REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Właściciel 15 aptek z Częstochowy opowiada jak może wszystko stracić…

śr. 2 grudnia 2020, 09:40

„Jak otworzyłem kopertę od Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego i zacząłem czytać, że chce mi zamknąć dorobek całego życia, najpierw myślałem, że to dowcip. Jak doczytałem do końca, to był już duży wstrząs. Z kolejnych 2 miesięcy niewiele pamiętam, tak silne było napięcie nerwowe” – mówi Jerzy Tyś, właściciel aptek w Częstochowie.

Na korzystną dla przedsiębiorcy i zgodną z prawem decyzję GIF skargę złożyła jedna z okręgowych izb aptekarskich (Fot. Shutterstock)
W sprawę zaangażował się też Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców (fot. Shutterstock)

Money.pl publikuje dzisiaj artykuł na temat przedsiębiorcy z Częstochowy, który obawia się utraty swojego biznesu. Jerzy Tyś przez ostatnie 20 lat budował lokalną sieć aptek, wraz ze swoją wspólniczką farmaceutką. Po wejściu w życie „apteki dla aptekarza” chciał przekwalifikować dotychczasową spółkę na z o.o. by w łatwy sposób przekazać firmę córce. W nowej spółce to on miał mieć 100% udziałów. Śląski Inspektor Farmaceutyczny ocenił jednak, że takie przekształcenie jest bezprawne (czytaj również: Trzy apteki Ziko tracą zezwolenia za przejęcia niezgodne z “apteką dla aptekarza”).

Moje działania, co potwierdza interpretacja MZ, były zgodne z prawem, ale wycofałem się z przekształcenia firmy, bo otrzymałem z WIF sygnały, że mogę przez to ją stracić. Po moim wycofaniu wniosku, WIF umorzył sprawę dotyczącą przekształcenia – mówi Tyś.

REKLAMA

WIF do sprawy wrócił po roku…

– Jak otworzyłem kopertę od Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego i zacząłem czytać, że chce mi zamknąć dorobek całego życia, najpierw myślałem, że to dowcip. Jak doczytałem do końca, to był już duży wstrząs. Z kolejnych 2 miesięcy niewiele pamiętam, tak silne było napięcie nerwowe. W życiu czegoś takiego nie przeszedłem – mówi Tyś.

REKLAMA

Przyczyną ponownego zainteresowania tematem przez WIF było zgłoszenie Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek. Artykuł sugeruje, że zbiegło się to w czasie z wejściem do ZAPPA dwóch osób z Częstochowy – bezpośredniej konkurencji aptek Tysia (czytaj również: Ministerstwo zdrowia dało właśnie przyzwolenie na przejmowanie aptek przez sieci?).

– Absolutnie nie, nie wiemy, skąd takie podejrzenie, poza tym okoliczności, w jakich doszło do ujawnienia potencjalnego naruszenia przepisów, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia – odpiera zarzuty Marcin Wiśniewski, prezes ZAPPA.

Jak wyjaśnia, ZAPPA otrzymał informację o przekształceniu spółki „od osoby trzeciej”, ze strony internetowej, gdzie organizacja umieściła zakładkę „zgłoś nieprawidłowości”. Przekonuje, że w ten sposób spływa wiele sygnałów o patologiach na rynku aptecznym.

ZAPPA nie donosi, tylko zawiadamia…

– ZAPPA na swojej stronie publikuje listę blisko 600 aptek, które „podejrzane są o prowadzenie przez podmioty nieuprawnione”. Organizacja zachęca swoich sympatyków do zgłaszania przypadków podobnych do sprawy Jerzego Tysia. Po weryfikacji i te zgłoszenia trafią do WIF. ZAPPA nie lubi jednak nazywania tych informacji donosem, a takie sformułowanie pojawiło się w moich pytaniach – pisze dziennikarz Wirtualnej Polski.

REKLAMA

– Nazywając ZAPPA donosicielem w mojej ocenie narusza pan dobre imię związku jako, że wykonujemy ciężką pracę, w dodatku własnymi rękami, w kierunku doprowadzenia polskiego rynku aptek do stanu zgodnego z prawem – mówi Marcin Wiśniewski.

W sprawę zaangażował się też Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Jego zdaniem, przepisy ustawy „apteka dla aptekarza” nie znajdują zastosowania do przedsiębiorców posiadających zezwolenia na prowadzenie apteki wydanych na podstawie przepisów obowiązujących przed 25 czerwca 2017 r. Takie stanowisko potwierdziło 7 wyroków NSA. Pojawiły się jednak w ostatnim czasie też 2 wyroki, gdzie NSA zajął odmienne stanowisko (czytaj również: Dwie identyczne sprawy i dwa różne wyroki WSA dotyczące aptek).

Rzecznik MŚP złożył wniosek o rozpoznanie tych wątpliwości przez siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego. Uchwały NSA w takim składzie ujednolicają orzecznictwo sądowe, porządkując poglądy w sprawach, w których orzecznictwo dotychczas było rozbieżne.

Źródło: ŁW/Money.pl

REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

dlaczego prawo musi byc tak zawile? albo dlaczego do jednego przepisu stosuje sie rozne interpretacje (juz o roznych wyrokach sadu nie wspomne)