Podczas wczorajszego webinaru zorganizowanego przez firmę GSK, Marek Tomków – wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – odpowiadał na pytania farmaceutów o sytuację prawną aptek w czasie pandemii. Jedno z pytań dotyczyło szybkiej ścieżki dostępu do testów na koronawirusa dla farmaceutów. Okazuje się, że pracownicy aptek miewają z nią problemy (czytaj więcej: Farmaceuci i technicy objęci szybką ścieżką testów na koronawirusa).
– W śląskiej izbie okazało się, że farmaceutka jest podejrzana o zakażenie koronawirusem i stacja sanitarno-epidemiologiczna odmówiła jej skorzystania z szybkiej ścieżki twierdząc, że farmaceuci nie są nią objęci. Oczywiście interweniowała izba – mówił Tomków.
Jednocześnie zaapelował do wszystkich widzów, aby w przypadku tego typu problemów kontaktować się z okręgową izbą aptekarską. Samorząd może pomóc w takich sytuacjach, dostarczając niezbędnych dokumentów lub wskazując na konkretne zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego w tym zakresie (czytaj również: 37 osób objętych kwarantanną, po kontakcie z zakażoną farmaceutką. Co z pacjentami apteki?).
– I tak się stało dzisiaj. Nie jest to jedyny przypadek. Izba kontaktując się ze stacją stanitarno-epidemiologiczną przekazała odpowiednie dokumenty po stronie Głównego Inspektora Sanitarnego, jego zalecenia i farmaceutka została taką szybką ścieżką objęta – powiedział wiceprezes NRA.
Zakażenie poza apteką…
Podczas webinaru Tomków zwrócił uwagę, że zakażenie oraz skorzystanie z szybkiej ścieżki dostępu do testów, najczęściej kojarzone jest z problemem w aptece. A więc z sytuacją, w której ktoś z personelu zostałby zakażony przez pacjenta. W tym przypadku było jednak zupełnie inaczej (czytaj również: Łowicka apteka poddana kwarantannie. U farmaceutki potwierdzono koronawirusa…).
– Zupełnie, ale to zupełnie przypadkowo farmaceutkę objęto kwarantanną, a wynikało to z tego, że przebywała przez kilka chwil w miejscu, gdzie był ktoś inny chory na COVID-19 i w ramach procedury trafiono za nią do apteki. A więc było to zupełnie zewnętrzne źródło zakażenia – mówił Marek Tomków.
Farmaceuta podejrzewający u siebie zakażenie koronawirusem powinien w pierwszej kolejności kontaktować się oddziałem zakaźnym lub ewentualnie ze szpitalami jednoimiennymi. W przypadku poszukiwania informacji w tym zakresie, należy kontaktować się przede wszystkim z inspektem sanitarnym. Natomiast jeśli chodzi o skrócenie kwarantanny – które również przysługuje pracownikom apteki – decyzję o takowym może wydać tylko Państwowy Inspektor Sanitarny (czytaj również: GIS: farmaceuci objęci krótszą kwarantanną).
– Trzeba jednak pamiętać, że wtedy taka kwarantanna będzie krótsza niż 14 dni, ale na pewno nie krótsza niż 7 – powiedział Tomków.
©MGR.FARM










