

W związku z tymi problematycznymi sytuacjami organizacje apelują do władz o pilne ustosunkowanie się i wydanie oficjalnego stanowiska. Powinny się w nim znaleźć jasne zasady postępowania i obowiązki związane z weryfikacją autentyczności leków po 9 lutego. Zdaniem organizacji dotychczasowa komunikacja płynąca jedynie od Fundacji KOWAL nie wystarczy i nie może stanowić dla aptek wiążących stanowisk.

Ponadto minister zdrowia oraz Główny Inspektor Farmaceutyczny powinni jasno wskazać, że apteki w odpowiednim okresie przejściowym nie będą ponosiły żadnych negatywnych konsekwencji związanych z problemami dotyczącymi PLMVS.

Źródło: IK/pharmanet.org.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA