REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Przeniesienie obowiązku ustalania poziomu refundacji na apteki? Tego chcą lekarze…

pon. 14 listopada 2022, 08:02

Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia postuluje do Ministra Zdrowia o „przeniesienie obowiązku określania poziomu refundacji z lekarzy i placówek medycznych na inne instytucje np. do aptek”. Dlaczego zdaniem lekarzy to apteki powinny się tym zajmować?

Lekarze po raz kolejny chcą przerzucić obowiązek ustalania poziomu odpłatności za lek, na pracowników aptek (fot. Shutterstock)
Lekarze po raz kolejny chcą przerzucić obowiązek ustalania poziomu odpłatności za lek na pracowników aptek (fot. Shutterstock)

Organizacja zrzeszająca lekarzy i świadczeniodawców – Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia – zwróciła się do Ministra Zdrowia o działania dotyczące zmiany w systemie refundacji leków. A konkretnie chodzi o zniesienie obowiązku określania na receptach poziomu odpłatności za lek, wyrób medyczny czy środek spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Zmiany przepisów miałby zostać wprowadzone wraz z procedowaną aktualnie nowelizacją ustawy refundacyjnej (czytaj również: Farmaceuta ustali odpłatność za lek? Ministerstwo Zdrowia prezentuje projekt zmian…).

– Obecny system refundacji, w której to na osobie wystawiające receptę spoczywa obowiązek określania poziomu odpłatności, jest dysfunkcjonalny. Zmusza bowiem lekarzy (i inne osoby wystawiające recepty) do czasochłonnej weryfikacji poziomów odpłatności – pisze PPOZ w liście do Adama Niedzielskiego.

REKLAMA

W ocenie organizacji, w sytuacji niedoboru kadr medycznych sytuacja taka jest nie do zaakceptowania i w interesie pacjentów, jest by lekarz mógł więcej czasu poświęcić na leczenie, a nie „zbędną biurokrację”.

REKLAMA

– Dodatkowo skomplikowany system określania odpłatności sprzyja pomyłkom, które skutkują bądź to stratami po stronie budżetu państwa bądź też nakładaniem na świadczeniodawców wygórowanych kar – pisze PPOZ.

Apteki nadają się do tego lepiej?

Lekarze uważają, że niejasne kryteria określania poziomów refundacji i wysokie ceny powodują, że w przypadku leków dostępnych w więcej niż jednym poziomie odpłatności, pacjenci starają się czasem nakłonić lekarzy do wypisania leku z określoną odpłatnością. Odmowa skutkuje niepotrzebnymi napięciami na linii pacjent-lekarz, co może negatywnie wpłynąć na skuteczność leczenia (czytaj również: Lekarze chcą automatycznego ustalania odpłatności za lek przy wystawianiu recepty).

– Co za tym idzie, konieczne jest uproszczenie systemu refundacji, jego maksymalne zautomatyzowanie – przede wszystkim zaś przeniesienie obowiązku określenia poziomu refundacji z lekarzy i placówek medycznych na inne instytucje np. do aptek – pisze PPOZ.

W ocenie organizacji to apteki, po zasięgnięciu informacji od pacjenta, „są w stanie szybko i bez ryzyka omyłek określić dostępność, w jakiej lek został wydany” (czytaj również: Odpłatność za lek powinna ustalać apteka? Lekarze apelują do ministra…).

REKLAMA

– Stabilna sytuacja kadrowa na tym rynku powoduje też, że obowiązek taki nie wpłynie negatywnie na inne świadczone przez apteki usługi – uważają lekarze.

Źródło: ŁW/PPOZ


REKLAMA
REKLAMA
Artykuł sponsorowany
Redakcja mgr.farm

Prebiotyk Fibraxine – unikalny skład i niezwykły wpływ na przewód pokarmowy

1 grudnia 202209:34

Najprościej ujmując, prebiotyki są „superpokarmem” dla żyjących w naszych jelitach „dobrych” bakterii. Wspomagają także odbudowę prawidłowej mikrobioty. Proces bakteryjnej przemiany materii to fermentacja. W jej wyniku z błonnika rozpuszczalnego powstają pierwszo- i drugorzędowe metabolity bakteryjne, a wśród nich krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (ang. short chain fatty acid – SCFA): octowy, propionowy i masłowy. Odgrywają one podstawową […]

Najprościej ujmując, prebiotyki są „superpokarmem” dla żyjących w naszych jelitach „dobrych” bakterii. Wspomagają także odbudowę prawidłowej mikrobioty. Proces bakteryjnej przemiany materii to fermentacja. W jej wyniku z błonnika rozpuszczalnego powstają pierwszo- i drugorzędowe metabolity bakteryjne, a wśród nich krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (ang. short chain fatty acid – SCFA): octowy, propionowy i masłowy. Odgrywają one podstawową rolę w odżywianiu nabłonka jelita grubego (zapewniają ponad 95% energii) oraz w utrzymaniu homeostazy, czyli dobrostanu organizmu. SCFA, w szczególności kwas masłowy, poza zapewnieniem energii komórkom nabłonka jelitowego powodują wzrost i różnicowanie komórek, utrzymanie stabilnej bariery jelitowej („uszczelnienie” jelita). W przypadku uszkodzenia ściany jelita SCFA umożliwiają i przyspieszają procesy gojenia, mają działanie antyonkogenne. Działają przeciwzapalnie (hamują produkcję cytokin prozapalnych i stymulują produkcję cytokin przeciwzapalnych jak również pobudzają układ odpornościowy gospodarza). Są odpowiedzialne również za prawidłową kurczliwość jelit i czucie trzewne. 

Prebiotyczny błonnik, dzięki mechanicznej regulacji rytmu wypróżnień, przyspieszeniu perystaltyki i pasażu, zwiększeniu masy/objętości stolca i poprawie jego konsystencji, reguluje pasaż jelitowy. To oznacza, że działa zarówno przeciwzaparciowo jak i przeciwbiegunkowo. Błonnik spowalnia rozkład węglowodanów, zmniejsza wchłanianie cholesterolu i trójglicerydów, obniża stężenie glukozy i zapotrzebowanie na insulinę. Dzięki temu, błonnik przyczynia się do zmniejszenia uczucia głodu i obniżenia ciśnienia tętniczego krwi. Pomaga w utrzymaniu prawidłowej masy ciała.

REKLAMA

REKLAMA

Ostatnie badania wykazały, że dieta bogatobłonnikowa zmniejsza ryzyko zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych i nowotworów ogółem, a błonnik rozpuszczalny zmniejsza ryzyko wystąpienia zapalenia uchyłków.

Tymczasem populacje zachodnie mają zdecydowanie zbyt mało błonnika w diecie. W dzisiejszych czasach, zwiększenie objętości błonnika pokarmowego w diecie jest trudne do zrealizowania, gdyż wiąże się ze spożywaniem dużych, liczonych w kilogramach, ilości owoców i warzyw. Dlatego też coraz częściej sięga się po gotowe suplementy, których zaletami są znana objętość podawanego błonnika, jego pochodzenie i jakość, jak również dodatki zwiększające skuteczność preparatów. Szczególnie preparat złożony FIBRAXINE jest wart uwagi, gdyż jest to produkt z którym przeprowadzono badania w Polsce, a po drugie ma unikatowy skład warunkujący jego właściwości: arabinogalaktan z laktoferyną.

Laktoferyna to naturalna glikoproteina o właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwzapalnych, wspomaga regulację mikrobioty jelitowej. Arabinogalaktan, zatwierdzony przez FDA błonnik pokarmowy o statusie GRAS (ang. generally recognised as safe = generalnie uznany za bezpieczny wg FDA), działa szczególnie silnie prebiotycznie (zwiększa liczbę endogennych dobrych bakterii), natomiast laktoferyna, działa przeciwzapalnie, immunomodulująco i przeciwdrobnoustrojowo. Arabinogalaktan jest nie skrobiowym polisacharydem o szczególnie rozgałęzionej strukturze (galaktoza do arabinozy jak 1:6), co czyni go rozpuszczalnym w wodzie i nieżelującym (w przeciwieństwie do innych, takich jak guar, karagen czy guma arabska). 

Według rekomendacji różnych towarzystw naukowych, zarówno polskich (Polskie Towarzystwo Gastroenterologii, PTGE), amerykańskich (American College of Gastroenterology, ACG, Americal Gastroenterological Asociation, AGA) czy europejskich (United Gastroenterology, UEG) błonnik rozpuszczalny, a w szczególności z dodatkiem arabinogalaktanu zalecany jest w leczeniu i profilaktyce zaostrzeń takich schorzeń jak: 

REKLAMA
  • różne postaci choroby uchyłkowej, w tym po przebytym zapaleniu uchyłków
  • zespół jelita drażliwego (IBS)
  • wspomagająco długoterminowo! W leczeniu zaparcia niezależnie od jego przyczyny
  • u pacjentów w trakcie radioterapii i chemioterapii – o ile jest dobrze tolerowany
  • u osób po operacjach na jelicie cienkim i grubym

Błonnik rozpuszczalny z laktoferyną (FIBRAXINE) mogą stosować osoby zdrowe, w celu uzupełnienia zawartości błonnika rozpuszczalnego w diecie (1 saszetkę dziennie codziennie). Należy podkreślić, że obecnie na rynku dostępnych jest wiele suplementów. Większość z nich nigdy nie była przebadana naukowo i nie ma dowodów na swoją skuteczność. Zatem błonnik błonnikowi nierówny i nie wystarczy „jakiś” preparat. Warto sięgać po sprawdzone rozwiązania, takie jak Fibraxine.

dr n. med. Anna Pietrzak
II Klinika Gastroenterologii CMKP
Oddział Gastroenterologii Szpitala Bielańskiego, Warszawa

 

Bibliografia:

1. Zannini E, Bravo Núñez Á, Sahin AW, Arendt EK. Arabinoxylans as Functional Food Ingredients: A Review. Foods. 2022 Apr 1;11(7):1026.
2. Lee DPS, Peng A, Taniasuri F, Tan D, Kim JE. Impact of fiber-fortified food consumption on anthropometric measurements and cardiometabolic outcomes: A systematic review, metaanalyses, and meta-regressions of randomized controlled trials. Crit Rev Food Sci Nutr. 2022 Mar 25:1-19.
3. Huwiler VV, Schönenberger KA, Segesser von Brunegg A, Reber E, Mühlebach S, Stanga Z, Balmer ML. Prolonged Isolated Soluble Dietary Fibre Supplementation in Overweight and Obese Patients: A Systematic Review with Meta-Analysis of Randomised Controlled Trials. Nutrients. 2022 Jun 24;14(13):2627.
4.Arayici ME, Mert-Ozupek N, Yalcin F, Basbinar Y, Ellidokuz H. Soluble and Insoluble Dietary Fiber Consumption and Colorectal Cancer Risk: A Systematic Review and Meta-Analysis. Nutr Cancer. 2022;74(7):2412-2425.
5. Carrasco-Labra A, Lytvyn L, Falck-Ytter Y, Surawicz CM, Chey WD. AGA Technical Review on the Evaluation of Functional Diarrhea and Diarrhea-Predominant Irritable Bowel Syndrome in Adults (IBS-D). Gastroenterology. 2019 Sep;157(3):859-880.
6. Lacy BE, Pimentel M, Brenner DM, Chey WD, Keefer LA, Long MD, Moshiree B. ACG Clinical Guideline: Management of Irritable Bowel Syndrome. Am J Gastroenterol. 2021 Jan 1;116(1):17-44.
7. Pietrzak A. Bartnik W., Szczepkowski M., Krokowicz P., Dziki A., Reguła J., Wallner G. Polish inerdisciplinary consensus and treatment of diverticular disease of the colon (2015). Gastroenterologia Kliniczna 2015; 7:1-19.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

5 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

I może jeszcze zaświadczenie o prawdomówności od pacjenta będziemy musieli brać?
"Zmusza bowiem lekarzy (i inne osoby wystawiające recepty) do czasochłonnej weryfikacji poziomów odpłatności" - no tak, dlatego świetnym pomysłem jest zrzucenie tego obowiązku na farmaceutów, bo my to mamy już czasu bardzo dużo. "Lekarze uważają, że niejasne kryteria określania poziomów refundacji i wysokie ceny powodują, że w przypadku leków dostępnych w więcej niż jednym poziomie odpłatności, pacjenci starają się czasem nakłonić lekarzy do wypisania leku z określoną odpłatnością. Odmowa skutkuje niepotrzebnymi napięciami na linii pacjent-lekarz, co może negatywnie wpłynąć na skuteczność leczenia" - dlatego świetnym pomysłem jest zrzucenie odpowiedzialności za to na farmaceutów, wtedy na pewno nie będą powstawały analogiczne problemy i napięcia na linii farmaceuta - pacjent. Ogólnie to wygląda jak próba zrzucenia niewygodnego obowiązku na inną grupę zawodową, mam nadzieję, że NIA jakieś się do tego odniesie ;)
Świetnie dobrane zdjęcie do artykułu. Po przeczytaniu tego złapałem się za głowę, nie dowierzając w to co właśnie przeczytałem. "Stabilna sytuacja kadrowa" w aptekach? Pierwsze słyszę. Ustalanie poziomu refundacji pytając pacjenta? Że niby co? Chce Pan drożej czy taniej? Całą dokumentacje mi przyniesie? A ja ksero zrobię i teczkę założę na wypadek kontroli NFZtu? Aptekarz nie jest od stawiania diagnoz i nie musi, nie zna się na tym. "Napięcia na linii pacjent-lekarz, co może negatywnie wpłynąć na skuteczność leczenia"? To tak ciężko wytłumaczyć pacjentowi na co choruje i co mu przysługuje lub nie? "Nakładanie na świadczeniodawców wygórowanych kar" No bo najbardziej kasa boli, jak POZ ma płacić kary. Niestety jak się wypisuje recepty nonszalancko to się buli za źle wykonaną pracę. Jak apteki płaciły kary za recepty papierowe bo nie w tej rubryce była data, albo pieczątka szanownego doktora to było dobrze? To już któraś próba przerzucenia na aptekę odpowiedzialności za wypisanie recept. To pismo nie powinno ujrzeć światła dziennego. Użyte argumenty w tym piśmie nawet śmieszne nie są.
Bo jakby co to zawsze lekarz nie będzie musiał płacić tylko farmaceuta...