REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 9 grudnia 2019, 11:54

GIS: trwają badania leków z metforminą

Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny, w rozmowie z Radiem Zet potwierdził, że sytuacja z zanieczyszczeniem metforminy jest cały czas w toku. Obecnie dwa laboratoria badają leki z tą substancją czynną i niedługo Polska będzie miała swoje wyniki. Dodaje, że zanieczyszczenia NDMA z pewnością już od dawna były w lekach na cukrzycę.

Obwieszczenie refundacyjne na 1 stycznia 2024 r. nie zawiera wykazu leków wytwarzanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub z wykorzystaniem substancji czynnej wyprodukowanej również w Polsce (fot. Shutterstock)
Obecnie trwają już badania nad lekami z metforminą przynajmniej w dwóch laboratoriach (fot. Shutterstock).

Pinkas przyznał, że nie wiadomo w stu procentach, czy leki z metforminą są nadal bezpieczne, ale sytuacja jest dynamiczna i trwają badania, które potwierdzą, czy jest jakiekolwiek zagrożenie. W tej chwili Europejska Agencja Leków (EMA) w sposób jednoznaczny powiedziała, że nie ma zagrożenia dla całego świata (czytaj również: Bez paniki! Najważniejsze informacje o NDMA w metforminie).

REKLAMA

Czekamy na polskie badania

Obecnie trwają już badania nad lekami z metforminą przynajmniej w dwóch laboratoriach: w Laboratorium Narodowego Instytutu Leków i Instytutu Biotechnologii. Badania te pojawią się pewnie niedługo, na razie opieramy się na tym, co przekazała EMA (czytaj również: Leki z metforminą zanieczyszczone NDMA? Sztab kryzysowy w Ministerstwie Zdrowia…).

– Mieliśmy problemy z sartanami i w tej chwili znacznie większa liczba leków jest poddana niezwykle precyzyjnej kontroli, której do tej pory nie było. Mamy też nowoczesne metody diagnostyczne, te badania są coraz bardziej precyzyjne, tak jak powiedziałem, w związku z tym będziemy coraz więcej wiedzieć – tłumaczy inspektor.

Nitrozoaminy niemal wszędzie

Zdaniem J. Pinkasa to bardzo prawdopodobne, że zanieczyszczenie NDMA w metforminie już było. Dodaje, że to nawet niekoniecznie jest zanieczyszczenie, raczej pewien efekt uboczny produkcji, syntezy leków. Prawdopodobnie trzeba będzie zmienić technologię lub też ewentualnie ją bardziej doprecyzować (czytaj więcej: Ministerstwo Zdrowia: brak danych przemawiających za wycofaniem metforminy). Ponadto nitrozoaminy to takie substancje, które ludzie sami sobie dostarczają, spożywają na przykład azotany i azotyny, które są w warzywach i wędlinach. GIS uspokaja, że nie przekracza się w ten sposób bezpiecznej dziennej dawki tych substancji.

REKLAMA
REKLAMA

Zdecydowanie lepiej nie przerywać terapii i nie odstawiać leków. – Czuwamy nad tym, żeby był bezpieczny, czuwamy nad tym, żeby nie było dawek, które mogą być niebezpieczne. Myślę, że można zaufać wszystkim instytucjom europejskim, ale także naszym instytutom i naszym specjalistom – uspokaja Pinkas.

Skupienie na własnej produkcji

Główny Inspektor Sanitarny jest zdania, że niestety takie sytuacje mogą się powtarzać. A to dlatego, że jest ograniczona liczba producentów substancji czynnych (czytaj również: WAŻNE: Producenci będą szukać zanieczyszczeń nitrozoaminami w lekach). Na pewno powinno być więcej fabryk API. Czy Polska też powinna zabezpieczyć własnych pacjentów?

– Muszę powiedzieć, że produkowanie substancji czynnych jest niezwykle skomplikowane. Jest technologicznie oczywiście w Polsce możliwe i myśmy mieli dobrze funkcjonujący przemysł farmaceutyczny, produkujący właśnie substancje czynne. Ze względów kosztowych cała Europa od tego odeszła i myślę, że Europa musi podjąć jednoznaczne decyzje, żeby także budować u siebie fabryki tych najbardziej istotnych preparatów. Polska takie preparaty także produkuje. Na przykład produkujemy własną insulinę, więc jesteśmy zabezpieczeni przynajmniej w tym jednym kontekście – tłumaczy Pinkas.

Źródło: IK/wiadomosci.radiozet.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA