REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 9 czerwca 2020, 09:01

Wstrzymane dyżury aptek mogą już nie wrócić?

W ostatnich miesiącach wiele aptek pełniących do tej pory dyżury nocne lub działających całodobowo, skracało godziny swojego otwarcia. Przyczyną były braki kadrowe oraz wprowadzenie procedur zabezpieczających przed zakażeniem koronawirusem. Teraz pojawia się ryzyko, że apteki, które wstrzymały pełnienie dyżurów, mogą już do nich nie wrócić…

Ministerstwo wyjaśnia wątpliwości dotyczące finansowania dyżurów przez Powiat (fot. Shutterstock)
W trakcie epidemii w wielu miejscach polski zawieszono nocne dyżury aptek. Czy jest szansa, że już nie wrócą? (fot. Shutterstock)

REKLAMA

– Obawiać się jednak należy, że powrót do normalności nie będzie oznaczał dla wielu miast i powiatów powrotu do podstawowego chociażby zabezpieczenia farmaceutycznego tych ośrodków w placówki funkcjonujące w porach nocnych, w święta i weekendy. Obawa ta dotyczy w szczególności bardziej peryferyjnych i mniejszych ośrodków – pisze poseł.

Jak wskazuje, obecny system jest nie tylko niewydolny, ale skonstruowany w sposób, który nie zadowala żadnego z jego uczestników. Rady powiatów mają bowiem ustawową prerogatywę w postaci ustalania godzin pracy aptek ogólnodostępnych, w żaden jednak sposób nie partycypując finansowo w narzuconych przedsiębiorcom kosztach. Jednocześnie prawo stanowione przez samorząd nie wiąże się z żadną konsekwencją finansową za jego praktyczne niestosowanie.

– Prowadzi to do niepotrzebnych sytuacji, kiedy starostwa próbują w egzekucję swoich decyzji włączać organy ścigania. Również nadzorujące apteki wojewódzkie inspektoraty farmaceutyczne nie dysponują odpowiednimi narzędziami do skutecznych działań w tym zakresie. I wreszcie przedsiębiorcy farmaceutyczni sami finansują działalność wiążącą się ze zwiększonymi kosztami i ryzykiem, otrzymując za tę swoistą “misję” symboliczną rekompensatę w przypadku dyżurów nocnych, lub nie otrzymując jej wcale w przypadku pracy w niedziele i święta – pisze Patryk Wicher.

REKLAMA
REKLAMA

Potrzebne są zmiany

O potrzebie zmian w zasadach funkcjonowania dyżurów aptek mówi się od dawna. W przestrzeni medialnej pojawiają się coraz to nowe pomysły na rozwiązanie problemu. Jeden z nich przedstawiła też Naczelna Rada Aptekarska. Zdaniem NRA zamiast dotychczasowego rozwiązania, należy wprowadzić tzw. „plan dyżurów”. Chodzi o normę prawną zawierającą upoważnienie dla wojewody do fakultatywnego ustalania w drodze zarządzenia planu dyżurów aptek ogólnodostępnych.

Taki plan dyżurów miałby być uzgadniany z dyrektorem wojewódzkiego oddziału NFZ oraz konsultowany z radami okręgowych izb aptekarskich. Aptece zobowiązanej na podstawie planu dyżurów do pełnienia dyżuru przysługiwałoby wynagrodzenie ryczałtowe finansowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Miałoby mieć ono wysokość trzykrotności minimalnej stawki za godzinę ustalanej na podstawie ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (czytaj więcej: NRA podjęło uchwałę w sprawie dyżurów aptek w czasie epidemii SARS-CoV-2).

A co z tym problemem zamierza zrobić ministerstwo zdrowia? Czy w resorcie toczą się jakiekolwiek prace w kwestii dyżurów aptek? A w szczególności dotyczące ewentualnych zmian regulacji zawartych w art. 94 Prawa farmaceutycznego? Czy przygotowywane są zmiany w zakresie systemu finansowania dyżurów nocnych lub przeniesienia nocnych usług w zakresie podawania leków na inne pracujące w tym czasie podmioty służby zdrowia? Być może odpowiedzi na te pytania poznamy już wkrótce. Poseł Wicher zadał je Ministrowi Zdrowia, a nie jest on jedynym parlamentarzystą, który zainteresował się tym problemem (czytaj więcej: Posłowie pytają Ministra Zdrowia o problem z dyżurami aptek…).

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA