REKLAMA
pt. 1 lipca 2022, 08:01

„Apteka dla aptekarza” po pięciu latach obowiązywania

Po pięciu latach obowiązywania „apteki dla aptekarza” nie ustają kontrowersje związane z wprowadzeniem i interpretacją zapisów tej nowelizacji Prawa farmaceutycznego. Co ciekawe w ostatnim czasie, o konieczności ponownego przyjrzenia się ograniczeniom w otwieraniu nowych aptek, mówią zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy „apteki dla aptekarza”.

Gościem programu "Kwadrans z farmacją" był Marcin Piskorski - Prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET
Gościem programu "Kwadrans z farmacją" był Marcin Piskorski - Prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET

Od 25 czerwca 2017 roku zezwolenie na prowadzenie apteki może otrzymać wyłącznie farmaceuta lub spółka farmaceutów. Nowelizacja ustawy Prawo farmaceutyczne, która wprowadziła tę zmianę określana jest jako „apteka dla aptekarza”. Wraz z nią w życie weszły też inne ograniczenia dotyczące otwierania aptek – demograficzne, geograficzne i ilościowe (czytaj więcej: Apteka dla aptekarza).

– Ustawa została przedstawiona w październiku i miała obowiązywać od 1 stycznia 2017 roku. Miała być uchwalona w ekspresowym tempie, a ostatecznie praca nad nią trwała 9 miesięcy. Dzięki temu udało się osiągnąć jakiś rodzaj kompromisu. Pamiętam też bardzo dobrze składane wtedy zapewnienia przez projektodawców, polityków i ministerstwo, że ustawa ta ma nie uderzać przedsiębiorców już działających na rynku, tylko ma ograniczać liczbę powstających nowych aptek i do dzisiaj się bardzo mocno trzymamy tych stwierdzeń – mówił Marcin Piskorski, Prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET w programie „Kwadrans z farmacją”.

Wskazywał on, że ostatnie wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego potwierdzają, że taki właśnie był zamysł „apteki dla aptekarza”. Przypomnijmy, że w lutym NSA uznał, że inspekcja farmaceutyczna nie może odmówić zmiany zezwolenia na prowadzenie apteki, które zostało wydane przed 25 czerwca 2017 r., nawet jeśli zmiana będzie niezgodna z przepisami „apteki dla aptekarza” (czytaj również: Prawnicy o przełomowych wyrokach w sprawie „apteki dla aptekarza”).



W ocenie Marcina Piskorskiego próby wyczytywania z ustawy przepisów, których tam nie ma, są nieuprawnione. Odniósł się w ten sposób to interpretacji stosowanych przez samorząd zawodu farmaceuty oraz inspekcję farmaceutyczną, według których przepisy „apteki dla aptekarza” należy stosować też do zezwoleń wydanych przed wejściem w życie tej regulacji.

– Te wyroki, które w ostatnim czasie zapadły przed NSA kończą proces implementacji „apteki dla aptekarza”. Dzisiaj powinniśmy już chyba przestać wylewać kolejne hektolitry atramentu na temat tej ustawy. Ci, którzy uważają ją za szkodliwą, dalej tak będą uważali, a ci, którzy uważają ją za wielki sukces, nadal będą widzieć w niej sukces. W tej kwestii dalej się nie posuniemy – przekonywał Marcin Piskorski.

Duże sieci apteczne obchodzą przepisy?

Prezes ZPA PharmaNET w programie „Kwadrans z farmacją” zaprotestował też przeciwko mówieniu w przestrzeni publicznej, o „obchodzeniu przepisów przez duże sieci apteczne”. Właśnie takiego określenia użył kilka dni temu poseł Waldemar Buda (obecnie sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej), który był inicjatorem „apteki dla aptekarza”. W wywiadzie udzielonym niedawno Radiu ZET, wskazywał też, że warto na nowo przyjrzeć się przepisom wprowadzonym w 2017 roku (czytaj więcej: „Apteka dla aptekarza” jest obchodzona. Trzeba jej przyjrzeć się na nowo…).

– Wyrażam przekonanie, że Pan Minister oparł się na nieprawdziwych informacjach, które być może ktoś mu zasuflował i których po prostu nie miał czasu sprawdzić. My bardzo chętnie zasiądziemy do takiej analizy i jesteśmy tutaj otwarci – skomentował Marcin Piskorski.

Wskazał jednocześnie, że podobną argumentację, opartą na fałszywych przesłankach, przekazywano podczas procedowania „apteki dla aptekarza” w 2017 roku. Wtedy mówiło się, tym że zagraniczne sieci apteczne przejmują polski rynek. Piskorski zwrócił też uwagę na opublikowany niedawno przez Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców raport z jego działalności. W raporcie tych zostały opisane postępowania dotyczące rynku aptecznego, w których Rzecznik brał udział (czytaj również: Rzecznik MŚP podsumowuje swoje działania w sprawie aptek).

– Wszystkie sprawy są jak do tej pory wygrywane przez przedsiębiorców. Sądy potwierdzają taki sposób patrzenia, o który opierają się przedsiębiorcy. Instytucje państwowe, które biorą udział w takich postępowaniach i piszą raporty, takie jak Rzecznik MŚP, też w pełni to potwierdzają – mówił prezes ZPA PharmaNET.

Inspekcja farmaceutyczna łagodnieje?

Niedawno Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców poinformował też o uchyleniu przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego, na korzyść przedsiębiorcy, decyzji WIF dotyczącej „apteki dla aptekarza” (czytaj również: Ważna decyzja GIF w sprawie dotyczącej „apteki dla aptekarza”). Czy to oznacza, że inspekcja farmaceutyczna w tym zakresie zmienia swoje podejście i „łagodnieje”?

– Nie chcemy, żeby inspekcja była w jakiś sposób, łagodna czy nie łagodna. Chcemy żeby była jak Temida – ślepa. Żeby się kierowała tylko literą prawa. Z tego punktu widzenia Naczelny Sąd Administracyjny to jest organ, który owe prawo interpretuje. To jest naturalne, że nowa ustawa dopiero w jakimś toku działania przyjmuje ostateczny kształt i od tego jest NSA, żeby w punktach spornych i niejednoznacznych kształtować linię orzeczniczą. I obecnie jesteśmy w trakcie kształtowania się takiej linii orzeczniczej – mówił prezes ZPA PharmaNET.

W jego ocenie Ewa Krajewska – Główny Inspektor Farmaceutyczny – realizuje swoje zapowiedzi i obietnice, które składała obejmując urząd. Zapewniała wtedy, że będzie starała się stabilizować system i na rynek farmaceutyczny oraz apteczny będzie patrzyła przez pryzmat potrzeb pacjenta. Obiecywała też, że będzie wygaszała spory (czytaj również: Ewa Krajewska nowym Głównym Inspektorem Farmaceutycznym).

– Pani Minister niejednokrotnie wywiadach prasowych, też na łamach MGR.FARM i w wystąpieniach publicznych mówiła, że inspekcja dostrzega tę 30-letnią wojnę o rynek apteczny i widzi, że ona jest destrukcyjna i powinniśmy już ją zakończyć. Teraz powinniśmy iść dalej. Pani Minister niejednokrotnie o tym mówiła, że przez tą swoją pacjentocentryczność rozumie nowe usługi, nowe serwisy, skupienie się na tym, żeby pacjent był zaopatrzony w leki i jego obsługa była na odpowiednim poziomie. My się pod taką deklaracją możemy tylko podpisać i widzimy, że GIF to realizuje – zapewniał Marcin Piskorski.

Prezes ZPA PharmaNET zapewnił też, że przedsiębiorcy z rynku aptecznego kibicują planom pionizacji inspekcji farmaceutycznej. W jego ocenie to rozwiąże bowiem problem, z różną interpretacją tych samych przepisów, w poszczególnych województwach i jeszcze bardziej ustabilizuje rynek.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]