Wynagrodzenia to jeden z gorętszych tematów w środowisku aptekarskim. Za każdym razem budzi emocje, bo przecież każdy chciałby zarabiać jak najwięcej. Ale ile dokładnie? Od czego zależą zarobki farmaceutów?
– Kwestia wynagrodzenia jest bardzo popularna i wszyscy właściwie o to pytamy siebie nawzajem, bo sami nie do końca wiemy czy dobrze zarabiamy czy nie. Cieszę się natomiast, że się pojawiają raporty, które nam mogą pokazać, jak to się zmienia. Czy to są to raporty GUS-u czy to różnego rodzaju portali, np. portal farmacja.pl. To są rzeczy, które nam są potrzebne. Farmacja się rozwija, farmacja się zmienia i również to wynagrodzenie się zmienia – mówi w programie „Kwadrans z Farmacją” mgr Klaudiusz Gajewski ze Związku Zawodowego Pracowników Farmacji.
Zwrócił on uwagę, że czynników wpływających na wysokość wynagrodzenia jest wiele. Jego zdaniem coraz mniejsze znaczenie ma płeć pracownika (czytaj również: Jeśli wynagrodzenia nie wzrosną, nie będzie chętnych farmaceutów do tej pracy).
– Wiadomo, że zawód farmaceuty jest zawodem sfeminizowanym, jednakże wcześniej było tak, że te płace dla mężczyzn były wyższe niż dla kobiet, mimo że zajmowały te same stanowiska. Teraz zaczyna to być coraz bardziej wyrównane. Natomiast zaczynają być inne aspekty bardziej istotne – jak duża apteka to jest, czy jest to apteka sieciowa czy prywatna, czy jest to apteka prowadzona przez farmaceutę czy firmę. To są elementy, które coraz bardziej mają wpływ na to wynagrodzenie, ale taki jest biznes – przyznał Gajewski.
Jego zdaniem trudno określić jednoznacznie, czy wyższe wynagrodzenie oferują apteki indywidualne czy sieciowe.
– Statystyka mówi, że w aptekach sieciowych farmaceuci mogą więcej zarobić, ale też mają inne obowiązki. Jeszcze do niedawna praca w farmacji wiązała się z oczywistymi czynnościami. Teraz, przy tym jak mamy UoZF, zakres obowiązków ma bardzo dużą rolę i bardzo duże znaczenie jeśli chodzi o gratyfikację – twierdzi członek zarządu ZZPF
Ustawa o zawodzie farmaceuty i wynagrodzenia
Jak doskonale wiadomo 16 kwietnia w życie weszła ustawa o zawodzie farmaceuty. Wprowadziła ona m.in. nowe uprawnienia i zakres odpowiedzialności dla kierowników aptek. Czy powinno to wpłynąć na ich wynagrodzenia? Zdaniem Klaudiusza Gajewskiego ustawa o zawodzie farmaceuty pokazuje, że praca w farmacji, nawet w aptece, może być zróżnicowana. Przekonuje jednocześnie, że w kontekście wynagrodzeń nie chodzi o to co jest w ustawie (czytaj również: Ile powinno wynosić wynagrodzenie farmaceuty za wykonanie szczepienia?).
– Chodzi o to, jaki mamy zakres obowiązków w danym miejscu pracy. Tak naprawdę pracodawca płaci nam za to, co my wykonujemy. […] Myślę, że od tego 16. kwietnia powinniśmy z pracodawcą zacząć dyskutować na temat, jaki jest w umowie wpisany zakres obowiązków. To, że jesteśmy magistrem farmacji nie oznacza, że mamy robić wszystko. To, że jesteśmy kierownikiem apteki ogólnodostępnej nie oznacza, że jesteśmy odpowiedzialni za wszystko. Warto zastanowić się nad zakresami obowiązków, bo farmaceuta to jest zawód pracownika, a nie pracodawcy – mówił ekspert w programie „Kwadrans z Farmacją”.
Wskazał jednocześnie, że farmaceuta ma swój zakres obowiązków, które wynikają z ustawy. Jednak ustawa nie mówi, że wszystko co jest niej jest, jest obowiązkiem każdego farmaceuty.
– To, co masz wpisane w zakresie obowiązków – należy do twoich obowiązków. Cała reszta? Nie daj sobie wmówić, że skoro jest ustawa – to masz to robić. Mamy zakres obowiązków i skoro nie mam tego w zakresie obowiązków to znaczy, że nie mam tego wykonywać. […] Zakres obowiązków określa, co możecie robić, a czego nie możecie robić. Jeżeli ktoś was do czegokolwiek zmusza spoza tego zakresu, to miejcie to na piśmie, bo żadna firma ubezpieczeniowa, żaden prawnik, nie da wiary temu, co wyście dogadali sobie z pracodawcą. Natomiast bardzo poważnym dowodem są dokumenty, które są podpisane przez obie strony – mówił Gajewski.
Mycie podłogi przez farmaceutę…
W ostatnim czasie w branżowych dyskusja, w zamkniętych grupach dla farmaceutów, pojawiły się informacje o nakłanianiu farmaceutów… mycia podłogi. Dla części środowiska taka sytuacja jest oburzająca, bo czy ktoś widział lekarza, który myłby podłogę w szpitalu? Klaudiusz Gajewski zwrócił uwagę też na inny aspekt tej sprawy.. (czytaj również: Kto prowadzi aptekę – przedsiębiorca czy kierownik? I co z odpowiedzialnością finansową?).
– Oczywistą rzeczą są dobre relacje w pracy. Gdy pracowałem w aptece wielokrotnie zdarzało się, że brałem mopa i czyściłem podłogę. Ale to nie wynikało z tego, że ktoś mi kazał. To wynikało z tego, że dbało się o moje miejsce pracy. Największy problem jest wtedy, kiedy ktoś nam coś każe. Bo jeżeli my bierzemy sami się za czynność, która nie jest czynnością skomplikowaną, to bierzemy za to odpowiedzialność. Jeżeli farmaceuta, który nie ma w zakresie obowiązków wpisane “mycie podłogi”, podczas godzin pracy umyje podłogę, przyjdzie pacjent, poślizgnie się i będzie jakaś szkoda – czy farmaceuta był zobligowany do tego? Nie. Czy było to wpisane w jego zakres obowiązków? Nie. Chcieliśmy dobrze, a wyszło tak sobie – mówił członek zarządu Związku Zawodowego Pracowników Farmacji.
Jego zdaniem należy pamiętać o tym, że jeżeli pracodawca do czegoś pracownika mocniej zachęca, to powinien to wpisać w zakres obowiązków i za to zapłacić.
Klauzula poufności… do dobry pomysł?
Klaudiusz Gajewski odniósł się również do ostatnich doniesień dotyczących klauzuli poufności, jaką do podpisania miała przedstawić swoim pracownikom jedna z sieci aptek. Klauzula ta zabraniała ujawniania informacji o wysokości zarobków. W ocenie przedstawiciela ZZPF tego typu klauzula nie powinna nikogo oburzać (czytaj również: Farmaceuta w aptece i tajemnica służbowa, czyli klauzula poufności w kontekście niezależności farmaceuty…).
– Klauzula poufności, jeśli chodzi o wynagrodzenie, moim zdaniem jest słuszna. My przychodzimy i pracujemy po to, żeby dostać to, na co się umówiliśmy z pracodawcą podczas podpisywania umowy o pracę. To się nie powinno zmieniać, choć oczywiście są aneksy wynikające z naszej aktywności – mówił Gajewski.
W trakcie programu „Kwadrans z Farmacją” podkreślił, że zawód farmaceuty jest przede wszystkim zawodem pracownika, a nie pracodawcy. Jego wartość budują umiejętności zdobywane w trakcie samokształcenia. Umiejętności i uprawnienia, których zdobywanie będzie możliwe dzięki ustawie o zawodzie farmaceuty i wprowadzanej opiece farmaceutycznej.
– W momencie kiedy my mamy większe kwalifikacje to pracodawca z nami inaczej rozmawia. Daje nam inny zakres obowiązków, a przy większym zakresie obowiązków negocjujemy stawkę – podsumował Klaudiusz Gajewski.
©MGR.FARM










