REKLAMA
śr. 11 maja 2022, 11:11

Stare zezwolenia na prowadzenie aptek, zmieniane na starych zasadach

Dwa wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego zburzyły wieloletnie stanowisko inspekcji farmaceutycznej, dotyczące stosowania „apteki dla aptekarza”. Prawnicy i właściciele aptek cieszą się z takiego obrotu sprawy. Z punktem widzenia NSA nie zgadza się jednak samorząd aptekarski.

"Nowe prawo doprowadzi do stopniowego rozdrobnienia rynku." - uważa ekspert Konfederacji Lewiatan (fot. Shutterstock)
Zdaniem Inspekcji zmiany w zezwoleniach po wejściu w życie "apteki dla aptekarza" muszą być zgodne z nowymi przepisami (fot. Shutterstock)

Pod koniec lutego Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że przedsiębiorcy niebędący farmaceutami nadal mogą kupować apteki, pod warunkiem, że uzyskały one zezwolenia na działalność, przed 25 czerwca 2017 roku. Wtedy bowiem w życie weszła „apteka dla aptekarza” (czytaj więcej: Ważny wyrok NSA w sprawie „apteki dla aptekarza”).

Takie wnioski płyną z dwóch wyroków NSA, wydanych w sprawach dotyczących zmiany zezwoleń na dwie apteki na Podkarpaciu. W spółce, do której należały placówki zaszły zmiany osobowe. W 2018 roku dołączyli do niej nowi wspólnicy, którzy nie byli farmaceutami. Podkarpacki WIF odmówił zmiany zezwolenia w zakresie nazwy oraz składu spółki wskazując, że nowi właściciele nie spełniają warunków nałożonych przez „aptekę dla aptekarza”. A ta mówi, że zezwolenia na prowadzenie apteki od 25 czerwca 2017 roku wydaje się tylko farmaceutom oraz ich spółkom.

Przedsiębiorcy nie zgodzili się z taką interpretacją przepisów i odwołali się od tej decyzji do GIF, a później też do WSA. Jednak dopiero Naczelny Sąd Administracyjny przyznał im rację. Wskazał, że ustawodawca nie przewidział w żadnych przepisach konieczności dostosowania prowadzonej działalności do wymagań AdA. Zdaniem NSA również uzasadnienie tej nowelizacji potwierdzało, że przepisy mają na celu wstrzymanie powstawania nowych aptek i punktów aptecznych na dotychczasowych zasadach. A zatem celem ustawodawcy nie było uniemożliwienie czy utrudnianie funkcjonowania aptek działających na podstawie starych zezwoleń (czytaj również: Prawnicy o przełomowych wyrokach w sprawie „apteki dla aptekarza”).

Przedsiębiorcy zadowoleni

– Orzeczenia NSA potwierdzają, że przepisy AdA należy intepretować tak, aby jak najbardziej respektować prawa nabyte właścicieli aptek – komentuje w Gazecie Prawnej Marcin Piskorski, prezes zarządu Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Jego zdaniem takie podejście nie kłóci się z celami przyjętych w 2017 r. rozwiązań. Wskazuje, że z uzasadnienia do tej regulacji nie wynika, aby „apteka dla aptekarza” miała na celu ograniczanie funkcjonowania aptek działających na podstawie starych zezwoleń, ale jedynie wstrzymanie otwierania nowych aptek.

W podobnym tonie wyraża się Łukasz Waligórski, farmaceuta oraz redaktor naczelny portalu Mgr.farm. Przypomina on, że niegdysiejszy wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda wielokrotnie podkreślał, że celem AdA jest zachowanie status quo na rynku, jakim była proporcja między aptekami indywidualnymi a sieciowymi (czytaj również: Przedsiębiorcy wygrali w NSA w sprawie „apteki dla aptekarza”).

– Z nowelizacji jasno wynika, że wymogi własnościowe, demograficzne, geograficzne czy dotyczące liczby posiadanych aptek stosuje się przy wydawaniu zezwolenia. A zmiana istniejącego zezwolenia nie jest równoznaczna z jego wydaniem – mówi Waligórski.

Samorząd rozczarowany

Zupełnie innego zdania jest Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej.

– Trudno zgodzić się z NSA, że celem AdA było doprowadzenie do skrajnie niesprawiedliwej sytuacji, w której przedsiębiorca posiadający choćby tysiąc aptek może nabyć kolejny tysiąc, jeżeli tylko wydano im zezwolenie przed wejściem w życie nowelizacji. A w międzyczasie farmaceuta musi spełniać restrykcyjne wymogi ustawowe – wskazuje Tomków.

Wiceszef samorządu aptekarskiego zauważa, że w omawianych sprawach nie mieliśmy do czynienia z sytuacjami, gdzie zmiana zezwolenia na prowadzenie aptek odbywała się jeszcze przed wejściem w życie AdA (czytaj również: Wspólniczka odeszła ze spółki. WIF odmówił zmiany zezwolenia na aptekę…).

– A zatem jakiekolwiek zmiany w zakresie zezwolenia na prowadzenie placówki powinny być rozpatrywane na podstawie obowiązujących regulacji i obostrzeń – uważa Marek Tomków.

Źródło: ŁW/Dziennik Gazeta Prawna

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]