Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zarówno GIF jak i WIF wydali swoje decyzje dopuszczając się obrazy przepisów postępowania administracyjnego. A w szczególności chodziło o niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy. WSA zwrócił m.in. uwagę, że o tym, czy reklama jednego profilu działalności danego przedsiębiorcy, jak chociażby drogerii, może jednocześnie wyczerpywać znamiona zakazanej reklamy apteki, świadczą każdorazowo okoliczności danej sprawy, w tym przede wszystkim treść reklamy (czytaj również: Informacja o godzinach otwarcia czy reklama apteki? Wyrok WSA uchyla decyzje inspekcji…).
– Tymczasem na gruncie niniejszej sprawy, organy inspekcji farmaceutycznej, nie ustaliły stanu faktycznego w sposób pozwalający z jednej strony na ocenę, czy spółka w ogóle prowadziła niedozwoloną prawem reklamę aptek, a z drugiej ewentualnego czasu takiej działalności – czytamy uzasadnieniu wyroku WSA.
Które spoty reklamowały aptekę?
Sąd wskazał, że impulsem do wszczęcia postępowania było przesłanie przez GIF pięciu spotów telewizyjnych. Tymczasem tylko dwa z nich dotyczyły dermokosmetyków i suplementów diety. Pozostałe trzy reklamowały wyłącznie kosmetyki (do makijażu, perfumy, wody toaletowe), a więc asortyment niezwiązany z obrotem aptecznym. Jednocześnie ani WIF, ani GIF w uzasadnieniu swoich decyzji nie wskazali, jakie konkretne dowody podlegały ocenie w toku postępowania i posłużyły do ustalenia stanu faktycznego (czytaj również: Farmaceuta wygrywa w sądzie z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym).
– W ocenie Sądu, organy obu instancji dopuściły się tym samym ewidentnego naruszenia przepisów art. 107 § 3 w zw. z art. 7, art. 8, art. 9 i art. 11 k.p.a., które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy. Zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a., uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne – wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa – czytamy w orzeczeniu.
To naruszenie sprawia, że WSA nie miał możliwości dokonania oceny zaskarżonej decyzji w kontekście prawidłowości zastosowania przepisów materialnoprawnych, czyli art. 94a ust. 1 p.f. A także jednoznacznego zidentyfikowania nakazu zaprzestania reklamy apteki i przyjętych przez organy przesłanek wymiaru kary. Nie wiadomo bowiem, jakie konkretnie spoty reklamowe, stanowiły podstawę do stwierdzenia przez organy naruszenia przez spółkę zakazu reklamy aptek. Inspektorzy nie określili, czy przyjęli, że emitując każdą z pięciu reklam firma dopuściła się naruszenia, czy może jedynie emitując wyłącznie te dwie, co do których treści decyzje zawierają odesłanie (czytaj również: Sąd uznał, że kara dla aptekarki za reklamę apteki była za wysoka…).
– Czy też należy przyjąć, że skarżąca naruszyła zakaz reklamy poprzez emisję wszystkich pięciu spotów a wtedy to nie ich treść a sama tożsamość nazwy i loga sieci drogeryjnej i aptecznej byłaby relewantną i wystarczającą cechą w świetle naruszenia zakazu reklamy aptek. Jednakże wówczas chybiona byłaby argumentacja GIF dotycząca zachęty dla klientów drogerii do poszukiwania w aptekach tego samego asortymentu, czyli dermokosmetyków i suplementów diety – wylicza WSA.
W rezultacie Sąd uchylił obie decyzje inspekcji farmaceutycznej. Wyrok jest nieprawomocny.
©MGR.FARM










