Okręgowa Rada Aptekarska Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej podjęła uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec nałożenia na apteki prawnego obowiązku całodobowego monitorowania temperatury i wilgotności. Przypomnijmy, że obowiązek taki wprowadziło rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie podstawowych warunków prowadzenia apteki, które weszło w życie 3 grudnia 2022 r. Właściciele aptek mają od tego momentu 12 miesięcy na zakup odpowiednich urządzeń monitorujących i rejestrujących te parametry w pomieszczeniach, w których sporządza się leki recepturowe i apteczne oraz produkty lecznicze homeopatyczne, oraz w pomieszczeniach, które służą do przechowywania produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, surowców farmaceutycznych i wyrobów medycznych (czytaj również: 3 grudnia w życie wchodzi ważne rozporządzenie dotyczące działania aptek).
– W ocenie Rady wskazane rozwiązanie jest niecelowe, nieuwzględniające realiów pracy i funkcjonowania aptek w Polsce, a także nieposiadające dostatecznego uzasadnienia merytorycznego. Dodatkowo rozwiązanie to jest dyskryminujące, albowiem tożsamym obowiązkiem nie obciąża innych podmiotów, które są uprawnione do prowadzenia tzw. obrotu pozaaptecznego – czytamy w uchwale ORA we Wrocławiu.
Dolnośląscy farmaceuci stoją na stanowisku, że obowiązek ten stanowi zbędne obciążenie administracyjne oraz finansowe dla aptek. Podkreślają, że całodobowe monitorowanie i rejestrowanie temperatury jest rozwiązaniem, które nie funkcjonuje powszechnie w krajach o cieplejszym klimacie, w których występuje intensywna ekspozycja leków i pozostałego asortymentu aptecznego na wysokie temperatury (czytaj również: Apel Prezes NRA nic nie dał. Aptekarze zapłacą za nowe wymogi…).
Koszty przewyższą korzyści…
Rada zwraca również uwagę na fakt, że największy ciężar finansowy nowych rozwiązań poniosą przede wszystkim apteki indywidualne, czyli polscy mikro i mali przedsiębiorcy.
– W kontekście ich trudnej, a momentami wręcz dramatycznej sytuacji ekonomicznej, wprowadzanie tego rodzaju rozwiązania jawi się jako niesprawiedliwe i nieuzasadnione – wskazują farmaceuci.
Koszty związane z zakupem, montażem, przeglądami, konserwacjami i kalibracją urządzeń służących do całodobowego monitorowania temperatury i wilgotności, z natury rzeczy będą musiały być przerzucone na pacjentów aptek. To powodować będzie podwyższenie cen produktów leczniczych oraz innego asortymentu aptecznego. Dlatego – w odczuciu Rady – koszty społeczne ww. rozwiązania prawnego będą niewspółmierne do ewentualnych korzyści (czytaj również: Ministerstwo powinno dofinansować dostosowanie aptek do nowych wymogów).
– Rada nie widzi również podstaw do multiplikowania obowiązków związanych z monitorowaniem temperatury i wilgotności w pomieszczeniach aptecznych oraz wytwarzania na tę okoliczność stosownej dokumentacji. W ocenie Rady są to kolejne, niepotrzebne ciężary administracyjne, które utrudniają zasadniczy cel funkcjonowania apteki, tj. wykonywanie usług farmaceutycznych oraz świadczenie opieki farmaceutycznej – czytamy w uchwale.
Farmaceuta powinien być przy pacjencie
Jej autorzy podkreślają, że podstawowym powołaniem farmaceuty jest praca z pacjentem. W tym celu farmaceuci kończą długie i wymagające wielu trudów studia farmaceutyczne. Są również zobowiązani do ciągłego zdobywania wiedzy oraz podnoszenia swoich umiejętności zawodowych (czytaj również: Więcej obowiązków i wydatków dla aptek. Farmaceuci piszą o skandalu…).
– Dlatego rozwiązania ustawodawcze powinny w pierwszej kolejności koncentrować się na wykorzystaniu potencjału intelektualnego oraz merytorycznego polskich farmaceutów, a nie – na nakładaniu na nich dodatkowych i wątpliwych z punktu widzenia merytorycznego obowiązków technicznych, administracyjnych i finansowych – wskazują farmaceuci.
Rada Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej przekonuje, że Minister Zdrowia powinien wycofać się z przepisów nakładających na apteki nowe obowiązki (czytaj również: Danina z działaniami niepożądanymi. Izba krytycznie o „opłacie rocznej”).
– Apteki i pracujących w nich farmaceuci są elementem systemu ochrony zdrowia. W związku z tym ich zasoby osobowe powinny być w pierwszej kolejności przeznaczone na potrzeby polskich pacjentów. Marnotrawienie tego potencjału nie tylko nie odciąża publicznego systemu ochrony zdrowia, ale co najwyżej wzmaga jego nieefektywność – wskazują autorzy uchwały.
Źródło: ŁW/DIA










