REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Cienka lina nad receptową przepaścią – część 1

3 czerwca 2020 14:53

Telemedycyna i e-recepta na dobre zagościły w naszej pracy. Pośród wielu nowelizacji przepisów, które mają umożliwić sprawniejszą opiekę nad zdrowiem Polaków, otrzymaliśmy dość nieoczekiwany prezent. Są nim recepty pro auctore i pro familia…

Postawienie przez farmaceutę pierwszego kroku, diagnozy, oznacza wkroczenie na nowy poziom relacji z chorymi.... (fot. Shutterstock)
Postawienie przez farmaceutę pierwszego kroku, diagnozy, oznacza wkroczenie na nowy poziom relacji z chorymi.... (fot. Shutterstock)

Epidemia COVID-19 cały czas wywiera wpływ na nasze życie, także zawodowe. Dyżurowy art. 94 Prawa farmaceutycznego powoli odchodzi w faktyczny niebyt. Pacjenci i urzędnicy bawią się w “małego aptekarza” i wytwarzają płyny rzekomo dezynfekcyjne (czytaj również: Dezynfekcyjna receptura pacjentów…).

Telemedycyna i e-recepta na dobre zagościły w naszej pracy. Pośród wielu nowelizacji przepisów, które mają umożliwić sprawniejszą opiekę nad zdrowiem Polaków, otrzymaliśmy dość nieoczekiwany prezent. Są nim recepty pro auctore i pro familia, od lat przez ustawodawcę niegramatycznie określającego je nazwą pro familiae (PA i PF).

REKLAMA

Wiedza, uprawnienia i konsekwencje

Gdy kilka lat temu umożliwiono pielęgniarkom wystawianie recept na ograniczoną pulę leków, ze strony farmaceutów podniosły się głosy oburzenia. Podstawowym kontrargumentem (zignorowanym przez polityków, w tym resort zdrowia pod kierownictwem ministra Bartosza Arłukowicza), była niewielka znajomość farmakologii przez pielęgniarki.

REKLAMA

Faktycznie, w porównaniu do nas lub lekarzy, zakres farmakologii na studiach pielęgniarskich jest mały. Jeszcze gorzej to wyglądało, gdy się okazało, że recepty będą mogły wystawiać pielęgniarki po licencjacie, za to z ukończonymi kursami dającymi im omawiane uprawnienia.

Jak to celnie skomentował mój kolega-aptekarz, który ma żonę dyplomowaną pielęgniarkę: “ona może przepisać refundowany lek, choć jak sama przyznaje, nie ma pojęcia o mechanizmie jego działania, ale obserwuje jego efekty”. Tymczasem on, fachowiec od farmakologii, jest właścicielem/dysponentem leku, za który zapłacił hurtowni, ale decyzję o jego wydaniu z apteki podejmuje osoba trzecia, czyli jego żona, która ma świadomość swej farmakologicznej niewiedzy.

Mam też kolegów-aptekarzy, których żony są lekarkami oraz koleżanki-aptekarki mające mężów lekarzy. W tym wypadku nie ma wątpliwości dotyczących osób decydujących o leczeniu farmakologicznym.

Jak zapewne wszyscy rozumiemy, kluczem są uprawnienia jako pochodna wiedzy.  W ślad za uprawnieniami idą dalsze skutki, a wręcz konsekwencje. Możemy o nich przeczytać w znakomitym memorandum, które jest dostępne na stronach Okręgowej Izby Aptekarskiej z Warszawy (czytaj również: Memorandum prawne w sprawie ordynacji leków przez farmaceutów).

REKLAMA

Przeczytanie ze zrozumieniem jego treści, jest warunkiem sine qua non dalszej pracy aptekarza, który rozważa skorzystanie z nowych uprawnień lub nie korzystał z dotychczasowych, czyli recepty farmaceutycznej (RF).

Gdzie czyhają pułapki?

Obserwując internetowe dyskusje aptekarzy, zauważam kilka powtarzających się elementów. Recepty farmaceutyczne mylone są z PA/PF. RF nadal w uzasadnionych przypadkach możemy wystawić każdemu pacjentowi, w tym sobie lub członkom rodziny, ale za pełną odpłatnością. Nowością jest, że z przepisów zniknęło blokujące słówko, czyli “nagłe” zagrożenie zdrowia. Ułatwiono nam podejmowanie decyzji, niemniej niczego to nie zmieniło w odpowiedzialności za skutki.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

23 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

"Ignorowanie wagi dokumentowania może być poważnym błędem, za który możemy słono zapłacić. Zwrot nienależnej (wskazania zawarte w ChPL, ale jako pochodna właściwej diagnozy) refundacji będzie najmniejszym kłopotem. Większym będą nieuchronnie możliwe roszczenia finansowe ze strony pacjentów lub ich rodzin." Szanowny Panie Autorze. Rozumiem, że w tym fragmencie wybiega Pan w przyszłość i mówi o ewentualnych refundowanych receptach, wystawianym pacjentom, nie będących rodziną? Albo czegoś nie rozumiem, jak jeden taki poseł? Bo na tę chwilę mamy jedynie możliwość wystawiania recept refundowanych PA/PF i jakoś trudno mi sobie wyobrazić, żeby rodzina rościła sobie. Co do dokumentacji medycznej - musi być bez względu na odpłatność recepty i tu akurat nie ma taryfy ulgowej.
@MMK. Odsyłam do memorandum, tak jak na początku felietonu. Naprawdę warto przeczytać. Zachęcam też do przeczytania drugiej części felietonu, która powinna się ukazać w najbliższym czasie. Może wtedy się rozjaśni? W każdym razie nie ma przymusu wystawiania recept PF lub PA/PF. Każdy z nas pracuje na własną odpowiedzialność.
To memorandum jest napisane przez prawników i e kwestiach, podkreślam z całą mocą kwestiach ściśle farmaceutycznych , jak diagnoza, czy wybór leku w tym antybiotyku, opisane w memorandum kwestie są oczywiście napisane okiem prawnika. Nie są źródłem prawa, a oponią. Cenną, solidnie opracowaną, ale nie bez wad i nie pozbawioną kontrowersyjnych interpretacji prawa. Co do diagnozowania. Rozumiem, że jeśli np. Ketoprofen 50 mg, ma status leku na receptę, albo Groprinosin, Pyralginium, Tabex, Furaginum, to wtedy wydając taki produkt na receptę dochodzi do diagnozy i niezwykłej odpowiedzialnosci za zdrowie i zycie pacjenta. Ale w momencie gdy machina prawna zmienia status leku na OTC, przestajemy diagnozować i po prostu sprzedajemy jak zwykły sprzedawczyk z minimalną odpowiedzialnoscią za zdrowie pacjenta. Taki wlasnie Panstwo prezentujecie poziom w dyskusji nad wystawianiem recept farmaceutycznych. Gdzie zgłosić lekarza, ktory przepisuje 2 leki z tej samej grupy terapeutycznej dla jednego pacjenta? Lekarz POZ, ktory bierze kasę za wystawienie takiej wadliwej recepty. Nie zastanawiając się czy przypadkiem pacjent nie był u dwóch różnych kardiologów. Zajmijmy się budowaniem prestiżu naszego zawodu. Uruchommy prawdzie szkolenia, a nie ten chłam, który jest nieporozumieniem i stańmy się konkurencją na rynku medycznym. Nie patrzmy na nasz zawód jako gorszy, mający mniejszą wiedzę niż lekarze. Jesteśmy wolnym zawodem. Powinniśmy być dumni, a nie gadać o nie takiej pensji, czy syndromie złotej rybki (?). Wszystko, zależy od nas samych.
@DP. Zachęcam jeszcze raz do przeczytania memorandum lub webinaru z udziałem Prezesa M. Byliniaka i mecenasa Oskara Luty. To właśnie zmiany wynikające z wydania leku nie OTC, a RX wywołują kolosalne skutki dla farmaceutów. Ponownie zwracam uwagę na mylenie/mieszanie recept F z PA/PF, co widać i w Pańskiej wypowiedzi.
Nie mylę, ale nawiązuję do recept farmaceutycznych.
Tylko te same leki które teraz są OTC, jeszcze kilkanaście miesięcy temu miały status Rx. I ja w swojej wypowiedzi kładę nacisk na diagnozowanie. Piszę o receprach farmaceutycznych. Co do recept pro farmilia/auctore powinniśmy domagać się takiego samego traktowania i takich samych kontroli jak to ma miejsce w przypadku lekarzy, a nie jak niektórzy z NIA ostrzegać Intensywnych kontrolach NFZ. My w dyskusji, caly czas przyjmujemy postawę „zbitych psów” który ppwinien się cieszyć że dostał budę na zimę. To nam się należało! Problemem jest zaakceptowanie niedporacowanie przepisów. Mozemy wyposać receptę na ZK/ IB ale na S juz nie. Jaki to w ogóle ma sens. Zgodnie z logiką płynącą z „góry” powinnismy być wdzieczni za to co mamy. Szkoda gadać.
@DP. "Szkoda gadać"? To proszę nie gadać. ;-) Dostaliśmy prezent w postaci niedopracowanych - vide memorandum - przepisów o PA/PF. Prawnicy je wyłuszczyli, ja skomentowałem, Pan strzela focha. Wolny kraj, prawda? Może by Pan wolał, żebym zachęcał tak, jak niektórzy nasi koledzy, "piszmy dużo PA/PF, żeby nas zauważono"? Proszę patrzeć szerzej, na wszystkich farmaceutów, a nie tylko przez pryzmat siebie, jako odważnego i znającego przepisy, nieobawiającego się żadnych konsekwencji.
Nie strzelam focha, po prostu nie interesuje mnie dyskusja na takim poziomie i ciągłe straszenie zamiast uświadamiania farmaceutów.
Pisze Pan kompletnie od rzeczy. Gdzir ktokolwiek twierdzi że mamy posać dużo?
Do John Doe - kiedyś może być ten pierwszy raz i tu P. Mariusz może mieć niestety rację .
MP: wszędzie czyhają pułapki, orozem jeszcze zapomniałeś postraszyć. Zawsze się baliście, nigdy nic się nie dało bo przepisy. Czapkowanie i kłanianie się w pas urzędnikom, wifom, srifom. Nie szkoda mi, że was zaorali, naprawdę.
Naprawdę myślicie że sama wiedzą farmakologiczna jest potrzebna do ordynacji leków? Jestem ciekawa i chce zobaczyć jak osłuchujecie pacjenta, oglądacie jego gardło, badacie węzły chłonne, analizujecie dokumentację medyczną, a to tylko wycinek tego co robią Pielęgniarki i Położne podczas ordynacji leku. Zazdrość was po prostu zrzea. Farmakologię miałam jako przedmiot przez 24 miesięcy w trakcie nauki. Na pewno nie wiem tyle co wy. Ale ja w przeciwieństwie do was zbadam pacjenta. Jeśli będę mieć wątpliwość wyślę go do lekarza. A nie będę się popisywać kim to ja jestem. Lekarze szczególnie po studiach i stażu potrafią Pyralgina w ampułkach zapisać doustnie, nawet recepty nie umieją wypisać i porządnie zleceń. Pozdrawiam i więcej pokory wam życzę.
Myślę, że nikt o zdrowych zmysłach tak nie myśli, odnosząc się do pierwszego pytania. Nie ma u mnie żadnej zazdrości, po prostu nie miałem żadnych zajęć klinicznych i nie zamierzam pchać się w coś, czego nie umiem. Inna sprawa, że nie spotkałem się jeszcze z wieloma zaordynowanymi lekami przez pielęgniarkami, nie wiedziałem nawet, że zajmują się badaniem pacjentów, diagnozowaniem i leczeniem.
Czas nadrobić braki w wiedzy. By ordynować czy kontynuować każda z nas kończy kurs badań fizykalnych. Miałam go na studiach i dodatkowo skończyłam kurs specjalistyczny w tym zakresie, jestem też specjalista w dziedzinie chirurgii, mam kurs specjalistyczny leczenia ran i cały czas się dokształcam. By móc ordynować i wypisywać recepty też ukończyłam kurs stop ja 1. A wypisanie recepty ordynacyjnej to bardzo dużą odpowiedzialność. Jeśli nie jesteśmy pewne diagnozy to odsyłamy pacjenta do lekarza. Dodatkowo możemy zaordynować antybiotyki. Wystawić wnioski na zaopatrzenie medyczne zgodne z wykazem w rozporządzeniu. Może nie miałyśmy tyle farmakologii co wy, ale wiemy co i jak możemy zrobić, co wypisać. I szczerze nie mamy zamiaru kwalifikować pacje tow do szczepień wystarczy że je wykonujemy też zresztą po specjalistycznym kursie. O ile mi wiadomo w trakcie waszych studiów nie ma.przedmiotu badania fizykalne iwywiad, oraz nie ma przedmiotu szczepienia ochronne.
Ale się pani odpaliła, jak będą możliwości rozwoju i idące za tym realne korzyści to pewnie skorzystam. Jak panie dostaną więcej możliwości to nie będę chodził po waszych forach i wypisywał elaboratów
Niepotrzebnie się Pani irytuje. Nikt z nas nie ma zamiaru zabawiać się w lekarza ani w pielęgniarkę. Nie będziemy w aptece kontrolować stopnia przerostu prostaty ani zakładać cewników urologicznych, obiecujemy. :) Przy okazji: jakby Pani skomentowała następujące słowa swojej koleżanki po fachu? ### Bo mogłabym wystawić receptę tylko na część leków. Dla przykładu – z przeciwbólowych – na Tramal. A dlaczego nie na Ketonal? Z doświadczenia wiem, że Ketonal jest przez pacjentów dużo lepiej tolerowany niż Tramal, po którym niejednokrotnie pacjenci mdleją, mają nudności i wymiotują. I choć byłabym przekonana o tym, że lepiej danemu pacjentowi zrobiłby Ketonal (choć ten też ma swoje skutki uboczne), to musiałabym zgodnie z rozporządzeniem wypisać receptę na Tramal. Albo skierować pacjenta do lekarza. Hmm… to w końcu ja leczę tego pacjenta, czy nie? Tak samo jest z lekami przeciwwymiotnymi: mogę wypisać receptę na Ondansetron i Torecan, ale na Metoclopramid już nie. A może ja uważam, ze Metoclopramid byłby lepszy? I analogicznie, leki anksjolityczne – dlaczego tylko Hydroxyzyna? Zaobserwowałam, że nasennie o wiele lepiej działa Nitrazepam. Ale nie mogę go przepisać, więc zlecę, moim zdaniem, mniej skuteczną, Hydroxyzynę… ### Źródło: https://www.pielegniarki.info.pl/article/view/id/4628
Artykuł jest z 2014 roku. Od tego zacznijmy. Tak mogę ordynowac tramal lub połączenie z paracetamolem. Ale Ketonal mogę kontynuować. Zgadzam się że często Ketonal w niektórych bólach działa lepiej. Mając dostęp do dokumentacji mogę sprawdzić czy był już wypisany na jakiej podstawie i z jaką odpłatnością. Miałam ostatnio pacjentkę z silnymi bólami miesiączkowymi. Ma wpis w karcie. Odpowiednim icd10. Wystawiona recepta była na Ketonal z odplatnoscia 50% a więc mogę.go kontynuować, wpisuje w karcie z jakiego powodu pacje tka się zgłosiła, jakie dolegliwości zgłasza, nasilenie bólu w odpowiedniej skali i wypisuje jej Ketonal na 50%. Pielęgniarką i położna w wyniku szkolenia nabywa wiedzę i umiejętności i niestety sami wiemy jak niektóre kursy wyglądają. Ja nie dyskutuje z farmaceuta tylko wypisuje recepty, poprawnie, na razie wszystkie są realizowane i nie ma z nimi problemu. A co recepty RF to jest to dobra sprawa. Kontynuacyjne też. Na pewno nie obrazilabym się gdyby farmaceuta do mnie zadzwonił i powiedział o polipragmazja. Ale staram się.sprawdzac jakie leki bierze pacjent. I mam nadzieję że leki OTC oraz suplementy pewnego dnia będą kupowane na dowód osobisty i wejdą do apteczki w oko.gov.pl byśmy mogli je sprawdzać. Bo pacjent może brać kilka preparatów o tym samie składzie a różnych nazwach.
O właśnie, o to mi chodziło. To doskonale ilustruje, że każdy z zawodów na co innego zwraca uwagę. Tu nawet nie chodzi aż tak o wiedzę, tu chodzi bardziej o wyrobioną w trakcie edukacji wrażliwość. Ja np. patrzę na metoklopramid i widzę podniesioną prolaktynę włącznie z wszystkimi tego konsekwencjami. Patrzę na tramal i znając jego mechanizm działania wiem, że mdłości i zawroty głowy przy regularnym braniu są przejściowe i najprawdopodobniej kolejne dawki będą coraz lepiej tolerowane, wiem, że ten lek nadaje się dłuższego stosowania w przeciwieństwie do ketonalu który lubi powodować nadżerki w układzie pokarmowym. Gdy widzę starszą kobietę zaczynającą codziennie stosować nitrazepam wiem, że gdy przyjdzie po kolejna receptę na ten lek może mieć problem z przypomnieniem sobie różnych zdarzeń i ogólnie z myśleniem, że po znacznym przekroczeniu 2 tygodni regularnego stosowania przy próbie odstawienia babka będzie mieć bezsenność z odbicia. Ludzie wypisują sobie co miesiąc benzodiazepiny, po jakimś czasie lekarz dokłada leki łagodzące objawy demencji, "panienka z okienka" nadal podaje numerki na wykupienie benzo bo babka przecież tylko po tym zasypia itp itd To są tylko najprostsze przykłady i pierwsze skojarzenia spisane na szybko ilustrujące dostrzeganie przez każdego innych elementów tej samej układanki.
Pisze Pani o badaniach fizykalnych, jakby to była conajmniej operacja na otwartym sercu. Zaglądamy w gardła pacjentom. Czego niestety nie uświadczy Pani przy pomocy teleporady. A wszyscy wiemy, że antybiotyki też są pisane po takich teleporadach. Nie roumiem skąd u Pani taka agresja. Pani się wydaje, że wia Pani coś o lekach i leczeniu. Mówi Pani o przykładach anegdotycznych. My też możemy podać masę przykładów pisania antybiotyków niezgodnie z aktualnymi wytycznymi, dublowania leków z tej samej grupy terapeutycznej i wielu innych błędów. Ośmiesza się Pani takimi pieniackimi elaboratami. Mam podać przykład, że kiedyś widzialem jak pielęgniarce upadł wenflon na podłogę, a ona podniosła i zacewnikowała żyłę? Rozumiem, że to rzutuje na wszytskie pielegniarki? Nie ma Pani pojęcia o pracy farmaceuty. To jest Pani poziom dyskusji. Bardzo niski poziom.
Pisze Pani o badaniach fizykalnych, jakby to była conajmniej operacja na otwartym sercu. Zaglądamy w gardła pacjentom. Czego niestety nie uświadczy Pani przy pomocy teleporady. A wszyscy wiemy, że antybiotyki też są pisane po takich teleporadach. Nie roumiem skąd u Pani taka agresja. Pani się wydaje, że wia Pani coś o lekach i leczeniu. Mówi Pani o przykładach anegdotycznych. My też możemy podać masę przykładów pisania antybiotyków niezgodnie z aktualnymi wytycznymi, dublowania leków z tej samej grupy terapeutycznej i wielu innych błędów. Ośmiesza się Pani takimi pieniackimi elaboratami. Mam podać przykład, że kiedyś widzialem jak pielęgniarce upadł wenflon na podłogę, a ona podniosła i zacewnikowała żyłę? Rozumiem, że to rzutuje na wszytskie pielegniarki? Nie ma Pani pojęcia o pracy farmaceuty. To jest Pani poziom dyskusji. Bardzo niski poziom.
Przeraża mnie ta cała dyskusja. Mam wrażenie że kręcimy się cały czas wokół kwestii nadużywania narzędzia jakim jest RF/PF/PA w celach conajmniej przestępczych. Czy my Polacy nie potrafimy nic robić normalnie? RF istnieje od dawna, obecnie po usunięciu "nagłego" mogłyby służyć do doraźnego wydawania leków w sytuacji niemożności uzyskania recepty lekarskiej przez pacjenta i kropka, a nie ORDYNOWANIA leku, bo w obecnym kształcie funkcjonowania aptek jest to bez sensu. Dokumentacja, diagnoza, badanie o zgrozo? Gdzie? W ekspedycji? W toalecie? Jakie mamy do tego uprawnienia w sytuacji gdzie obecnie w procesie leczenia obowiązują rygorystyczne standardy i procedury? Nawet gdyby to wszystko przeprocedować, wyszkolić, nadać uprawnienia, zmienić warunki lokalowe wymagane do prowadzenia apteki, (i tak 90% aptek nie będzie w stanie ich spełnić od ręki), to ocean wody upłynie. Porównywanie z możliwościami lekarzy czy pielęgniarek pracujących w gabinetach indywidualnie z pacjentem mija się z celem. Jestem przekonana że żadna apteka w Polsce nie dysponuje na chwilę obecną profesjonalnym gabinetem dla pacjentów (nie mylić z pokojem kierownika). Skupmy się na tu i teraz, wystawiajmy recepty PA/PF na kontynuację leczenia dla bliskich, bo to się przydaje najbardziej, a RF 100% dla pacjentów niespokrewnionych z uzasadnieniem, a przede wszystkim ze zdrowym rozsądkiem. Resztę trzeba spokojnie umocować w prawie a nie na łapu capu najpierw robić potem myśleć, bo tak sobie wymyślił jakiś polityk pod publiczkę, albo nawiedzony koordynator, a my się nakręcamy jak dzieci. Nie szukajmy okazji do wycięcia konkurencji przy pomocy RF, a z pewnością nikomu się nie narazimy. Niech każdy robi to do czego jest uprawniony.
No proszę... Można? Można i to bez wbijania igły komukolwiek, bo chciałam zauważyć, że póki co nie mamy do tego uprawnień :) Współpracując ze sobą, czy to z lekarzami, czy pielęgniarkami, bez zbędnych przepychanek i uszczypliwości możemy więcej się od siebie nauczyć, a pacjent na pewno na tym bardziej zyska.

Powiązane artykuły

Fałszerz recept złapany. Grozi mu do 5 lat więzienia… Fałszerz recept złapany. Grozi mu do 5 lat więzienia…

Nawet 5 lat więzienia grozi 32- latkowi, zatrzymanemu w czwartek przez funkcjonariuszy z Wydziału do...

Refundowane recepty od farmaceutów i “syndrom złotej rybki”… Refundowane recepty od farmaceutów i “syndrom złotej rybki”…

Minął już miesiąc odkąd w Prawie farmaceutycznym zapisano możliwość wystawiania przez farmaceutów re...

Rodzice dzieci z padaczką mają problemy z lekiem. “Wystąpił nowy rodzaj napadu”… Rodzice dzieci z padaczką mają problemy z lekiem. “Wystąpił nowy rodzaj napadu”…

Posłanki Jagna Marczułajtis-Walczak i Dorota Niedziela piszą do Ministra Zdrowia w sprawie problemów...

REKLAMA

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz