REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 12 października 2022, 08:01

Samochód z banerem i spoty puszczane z głośnika… Zdaniem sądów to nie była reklama apteki

Po jednym z polskich miast jakiś czas temu jeździł samochód z banerem informującym o adresie nowej apteki. Te same informacje puszczane były też z głośników umieszczonych na pojeździe. Choć Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny uznał to za naruszenie zakazu reklamy aptek, Sądy uznały, że było inaczej…

Samochód codziennie pokonywał 120 kilometrów, zatrzymując się w ruchliwych i dobrze widocznych miejscach (fot. Wikicommons)
Samochód codziennie pokonywał 120 kilometrów, zatrzymując się w ruchliwych i dobrze widocznych miejscach (fot. Wikicommons)

W grudniu 2016 roku po jednym z polskich miast jeździł samochód, na którym umieszczono baner wielkości 4 na 3 metry. Znalazły się na nim dwie grafiki przedstawiające na pomarańczowym tle nazwę apteki, symbol „eskulapa” oraz jej adres. Poza tym z głośnika umieszczonego na samochodzie emitowany był spot mówiący o lokalizacji apteki i jej godzinach otwarcia.

REKLAMA

Wojewódzki inspektor farmaceutyczny uznał, że była to forma niedozwolonej reklamy apteki. Tej zabrania bowiem art. 94a, który wprost mówi, że „zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności”. Zgodnie z przepisem reklamy nie stanowi jedynie informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego (czytaj również: Bilbord przy obwodnicy reklamował trzy apteki. WIF nałożył karę…).

W trakcie postępowania prowadzonego przez WIF okazało się, że wspomniany samochód codziennie pokonywał 120 kilometrów, zatrzymując się w ruchliwych i dobrze widocznych miejscach. Firma, której zlecono takie działania, chwaliła się nawet nimi na swojej stronie internetowej. Z udostępnianych przez nią informacji wynikało, że organizowała takie „kampanie reklamowe promujące nowo otwierane apteki” jednej z sieci w kilkunastu miastach w całym kraju.

Kampania informacyjna czy reklamowa?

Co ciekawe składając wyjaśnienia przez wojewódzkim inspektorem farmaceutycznym, firma przekonywała, że nie była to kampania reklamowa, ale kampania informacyjna. Mimo, że na dokumentacji (fakturach), do których dotarł WIF pojawiała się „typowa dla reklamy terminologia”. Firma przekonywała, że podawane były w jej trakcie tylko informacje o nazwie, adresie i godzinach pracy apteki. W rezultacie działania te nie stanowiły w świetle prawa farmaceutycznego niedozwolonej reklamy (czytaj również: Informacja o lokalizacji i godzinach otwarcia, też może stanowić reklamę apteki).

WIF nie dał jednak wiary tym wyjaśnieniom. Uznał, że o tym czy coś jest informacją czy reklamą, są faktyczne intencje podmiotu dokonującego przekazu oraz odbiór przekazu przez podmioty, do których jest kierowany. W tej konkretnej sytuacji informacja o nazwie i adresie apteki została podana w bardzo ekspansywny, agresywny i przede wszystkim wyróżniający się – w stosunku do innych aptek – sposób, typowy dla działań reklamowych o czym świadczy zastosowanie dużych, pomarańczowych mobilnych bilbordów z głośnikiem, przemieszczających się przez 3 dni po ulicach miasta (czytaj również: NSA: baner na autobusie komunikacji miejskiej nie stanowił niedozwolonej reklamy apteki).

– Według WIF celem kampanii było dotarcie do wszystkich osób, w tym tych które tej informacji nie szukały. Kampania miała zwrócić uwagę tych osób i zapaść w ich pamięci. W ocenie WIF w przedmiotowej sprawie warstwa reklamowa działań przeważa nad warstwą informacyjną. Celem tak przeprowadzonej kampanii informacyjnej było w istocie zachęcenie pacjentów do skorzystania z oferty nowootwartej apteki – czytamy w aktach sprawy.

REKLAMA
REKLAMA

Ta informacja nie stanowi reklamy

Tę decyzję wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego podtrzymał też Główny Inspektor Farmaceutyczny. W rezultacie przedsiębiorca złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie, bo informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki nie stanowi jej niedozwolonej reklamy (czytaj również: Informacja o godzinach otwarcia czy reklama apteki? Wyrok WSA uchyla decyzje inspekcji…).

– Nawet przyjmując, że informacja o nazwie i adresie Apteki została podana w bardzo ekspansywny, agresywny i sposób, typowy dla działań reklamowych to w ocenie Sądu przy wyborze takiej metody przekazania informacji, działania Firmy, prezentujące taką informację w ruchu ulicznym mieściło się w granicach, w których przeważa warstwa informacyjna nad innymi warstwami – ocenił WSA w Warszawie.

W ocenie sądu zbyt daleko idące było też twierdzenie inspekcji farmaceutycznej, że „celem tak przeprowadzonej kampanii informacyjnej było w istocie zachęcenie pacjentów do skorzystania z oferty nowootwartej apteki”. Zdaniem Sądu celem tak przeprowadzonej kampanii informacyjnej było jedynie przekazanie dozwolonej informacji o położeniu i godzinach otwarcia apteki.

W rezultacie WSA w Warszawie wyrokiem z 20 grudnia 2018 roku uchylił decyzję WIF i GIF (Wyrok WSA VI SA/Wa 859/18). Okazuje się, że kilka dni temu rację przyznał mu również Naczelny Sąd Administracyjny (Wyrok NSA II GSK 739/19), do którego skargę kasacyjną złożył Główny Inspektor Farmaceutyczny. Uzasadnienie wyroku nie zostało jeszcze opublikowane.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA