REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 8 stycznia 2019, 09:36

Urzędniczka przeprasza aptekarzy. Kłamstwo nazywa „przypuszczeniem”…

Śremscy aptekarze doczekali się przeprosin od urzędniczki, która w korespondencji z nimi posługiwała się nieprawdziwymi informacjami. W przesłanym oświadczeniu stwierdza, że nie sprawdziła informacji wysyłanych do aptekarzy o rzekomych interwencjach Izby Aptekarskiej w sprawie aptek, które nie pełnią dyżurów. Były to tylko jej przypuszczenia…

"Wszystkie osoby, które uraziłam, przepraszam" - pisze urzędniczka w oświadczeniu przysłanym aptekarzom (fot. Shutterstock)

Pod koniec listopada właściciele śremskich aptek wystosowali list otwarty do Starosty. Zapowiedzieli w nim, że od 1 stycznia 2019 roku nie będą pełnić dyżurów nocnych, niedzielnych i świątecznych. Wśród przyczyn wskazywali m.in. nieopłacalność dyżurowania oraz arogancję urzędników starostwa w kontaktach z nimi. Jedna z pracownic urzędu miała „straszyć” aptekarzy i kłamać w sprawie interwencji Izby Aptekarskiej (czytaj więcej: List otwarty aptekarzy do Starosty Śremskiego). Teraz urzędniczka przeprasza aptekarzy…

REKLAMA

Aptekarze oburzeni kłamstwem urzędniczki

Dnia 12 października 2018 roku Kierownik Referatu Spraw Obywatelskich, Izabela Ratajczak, wystosowała e-maila do wszystkich aptekarzy. Napisała między innymi: „czas na Państwa deklarację dot. godzin otwarcia aptek (…) problemem w obecnym roku były i są przerwy między dyżurami w niedziele handlowe od godz. 8:00 do 9:00 i od 18:00 do 20:00. Dlatego zostały wprowadzone dyżury również w ciągu dnia (…) zdarzały się sytuacje, że któraś apteka zapomniała o dyżurze, co spowodowało interwencję Izby Aptekarskiej. Dla Państwa wiedzy zostało również sprawdzone zapotrzebowanie mieszkańców na leki na podstawie danych z nocnej opieki i SOR-u.”

– W ślad za powyższym mailem, apteki powiatu śremskiego zadeklarowały swoje godziny pracy na 2019 rok. Argument o luce w godzinach 8:00-9:00 oraz 18:00-20:00 wprawił nas w zdumienie, niektórych wręcz zirytował. Łatwo urzędnikowi, na dodatek niefarmaceucie, dysponować czyimś czasem, pracą, firmą i pieniędzmi – piszą aptekarze. – Z kolei informacja o rzekomej „interwencji Izby Aptekarskiej” okazała się nieeleganckim, by nie rzec aroganckim kłamstwem, użytym przez urzędniczkę w charakterze „straszaka”. Tak się składa, że Prezes Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, pani mgr Alina Górecka, o takowej „interwencji” nic nie wie, bo… interwencji nie było. Zresztą nasz Samorząd Zawodowy nie jest powołany do wykonywania oderwanych od rzeczywistości życzeń urzędniczki.

Aptekarze zwracali uwagę, że w służbowej korespondencji Izabela Ratajczak samowolnie podawała nieprawdziwe informacje. Miały one na celu zastraszenie ich. Zdaniem aptekarzy świadczy to, że Ratajczak jest niewłaściwą osobą na tak ważnym stanowisku.

Urzędniczka przeprasza aptekarzy

Po ponad miesiącu od ujawnienia kłamstwa, urzędniczka wystosowała oświadczenie, w którym przeprosiła aptekarzy. 4 stycznia trafił do nich mail, o następującej treści:

REKLAMA
REKLAMA

– W związku z wysłanym przeze mnie mailem w dniu 12.10.2018 r. oświadczam, że nie jest prawdą, że Wielkopolska Okręgowa Izba Aptekarska w Poznaniu interweniowała kiedykolwiek w sprawie nie pełnienia dyżurów przez apteki. Nie sprawdziłam przed wysłaniem maila czy Izba Aptekarska dokonywała jakichkolwiek interwencji. Były to jedynie przypuszczenia, które okazały się mylne. Wszystkie osoby, które uraziłam, przepraszam. Jednocześnie informuję, że mój mail nie miał na celu wywołanie u Państwa żadnych wymuszeń dot. dyżurów. Chodziło mi w mailu wyłącznie o podanie godzin pracy aptek w roku 2019 – pisze urzędniczka.

Dyżurowy pat w Śremie

Sytuacja w Śremie, jeśli chodzi o dyżury aptek, pozostaje bez zmian. Po tym jak aptekarze odmówili pełnienia ich od 1 stycznia, Starosta zapowiedział, że apteka wynajmująca aktualnie lokal w budynku szpitala powiatowego otrzyma aneks do umowy. Jeśli nie zmieni trybu swojej pracy na całodobowy, zostanie jej wypowiedzona umowa, a na jej miejsce przyjdzie inny podmiot (czytaj więcej: Starosta śremski odpowiada aptekarzom… szantażem?).

Apteka rzeczywiście otrzymała taki aneks do podpisania (czytaj więcej: Śrem: apteka całodobowa, albo wypowiedzenie najmu). W związku z tym, że nie zgodziła się na jego podpisanie, Szpital wypowiedział jej właścicielom umowę najmu. Przedsiębiorcy dostali czas do 11 marca, aby opuścić lokal. Starosta przyznał jednak, że zawarta z apteką umowa obowiązuje do 30 listopada i nie ma możliwości jej wcześniejszego zakończenia (czytaj więcej: Starosta śremski nie zmienia zdania. Przy okazji pokazuje swoją niewiedzę na temat aptek…).

Źródło: ŁW

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA