REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 24 marca 2020, 11:19

Trzeba odejść od modelu farmaceuty jako „urzędnika-kasjera”

Do Ministerstwa Zdrowia trafiły petycje dotyczące możliwych negatywnych efektów wprowadzenia Farmaceutycznych Egzaminów Weryfikacyjnych (FEW). Ich autorzy wskazują, że receptą na brak farmaceutów nie jest ich sprowadzanie „ze wschodu”, ale zmiana modelu funkcjonowania tego zawodu w Polsce.

Ministerstwo zdrowia w warszawie
Zagraniczni farmaceuci w warunkach polskich szybko się wypalą i zniechęcą, a braki kadrowe będą coraz większe (fot. MGR.FARM)

Do resortu zdrowia wpłynęły dwie petycje od farmaceutów, techników farmaceutycznych i studentów farmacji zaniepokojonych zamiarem wprowadzenia Farmaceutycznego Egzaminu Weryfikacyjnego. Obie brzmią identycznie, a ich autorzy wyrażają stanowczy sprzeciw wobec planów Ministerstwa Zdrowia i apelują o usunięcie zapisu o FEW z projektu ustawy o zawodzie farmaceuty (czytaj również: NIA negatywnie o Farmaceutycznych Egzaminach Weryfikacyjnych).

REKLAMA

– Naszym zdaniem, wprowadzenie FEW odbije się negatywnie na pacjentach, którzy będą obsługiwani przez osoby o niższym kwalifikacjach. Sprowadzenie farmaceutów spoza UE, gdzie standardy często są niższe, istnieje możliwość studiowania farmacji weekendowo, a metody leczenia mogą być nieeuropejskiej, może spowodować zagrożenie zdrowia, a nawet życia pacjentów – czytamy w petycjach.

Ich autorzy wskazują, że słaba znajomość języka polskiego, który jest językiem trudnym, może przyczynić się do niezrozumienia pacjenta i jego problemu zdrowotnego. A to powinno być perfekcyjne, jeśli chodzi o sprawy zdrowia (czytaj również: Farmaceuci przeciwni FEW. Setki podpisów pod petycją do Ministerstwa…).

– Napływ dużej ilości farmaceutów ze wschodu z pewnością przyczyni się do obniżenia prestiżu zawodu oraz spowoduje jeszcze większą jego degenerację i ucieczkę polskich specjalistów. Ponadto sądzimy iż możliwość nostryfikacji dyplomu farmaceuty, o którą mogą ubiegać się profesjonaliści z poza UR, jest w pełni adekwatnym narzędziem, by zweryfikować ich kompetencje – czytamy w petycjach.

Nostryfikacja spełnia swoje zadanie

Autorzy tych słów są przekonani, że nostryfikacja pozwala dopuścić do wykonywania zawodu farmaceuty w Polsce, tylko osoby, które spełniają określone standardy.

REKLAMA
REKLAMA

– Zgadzamy się na przyjęcie do naszego kraju i zawodu osób zza granicy, ale tylko tych, których wiedza jest zgodna z poziomem UE – czytamy w petycjach.

Jednocześnie autorzy petycji przekonują, że w zawodach związanych z ochroną zdrowia obserwuje się systematyczny spadek liczebności personelu. Kryzys ten jest wielkim problemem, a pogłębia go fakt, iż absolwenci kierunków medycznych, w tym wielu farmaceutów, wyjeżdżają na Zachód (czytaj również: NIA zaniepokojona Farmaceutycznym Egzaminem Weryfikacyjnym).

– Młodzi, oraz coraz częściej starsi i doświadczeni farmaceuci, żegnają się z zawodem głównie poprzez brak perspektyw rozwoju, prawie zerowy prestiż, oraz sprowadzenie do roli sprzedawcy. Naszą receptą na brak farmaceutów jest zatrzymanie polskich specjalistów oferując im możliwości wykazania swojej wiedzy i odejście od modelu urzędnika-kasjera, a także zwiększenie roli farmaceuty w procesie leczenia pacjenta, oraz w zwiększenie możliwości rozwoju farmaceutów po studiach – piszą autorzy petycji.

Gwarantują jednocześnie, że zagraniczni farmaceuci w warunkach polskich szybko się wypalą i zniechęcą, a braki będą coraz większe.

Źródło: KW/MZ

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA