12 miesięcy na zamontowanie w każdej aptece (ogólnodostępnej, szpitalnej) oraz punkcie aptecznych systemu monitorowania i rejestrowania temperatury oraz wilgotności – to nowy i kosztowny wymóg, jaki pojawił się w rozporządzeniu w sprawie podstawowych warunków prowadzenia apteki, jakie zostało w ubiegłym tygodniu skierowane do konsultacji publicznych. Wymóg, który wywołał falę krytyki w środowisku farmaceutycznym (czytaj również: Więcej obowiązków i wydatków dla aptek. Farmaceuci piszą o skandalu…).
W rezultacie Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej wystosowała pismo do Ministra Zdrowia, z apelem, aby ten nie podpisywał rozporządzenia.
– Wnoszę o podjęcie działań, które uniemożliwią wejście w życie kontrowersyjnych oraz merytorycznie niezasadnych przepisów, które spotkają się ze stanowczym sprzeciwem farmaceutów oraz podmiotów prowadzących aptek, to jest o niepodpisywanie ww. aktu przez Pana Ministra lub dokonanie zmian w zakresie wskazanym poniżej – czytamy w piśmie.
Naczelna Rada Aptekarska chce, by z rozporządzenia usunąć zapis o prowadzeniu systemu całodobowego monitorowania temperatury i wilgotności w pomieszczeniach apteki. Farmaceuci podkreślają, że wymiana wzorcowanych termo-higrometrów w pomieszczeniach na takie, które zapisują temperaturę i wilgotność całodobowo jest zbędna. Argumentują to tym, że w pomieszczeniach apteki nie występują nagłe i niespodziewane skoki temperatur (czytaj również: Apteki czekają kolejne wydatki. Będzie 6 miesięcy na dostosowanie…).
– Ponadto, w obecnej, złożonej i trudnej sytuacji gospodarczej, związanej z wysoką inflacją, brakiej dostępności leków, permamentnym podwyższaniem obowiązujących stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, nałożenie na podmioty prowadzące apteki kolejnych obowiązków, których realizacja wiąże się z koniecznością poniesienia dużych nakładów finansowych, skutkować będzie ich niewykonalnością – czytamy w piśmie Prezes NRA.
Nowe wymogi nic nie zmienią…
Naczelna Rada Aptekarska wskazuje, że obecny nadzór nad warunkami przechowywania produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, surowców farmaceutycznych i wyrobów medycznych jest na bardzo wysokim poziomie. Kontrolowany jest on zarówno przez wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych, w ramach audytów ISO, a w przypadku jednostek akredytowanych, także audytów akredytacyjnych (czytaj również: Ministerstwo powinno dofinansować dostosowanie aptek do nowych wymogów).
– Proponowane rozwiązanie wiąże się z koniecznością poniesienia w krótkim czasie, dodatkowych, znacznych nakładów finansowych przez podmioty objęte regulacjami opiniowanego aktu prawnego, co w obecnej sytuacji ekonomicznej kraju będzie trudne do realizacji – podkreśla Prezes NRA.
W ocenie Naczelnej Rady Aptekarskiej niezasadne jest nakładanie tego obowiązku, ponieważ nie ma on rzeczywistego wpływu na bezpieczeństwo i warunki przechowywania produktów leczniczych w aptekach.
Źródło: ŁW/NIA










