REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 14 kwietnia 2020, 10:40

Zdecydowany wzrost sprzedaży środków uspokajających. Przyczyną koronawirus…

Od kilku tygodni apteki notują zdecydowany wzrost sprzedaży wszelkich środków mających działanie uspokajające. Sprzedaje się zarówno więcej leków na receptę, jak i tych bez recepty. Przyczyną jest obecna sytuacja epidemiczna na świecie.

Koszt zakupu alternatywnego leku przy braku refundacji to od 160 zł do 780 zł za opakowanie (fot. Shutterstock)
Poziom stresu podnoszą też gospodarcze i ekonomiczne skutki epidemii koronawirusa. Wiele osób traci pracę i stałe źródło utrzymania (fot. Shutterstock)

– Jest wzrost zdecydowany sprzedaży leków uspokajających i wyciszających. Zarówno tak samo herbatki, mieszanki wyciszające, leki przeciwdepresyjne. Mogę śmiało powiedzieć, że nawet 200 procent – mówiła w programie „UWAGA: Koronawirus” farmaceutka Izabela Salamonowicz.

REKLAMA

Z jej relacji wynika, że często do apteki przychodzą pacjenci zaniepokojeni całą sytuacją do tego stopnia, że chcą kupować większe opakowania tego typu środków.

– Czuć taki niepokój i niepewność jutra – mówiła farmaceutka.

Potwierdzają to też farmaceuci w mediach społecznościowych.

– Dokładnie, wzrost sprzedaży preparatów uspokajających i nasennych, w tym leków psychotropowych jest znacznie wyższy niż jeszcze miesiąc temu – pisze na Twitterze farmaceuta Maciej Birecki.



Stres, strach i napięcie

Eksperci wskazują, że obecna sytuacja może być stresująca dla wielu osób. Wpływa na to wiele czynników. Jednym z nich jest konieczność izolacji i zamknięcia – szczególnie, kiedy na zewnątrz pogoda zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Do tego dochodzi konieczność przebywania z członkami rodziny, w szerszym wymiarze czasowym niż do tej pory. To również może skutkować napięciami i konfliktami.

Poziom stresu podnoszą też gospodarcze i ekonomiczne skutki epidemii koronawirusa. Wiele osób traci pracę i stałe źródło utrzymania. A do tego też napięcie wywołane obawą o zdrowie własne i bliskich. Dlatego też eksperci zwracają uwagę na ważną rolę jaką mają w tym czasie do odegrania psychologowie i konsultacje z nimi (czytaj więcej: VIDEO: Szukajmy nowych informacji o obecnej sytuacji tylko raz dziennie).

Ryzyko zakażenia koronawirusem, wzmożony ruch w aptekach i niedobory kadrowe są niewątpliwie przyczynami podwyższonego poziomu stresu wśród farmaceutów i techników farmaceutycznych. Dlatego jedna z sieci aptecznych postanowiła zaoferować swoim pracownikom bezpłatne i anonimowe konsultacje psychologiczne. Mogą oni porozmawiać ze specjalistą i poznać metody radzenia sobie z negatywnymi skutkami stresu (czytaj więcej: Sieć aptek wprowadza konsultacje psychologiczne dla pracowników).

Z kolei we włoskich aptekach pojawili się psychologowie, którzy starają się pomagać pacjentom. Obecnie trwa tam pilotaż który jest rezultatem działań stowarzyszenia aptekarzy Federfarma Veneto oraz Narodowego Stowarzyszenia Psychologów w Farmacji (Anpif). Obejmuje on 210 placówek aptecznych w regionie Wenecja Euganejska. Projekt ma potrwać od 3 do 6 miesięcy w zależności od tego, jak rozwijać będzie się sytuacja w kraju (czytaj więcej: Włochy: w aptekach pojawią się psychologowie).

Źródło: KW/Uwaga TVN

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA