20 lutego 2019 roku Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził wykładnię przepisów zastosowaną przez jednego z wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych (II GSK 5609/16 – Wyrok NSA w Warszawie z 2019-02-20). Uznał on, że w aptece zawsze musi być obecny farmaceuta spełniający wymogi niezbędne do objęcia stanowiska kierownika apteki. Oznacza to, że musi to być farmaceuta z co najmniej 5-letnim stażem pracy lub 3 latami stażu i specjalizacją z farmacji aptecznej (czytaj więcej: W aptece musi zawsze być farmaceuta z uprawnieniami kierownika).
Ten wyrok wzbudził ogromne kontrowersje w środowisku farmaceutycznym. Negatywnie odnosili się do niego m.in. przedstawiciele samorządu aptekarskiego. Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Marek Tomków – wskazywał wtedy, że NSA jednym wyrokiem pozbawił uprawnień zawodowych 6000 młodych farmaceutów (czytaj również: Ponad 6 tys. magistrów farmacji stało się nieprzydatnych?).
– 6 tys. magistrów farmacji stało się systemowo nieprzydatnych: nie mogą sami zostać w aptece, lepiej więc zatrudnić technika, bo jest tańszy. Po drugie, doświadczonych farmaceutów na rynku brakuje, dlatego trzymając się ściśle litery prawa, należy zamknąć ok. 5 tys. aptek – wskazywał Tomków w rozmowie z dziennikarzami Gazety Prawnej.
Na wyrok WSA zareagowali też wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni. Część z nich zapowiedziała, że w trakcie kontroli w aptekach, będzie weryfikować staż pracy obecnych w nich farmaceutów. Środowisko aptekarskie wprost mówiło, że to oznacza tragedię na rynku, gdzie na aptekę przypada średnio mniej niż dwóch farmaceutów (czytaj więcej: Jest uzasadnienie NSA! W aptece cały czas musi być farmaceuta o kwalifikacjach kierownika…).
Przepisy zmieniono…
W momencie publikacji wyroki NSA oraz jego uzasadnienia część ekspertów wskazywała na konieczność zmiany przepisów. A dokładnie chodziło o art. 92 ustawy prawo farmaceutyczne, który mówił, że „w godzinach czynności apteki powinien być w niej obecny farmaceuta, o którym mowa w art. 88 ust. 1”. Przepis ten z kolei mówi, jakie warunki powinien spełniać kierownik apteki.
Na zmianę tego przepisy trzeba było jednak czekać ponad rok. Weszła ona w życie 1 kwietnia 2020 r. wraz z szeregiem innych „rewolucyjnych” dla farmaceutów zmian, w ramach „ustawy covidowej”. Uwagę opinii publicznej i środowiska aptekarskiego przykuły wtedy zmiany dotyczące zasad wystawiania recept farmaceutyczny, ale też możliwości wystawiania przez farmaceutów recept pro auctore i pro familia (czytaj również: Farmaceuta wystawi receptę pro familiae lub pro auctore). Zmiana art. 92 najwidoczniej wielu osobom umknęła, bo na branżowych grupach dyskusyjnych nadal pojawiają się opinie, że w aptece musi być zawsze obecny farmaceuta z uprawnieniami do pełnienia funkcji kierownika. A nie musi…
Czytaj również: Recepta farmaceutyczna, pro auctore, pro familiae – podsumowanie
Od 1 kwietnia 2020 r. art. 92 ma nowe brzmienie i mówi on, że „w godzinach pracy apteki w jej lokalu znajduje się zatrudniony w niej farmaceuta lub farmaceuta wykonujący swoje obowiązki w aptece na innej podstawie prawnej”. Nie ma już zatem najmniejszych wątpliwości, że obowiązek zapewnienia obecności farmaceuty w aptece, dotyczy każdego farmaceuty, niezależnie od jego stażu pracy. Mało tego – obecne brzmienie przepisu umożliwia jego „doraźne” zatrudnienie np. na umowę zlecenie, gdyby z jakichś powodów pojawiły się w placówce braki kadrowe (czytaj również: Kierownik apteki decyduje o jej zamknięciu w przypadku braku personelu).
Wspomniany wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, w obecnej sytuacji ma już zatem tylko znaczenie historyczne. Nie powinien też być podstawą do „wartościowania” farmaceutów przez pracodawców, co niestety nadal niekiedy się zdarza.
©MGR.FARM










