REKLAMA
śr. 1 września 2021, 08:01

Powiaty negatywnie oceniają planowane zmiany ws. dyżurów aptek

Śląski Związek Gmin i Powiatów przekazał negatywną opinię dotyczącą planowanych zmian art. 94 Prawa farmaceutycznego. Chodzi o propozycję rozwiązania kwestii dyżurów aptek, jaka znalazła się w projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej i innych ustaw.

Ministerstwo wyjaśnia wątpliwości dotyczące finansowania dyżurów przez Powiat (fot. Shutterstock)
Organizacja krytycznie ocenia propozycję rozwiązani problemy dyżurów aptek. Powiaty nie chcą mieć z nimi nic wspólnego (fot. Shutterstock)

– W ocenie Zarządu Związku zapewnienie działalności apteki nie powinno stanowić zadania powiatu. Fakt, że apteki funkcjonują na administrowanym przez powiat terenie, nie jest powiązany z udzielaniem przez powiat zezwoleń czy finansowaniem aptek. Takie kompetencje posiada Inspektorat Farmaceutyczny oraz Narodowy Fundusz Zdrowia (dopłaty do leków refundowanych) – pisze w swoim stanowisku Śląski Związek Gmin i Powiatów.

Stanowisko to dotyczy propozycji zmian w art. 94 Prawa farmaceutycznego, jakie znalazły w projekcie nowelizacji ustawy refundacyjnej, oddanym do konsultacji publicznych pod koniec czerwca. W projekcie tym znacząco rozbudowano wspomniany artykuł, dotyczący ustalania harmonogramu pracy aptek oraz pełnienia przez nie dyżurów w nocy, dni wolne od pracy i święta. Zdaniem Śląskiego Związku Gmin i Powiatów w propozycji tej jest wiele nieścisłości interpretacyjnych, dlatego zmiany powinny zostać ponownie przepracowane (czytaj również: Czy to koniec problemu dyżurów aptek?).

Przypomnijmy, że projekt zakłada zapewnienie dostępności dyżurów aptek w porze nocnej czyli pomiędzy godz. 21:00 a 22:59. Z kolei w dni wolne od pracy dyżur przez apteki pełniony ma być bez przerwy przez 4 kolejne pełne godziny zegarowe pomiędzy 10:00 a 18:00.

– Projektodawca założył, że w większości powiatów apteki są czynne w określonych ustawą godzinach. Natomiast dla powiatów o liczbie ludności nieprzekraczającej 20 tys., w której apteka nie działa we wskazanych godzinach przewidziano możliwość wyznaczania dyżurów w formie uchwały rady powiatu. Projektowane zmiany przepisów nie wskazują, czy powiat powyżej 20 tyś. mieszkańców będzie zobowiązany podejmować uchwałę w zakresie wyznaczania aptek dyżurujących. Ponadto, projekt ustawy nie przewiduje postępowania w sytuacji braku aptek chętnych do pełnienia dyżurów, a także zasad wyboru jednej apteki, jeżeli chęć dyżurowania wykaże większa ich liczba – wskazuje Związek.

Skoro płaci NFZ to on powinien organizować dyżury

Projekt zakłada, że w danym powiecie ma działać jedna apteka pełniąca dyżury w określonych ustawą godzinach, która będzie finansowana ze środków NFZ. Dopuszcza jednak możliwość wyznaczenia większej liczby aptek, jeżeli przemawiają za tym istotne potrzeby lokalnej społeczności. Warunkiem jest wtedy otrzymanie pozytywnych opinii m.in. NFZ. W takich sytuacjach rada powiatu ma ustalać podział zadań pomiędzy poszczególne apteki (czytaj więcej: Jest projekt zmian w przepisach o dyżurach aptek. Będą płatne ok. 100 zł za godzinę…).

– Projekt wprowadza po raz pierwszy finansowanie dyżurów ogólnodostępnych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. NFZ będzie jednak finansował wyłącznie czas pracy pomiędzy 21.00 a 22.59 oraz w dni wolne od pracy. Projektodawca uznał, że finansowanie ze środków publicznych ekspedycji aptecznej po godz. 23.00 byłoby nieodpowiadające faktycznym potrzebom, nieuzasadnione pod względem finansowym, a zatem nieracjonalne – pisze Związek.

Organizacja zwraca uwagę, że skoro to NFZ ma płacić za dyżury aptekom, to zadanie wyznaczania aptek do dyżurów również powinno należeć do NFZ. Szczególnie, że ewentualne sankcje nakładane na apteki za niewywiązywanie się z pełnienia dyżurów, będę wpłacane na rzecz NFZ, a nie powiatu.

– Projekt ustawy upoważnia radę powiatu do wyznaczania dłuższych godzin pełnienia dyżuru niż określone ustawą. W takim jednak przypadku koszt pełnienia dyżurów po 23.00 ponosi powiat. Ustawa nie określa natomiast wysokości opłat za dodatkowe godziny pracy apteki. W opinii Śląskiego Związku Gmin i Powiatów nieetycznym jest argumentowanie, że wydawanie środków publicznych NFZ jest nieracjonalne dla dyżurów aptek pełnionych po 23.00, przy jednoczesnym zezwolenia na wydawanie środków publicznych przez powiat – czytamy w stanowisku.

Uwaga do „apteki dla aptekarza”

Śląski Związek Gmin i Powiatów w swoim stanowisku poruszył też kwestię związaną z „apteką dla aptekarza”. A chodzi o przepis umożliwiający wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta na zaopiniowanie możliwości wydania zezwolenia na aptekę z pominięciem ograniczeń geograficznych i demograficznych. Wydanie takiej opinii nie jest jednoznaczne z przyznaniem zezwolenia, bowiem potrzebna jest jeszcze zgoda WIF oraz Ministra Zdrowia (czytaj również: Jak i gdzie powstają apteki z pominięciem ograniczeń demo- i geograficznych?).

– W naszej opinii w przypadku podjęcia decyzji przez podmiot prywatny o uruchomieniu apteki w danej lokalizacji, po stronie podmiotu powinno być nie tylko spełnienie wymogów formalnych, ale również dokonanie rachunku ekonomicznego uwzględniającego funkcjonowanie apteki w danej lokalizacji. Sztywne określanie siatki aptek z uwzględnieniem podmiotów już funkcjonujących oraz gęstości zaludnienia, nie jest racjonalne. Tym bardziej przekazanie w tym przypadku samorządowi kompetencji do opiniowania lokalizacji apteki – czytamy w stanowisku.

Ostatecznie Związek wyraża zaniepokojenie projektowanymi zmianami. Podkreśla, że po raz kolejny Rząd zrzuca odpowiedzialność finansową oraz stawia samorządy pod presją społeczną, w przypadku zadań, które nie znajdują się w kompetencji powiatu (czytaj również: „Samorząd powiatowy żąda od aptek zapewnienia darmowych i niewykonalnych usług”).

– W związku z powyższym apelujemy o dostosowanie przepisów regulujących funkcjonowanie aptek do obecnego stanu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia oraz kompetencji, tym samym powierzając zadanie dotyczące wyznaczania dyżurów aptek w całości do zakresu kompetencji Narodowego Funduszu Zdrowia – czytamy w stanowisku.

©MGR.FARM


Wpływ opakowania na trwałość leku recepturowego

15 kwietnia 202411:21

Leki wykonywane w aptece są bardziej wrażliwe na warunki otoczenia od leków przemysłowych. Wynika to z faktu, że przeważnie nie zawierają konserwantów oraz ulepszaczy, które sprawiają, że leki mają dłuższy okres przydatności do użycia.

Wpływ opakowania na trwałość leku recepturowego (fot. shutterstock)

Na szeroko rozumianą trwałość leku recepturowego składają się między innymi trwałość chemiczna, trwałość fizyczna, trwałość mikrobiologiczna, trwałość toksykologiczna, trwałość farmakologiczna i trwałość biofarmaceutyczna. Każda z tych składowych ma udział w całościowej, czyli praktycznej trwałości postaci leku.

Czynniki wpływające na trwalość leku recepturowego

Na okres przydatności środka leczniczego mają wpływ liczne czynniki występujące na poszczególnych etapach sporządzania i stosowania produktu:

– Przed wytworzeniem:

  • przechowywanie surowców
  • czystość surowców

– Przygotowywanie leku:

  • sekwencja dodawania składników,
  • sposób mieszania
  • temperatura procesu technologicznego
  • zastosowane opakowania

– Okres od wytworzenia do użycia:

  • warunki przechowywania w aptece
  • warunki w czasie transportu

– Użytkowanie preparatu:

  • sposób aplikacji przez pacjenta
  • warunki przechowywania w domu
  • częstotliwość otwierania opakowania

Opakowanie a trwałość leku recepturowego

Czytając powyższe punkty łatwo zauważyć, jak ważną rolę w trwałości leku recepturowego odgrywa opakowanie leku magistralnego. Najważniejszą rolą, jakie ma spełnić to zapewnienie bezpieczeństwa i jakości produktu, a w efekcie bezpieczeństwa pacjenta. Opakowanie chroni lek przed czynnikami zewnętrznymi, czyli wilgocią i temperaturą, które mogą zmienić właściwości produktu. Materiały, z których zostało wykonane, muszą być dobrane w taki sposób, aby nie miały niekorzystnego wpływu na produkt leczniczy. Również składniki, z których został wykonany lek magistralny, nie mogą mieć negatywnego wpływu na opakowanie.

Jałowe leki recepturowe i wpływ opakowania na ich trwałość

Szczególne wymogi stawiane są opakowaniom przeznaczonym do przechowywania leków jałowych i tych o podwyższonej czystości mikrobiologicznej. Przykładem takich produktów są opakowania firmy Med-Pak, które spełniają najwyższe standardy technologiczne.

Spośród szerokiej gamy pojemników, butelek, tub do mikserów aptecznych znajdujących się w ofercie firmy warto zwrócić uwagę na butelki sterylizowane tlenkiem etylenu, pakowane po 20 sztuk. Opakowanie zbiorcze przyspiesza produkcję roztworów, które wydawane są pacjentowi w opakowaniach jednodawkowych. Dobrym przykładem jest hipertoniczny roztwór chlorku sodu dla chorych na mukowiscydozę. W przypadku rozfasowania 200 gramów takiego roztworu do butelek o pojemności 5 ml będziemy potrzebować 40 buteleczek. Dzięki ofercie firmy Med-Pak osoba wykonująca taki lek robiony wystarczy, że otworzy 2 opakowania zbiorcze jałowych butelek pakowanych po 20 sztuk i tym samym nie traci czasu na rozpakowywanie pojedynczo pakowanych butelek.

Filtry strzykawkowe do przygotowywania jałowych roztowrów

Przygotowując roztwory jałowe, których sterylizacja odbywa się przez sączenie wyjaławiające, warto pamiętać o zastosowaniu dobrych filtrów strzykawkowych. Oprócz jakości ważną rolę odgrywa również cena produktu, gdyż koszty użycia takich sączków do wykonania leku nie są pokrywane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Firma Med-Pak w swojej ofercie na stronie www.opakowaniadoreceptury.pl posiada w atrakcyjnej cenie wysokiej jakości sączki o średnicy 25 mm z membraną 0,2 µm wykonaną z celulozy octanowej (CA). Sączki pozwalają na sterylną filtrację roztworów oftalmicznych jak krople oczne, płyny do przemywania oczu czy roztwory do szkieł kontaktowych. Produkt umożliwia usunięcie mikroorganizmów (m. in. bakterii, grzybów) i stałych substancji zawieszonych. Rekomendowana objętość filtrowanej próbki: < 10ml.
Obudowa filtra posiada z obu stron końcówki Luer – z jednej strony do mocowania w strzykawce, z drugiej opcjonalnie umożliwia montaż igły.

Wybierając opakowanie dla leku magistralnego, warto postawić na jakość. Dzięki temu preparat będzie dobrze zabezpieczony przed środowiskiem zewnętrznym, co przełoży się na jego trwałość i bezpieczeństwo.

Autor: mgr farm. Arkadiusz Przybylski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

5 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

"Dopłaty do leków refundowanych" z NFZ? Dostaliście kiedyś jakąś dopłatę??? Bo ja nigdy. Za to dostałem kiedyś karę finansową za wydanie leku refundowanego uprawnionemu pacjentowi... Pajace powiatowi...
W ocenie Zarządu Związku zapewnienie działalności apteki nie powinno stanowić zadania powiatu. Fakt, że apteki funkcjonują na administrowanym przez powiat terenie, nie jest powiązany z udzielaniem przez powiat zezwoleń czy finansowaniem aptek. To dlaczego do tej pory narzucały plany dyżurów. Dlaczego groziły aptekom, które nie podejmowały dyżurów, skoro to nie ich kompetencje? Wszelkie prawa zastrzeżone farmacja.net sp. z o. o
To jest bardzo dobre pytanie. Zastraszanie firmy, czy osoby prywatnej konsekwencjami prawnymi, które są nielegalne nie jest czas niezgodne z prawem?
NFZ powinien ogłaszać przetarg na pełnienie dyżurów i wg określonych kryteriów np. usytuowania apteki, kadry, czy dostępności leków wyłaniać zwycięzcę, z którym podpisuje umowę na 4 lata.
Jeśli chodzi o leki bez recepty, to pacjent powinien sam zadbać o to, żeby jego domowa apteczka była kompletna na wszelki wypadek. Dopóki leki można dostać na stacjach benzynowych, ten argument przepada. Jeśli chodzi o stałe leki na receptę, to pacjent powinien sam zadbać o to, żeby miał je w domu. Większość leków poza tym bierze się rano, nie w środku nocy. Leki na receptę z pogotowia/w nagłym przypadku to jedyne uzasadnienie dla dyżurów aptek, ale tu istnieje o wiele prostsze rozwiązanie - osoba udzielająca pomocy wydaje pacjentowi ze swojej apteczki dawkę leku niezbędną do otwarcia apteki. To zwykle jakiś nlpz, tramadol, albo antybiotyk. Lista jest krótka, a pozostałe leki - nawet nie wiadomo, czy dyżurująca apteka będzie je miała na stanie! Jeśli pacjent z powodu braku leku ma cierpieć albo umrzeć przed otwarciem apteki, to powinien zostać prztransportowany do większego szpitala ze szpitalną apteką. Jeśli pacjent lub lokalne pogotowie chce dyżuru prywatnej apteki, to niech płaci prywatnie za tą wygodę - za lek i za pracę farmaceuty.