Z kolei umowa o świadczeniu usług centralnych dotyczyła obsługi księgowej, kadrowej, organizacyjno-prawnej oraz operacyjnej. Innymi słowy kwestiami księgowymi, podatkowymi oraz polityką kadrową (rekrutacja, zatrudnianie nowych pracowników) zajmowała się również sieć aptek. Zdaniem Głównego Inspektora Farmaceutycznego taka treść umowy oznaczała, że franczyzodawca uzyskiwał możliwość kształtowania funkcjonowania oraz organizowania działalności spółki farmaceutów oraz aptek do niej należących. A tym samym do realnego wpływu na byt przedsiębiorcy na rynku aptecznym.
Pożyczka niczym nóż na gardle…
Do tego dochodziła jeszcze umowa pożyczki zawarta na okres dwóch lat. Na jej mocy franczyzodawca finansował zakup lub otwieranie nowych aptek oraz prowadzenie bieżącej działalności aptecznej. Jednocześnie została ona obwarowana szeregiem zastrzeżeń i kar. Za naruszenie jej warunków, pożyczkobiorcy groziło zerwanie umowy i niezwłoczna wymagalność spłaty pożyczki wraz z odsetkami „bez konieczności przesłania jakiegokolwiek żądania lub zawiadomienia”. Zdaniem GIF taka konstrukcja umowy sprawiała, że sieć aptek zyskiwała w znacznym stopniu kontrolę nad spółką farmaceutów. Możliwość spłaty pożyczki w ustalonych ratach uzależniona była bowiem od pozostawiania partnerem biznesowym i zakazu zbycia całości lub części przedsiębiorstwa oraz od istnienia na rynku aptek.
– Zastrzeżenia te mogą w znacznym stopniu zawężać możliwość działania […] sp. j. w toku prowadzonej działalności gospodarczej i ograniczają ją praktycznie do formy bytu na rynku aptek, bez możliwości wolnorynkowego dysponowania przedsiębiorstwem oraz możliwością podejmowania strategicznych kroków wewnątrz struktury spółki – czytamy w decyzji GIF.
Według Głównego Inspektora Farmaceutycznego spółka jawna farmaceutów miała być wyłącznie podmiotem, który uzyska zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej. Innymi słowy miała być… słupem.
Przekroczenie 1 procenta przez grupę kapitałową
Na podstawie tych ustaleń Główny Inspektor Farmaceutyczny uznał, że spółkę jawną farmaceutów należy zaliczyć do grupy kapitałowej posiadających sieć aptek. GIF przeanalizował też dane z Krajowego Rejestru Sądowego i okazało się, że liczne spółki powiązane osobowo z zarządem sieci tworzą grupę kapitałową posiadającą liczbę aptek przekraczająca 1 procent wszystkich tego typu placówek w Pomorskim (czytaj również: NIA studzi euforię prawników. Spór o „1 procent” nadal trwa…).
GIF uznał więc, że decyzja WIF o przeniesieniu kolejnego zezwolenia na spółkę jawną farmaceutów – która jest członkiem tejże grupy kapitałowej – spowoduje niedozwolone przekroczenie progu określonego w ar.t 99. ust. 3 pkt 3 ustawy Prawo farmaceutyczne. W rezultacie zdecydował o uchyleniu decyzji wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego.
Co ciekawe przedstawiciele sieci aptecznej w trakcie postępowania przedstawiali objaśnienia i analizy prawne profesorów prawa. Powodem była „okoliczność daleko posuniętej ostrożności, że przynależność Spółki do aptecznej sieci franczyzowej nie stwarza stosunku zależności w rozumieniu przepisów prawa konkurencji oraz że nie stanowi przesłanki do odmowy przeniesienia zezwolenia na prowadzenie apteki”.
Dowód w sprawie miało też stanowić stanowisko Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. GIF uznał jednak, że powoływanie się na „opinie” i „stanowiska” jest dopuszczalne, ale nie odbywa się w ramach postępowania dowodowego. Stanowią one jedynie przedłużenie argumentacji strony, a nie dowód w sprawie (czytaj również: Stanowisko Ministerstwa w sprawie przenoszenia zezwoleń na apteki).
Co dalej?
Jakie konsekwencje może mieć ta decyzja Głównego Inspektora Farmaceutycznego dla rynku? Jeśli GIF będzie konsekwentny, kolejne przejęcia zezwoleń przez „słupy” będą uchylane. Przedstawiona przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego argumentacja, przemawia też za cofaniem zezwoleń na nowe apteki, wydanych spółkom uzależnionym od sieci przekraczających 1 procent. W tej kwestii wykazać mogą się izby aptekarskie, wnosząc o udział w postępowaniach i odwoływanie się do tego typu decyzji. W najbliższym czasie można też oczekiwać rozstrzygnięcia w tej sprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Trudno bowiem wyobrazić sobie brak odwołania od decyzji GIF przez sieć apteczną.
©MGR.FARM










