– Dlatego też Prezydent Łomży skierował do Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego wniosek o przeprowadzenie kontroli w aptekach, które notorycznie uchylają się od obowiązku świadczenia dyżurów w porze nocnej – informuje urząd miejski.
Zdaniem urzędników w przypadku stwierdzenia niezaspokajania w sposób uporczywy potrzeb ludności w zakresie wydawania produktów leczniczych, Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny ma prawo nawet cofnąć tej aptece zezwolenie na prowadzenie działalności. Warto przy tym podkreślić, że nie wszystkie placówki uchylają się do tego obowiązku i jest wiele aptek respektujących określone terminy dyżurów.
Proszę nie zmuszać nas do zbędnego heroizmu
Właścicielka apteki w Łomży wskazuje w swoim liście, że uchwała Rady Miejskiej powinna uwzględniać realne potrzeby mieszkańców. Wskazuje, że wiele łomżyńskich aptek nie dyżuruje od lipca 2020 r., kiedy apteka całodobowa odmówiła dyżurowania. Ostatnia reakcja prezydenta miasta, jest pierwsza na brak dyżurów od 7 miesięcy (czytaj również: Opolskie: jest ultimatum w sprawie nocnych dyżurów aptek).
– Apeluję: proszę nie zmuszać nad do zbędnego heroizmu. Liczymy na życzliwe zainteresowanie i pomoc, a nie autorytatywne uchwalanie grafiku i groźby. Jest wiele okolicznych miejscowości, gdzie nie zmusza się aptek do dyżurowania – Jedwabne, Nowogród, Kolno i wiele innych miast w Polsce – czytamy w liście.
Wskazuje też, że w Łomży funkcjonuje szpital, SOR i NŚOZ, gdzie pacjent może otrzymać pomoc w nagłych sytuacjach zagrożenia życia (czytaj również: Powiat Sokołowski: sprawa nocnych dyżurów aptek trafia do Sądu).
– Też uważam, że mieszkańcom Łomży należy się komfort w formie nocnych dyżurów aptek. Niestety w obecnej sytuacji nie jesteśmy w stanie tego komfortu zapewnić bez pomocy – również finansowej – ze strony władz miasta – kończy swój list właścicielka apteki z Łomży.
Źródło: ŁW/lomza.pl










