REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Systemowy brak kompetencji w Ministerstwie Zdrowia

9 lipca 2019 11:28

Odpowiedź pani Prezes NRA Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej, przesłana do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, pokazuje wyraźny brak woli Ministerstwa Zdrowia do zrobienia czegokolwiek. Nie tylko w sprawie dyżurów aptek, choć tego dotyczy pismo….

W godzinach popołudniowych wyszukiwarka i mapa zniknęła ze strony pacjent.gov.pl. Janusz Cieszyński na Twitterze przyznał, że nie było to najlepsze rozwiązanie (fot. MGR.FARM)
Z moich osobistych doświadczeń wynika, że w Departamencie Polityki Lekowej i Farmacji nie ma ludzi kompetentnych, nie tylko zresztą w sprawie dyżurów (fot. MGR.FARM)

Ostatnie prawie 4 lata kojarzą mi się z ciągłą walką bokserską. Z jednej strony stoi i nie upada potężny, ale niezgrabny przeciwnik. Z drugiej strony my, farmaceuci. Okładamy go z każdej strony. Wymierzamy mniej (faktyczne strajki oraz czasami rozstrzygnięcia nadzorcze wojewodów) lub bardziej (wygrane w Sądach Administracyjnych) silne ciosy. Dokładamy przerażającymi informacjami z zewnątrz, czyli tragedią z Jarocina (czytaj więcej: Techniczka pomyliła dawkę morfiny. Pacjentka nie żyje…) oraz – po sąsiedzku – śmierć kardiologa na dyżurze w moim Pleszewie.

Czołowe media ogólnopolskie oraz wiele sensownych lokalnych lub branżowych, także rozumieją nasz punkt widzenia. 1,78 farmaceuty na aptekę jest wartością nie do przeskoczenia, zwłaszcza że samo MZ ją podało. Gdyby – co nierealne – rząd się wycofał z AdA, geo- i demo, sytuacja by się pogorszyła jeszcze bardziej. (Sugeruję zapamiętać tę informację.) MZ odpowiada sloganami o misji i etyce, dobru pacjenta, itd., ale nic nie robi, by naprawić sytuację. Czy w takim razie, by ich zmotywować do działania, mam(-y) iść pod Pałac Paca i pikietować? Jakiś akt samospalenia? Trąbki i palące się opony? Przecież mechanizm stworzenia, a zarazem rozwiązania problemu jest trywialnie prosty i zrozumiały nawet dla dzieci, choćby trochę znających wartość pieniądza. Niestety, MZ udaje, że go nie rozumie.

REKLAMA

Dodam, że w Niemczech aptekarze przestali protestować przeciw dyżurom, gdy wprowadzono ustawę, która umożliwiła ich finansowanie (czytaj więcej: Dyżury aptek w Niemczech. Rozmowa z farmaceutą…).

REKLAMA

Brak kompetencji

Z moich osobistych doświadczeń wynika, że w Departamencie Polityki Lekowej i Farmacji (proszę zauważyć, że farmacja jest na samym końcu) nie ma ludzi kompetentnych, nie tylko zresztą w sprawie dyżurów, choć teraz o tym piszę.

Idąc tam w gronie dojrzałych i doświadczonych przedstawicieli naszego Samorządu, po drugiej stronie spotykałem osoby z innej nierealistycznej bajki. Zapraszają do Warszawy, a gdy już do niej dojedziemy, o godz. 8:05 dowiadujemy się, że odwołano spotkanie wyznaczone na godz. 10:00. Gdy już po kilku tygodniach do spotkania dojdzie, jest opóźnione. Zaczynamy rozmawiać. My o chlebie, oni o niebie. Słyszymy: „w Warszawie i okolicy nie ma problemów”. Odpowiadam, że w Pleszewie, Jarocinie, Gorzowie Wlkp., Ostrowcu Św., itd., są. My przedstawiamy dane, oni ich nie znają. Udowadniamy, że je mają, bo sami je przygotowali i publicznie – w gmachu MZ – przedstawiali, oni robią wielkie oczy. Podajemy daty, miejsca i (znane!) nazwiska, oni rozkładają ręce. Wraz ze Związkiem Powiatów Polskich naciskamy na kolejne i ostateczne spotkania, oni niechętnie się na nie godzą, po czym do dziś nie wyznaczają terminu.

Jeżeli ktoś przypuszcza, że mnie osobiście zniechęci taka urzędowa obstrukcja, jest w błędzie. Niemniej bez ich rządowej decyzji nic się nie zmieni. Paradoksalnie, dotychczasowe brzmienie art. 94 PF, choć generujące konflikty, sprzyja (sic!) nam, farmaceutom. Jest jeden warunek. NIE DYŻUROWAĆ! (czytaj więcej: Chocholi taniec radnych – część 2). Im więcej aptek tak zrobi, tym lepiej dla nas wszystkich, a MZ prędzej dokona zmian. Próby wpływania na radnych i starostów prawie zawsze są pozbawione sensu. W większości rozmowy z aptekarzami są później wykorzystywane jako dowód, także w Sądzie Administracyjnym, że „przeprowadzono z nimi konsultacje” (czytaj więcej: Dyżury aptek za 700 zł za noc – część 1, część 2, część 3).

Niby słyszą, ale nie słuchają

DPLiF to na szczęście nie jest całe Ministerstwo Zdrowia. Jednakże ten moloch raczej nie przyciąga do siebie kwiatu polskiej inteligencji, co widać po efektach jego pracy. Czego się nie dotkną, zepsują. Jest to o tyle dziwne, że nasi przedstawiciele są z nimi w stałym kontakcie.

REKLAMA

Problem w tym, że – tak jak powyżej napisałem – my o chlebie, oni o niebie. Niby słyszą, ale nie słuchają. My ich ostrzegamy, ale oni robią po swojemu, idą własną drogą i z rozpędem uderzają we framugę drzwi (czytaj więcej: Chocholi taniec radnych – część 1). Potem zdziwieni, że np. pracownik domu dziecka wraz z aptekarzem mogą iść do więzienia za FV na krople żołądkowe. I, że nam się to nie podoba (eufemizm). A przecież byli uprzedzani, nawet podczas obrad sejmowej Komisji Zdrowia (czytaj więcej: Za zakup leku można trafić do więzienia? Nowe przepisy są absurdalne!). Co więcej, stale podkreślamy, że albo będą pytać nas przed zmianami i uzyskają dobre podpowiedzi, albo nie będą pytać i później spotkają się z intensywną krytyką. Nie tylko naszą. Ostatnie problemy z karami za FV, zostały w mediach jednoznacznie ocenione jako zawinione przez rządzących, a nie aptekarzy.

Takie postępowanie dziwi, gdyż bez udziału farmaceutów nie doszłoby do wdrożenia e-recepty, serializacji oraz ZSMOPL-a. MZ publicznie to przyznaje samo z siebie. Tego typu wypowiedzi nie wzbudzają moich emocji, gdyż są  stwierdzeniem stanu faktycznego. Raczej mnie dziwi, że skoro MZ zauważa powodzenie pewnych działań i powiązanie  ich sukcesu ze współudziałem farmaceutów, dlaczego na innych polach rozmyślnie działa wbrew nam?

Kropla, która przelała czarę goryczy

Przede wszystkim cieniem się kładzie zastopowanie prac nad Ustawą O Zawodzie farmaceuty (UOZ). To jest kropla, która przelała czarę goryczy. (czytaj więcej: Ustawa o zawodzie farmaceuty trafi do niszczarki? Prezes NRA apeluje…)

Nie dość, że pomimo różnego rodzaju wezwań o przekazanie jej do konsultacji publicznych i ujawnienie jej treści, nie zrobiono tego, to z publicznie dostępnych informacji wynika, iż stoi za tym konkretny urzędnik DPLiF (czytaj więcej: Farmaceuci wściekli na Ministerstwo Zdrowia. Czują się oszukani i grożą…). Proszę zwrócić uwagę, jak ww. decyzje wpłynęły na polaryzację w środowisku farmaceutów. Samorząd (sic!) jest oskarżany o ukrywanie treści UOZ. Komentujący internauci wmawiają, że w projekcie leżącym w Ministerstwie Zdrowia – którego przecież nikt nie widział – rzekomo znajduje się szereg pomysłów utrudniających nasze przyszłe zawodowe życie. Np. obowiązkowa specjalizacja dla wszystkich (po co i za czyje pieniądze?), wyższe składki na Izbę, także od farmaceutów dziś do niej nie należących (jak to pogodzić z ustawą o Izbach?), a nawet przymusowe dyżury (sic!).

W kontekście tematu niniejszego felietonu, zwłaszcza przykład z dyżurami pokazuje, jak niektórym osobom hejt i jazgot nie pozwala myśleć logicznie. Nie zauważają związków przyczynowo-skutkowych. Nieracjonalność tych wypowiedzi, połączona z agresywnym językiem, budzi we mnie skojarzenia z manipulacją naszym środowiskiem. Wystarczyło podgrzać atmosferę, by wzbudzić negatywne emocje. Czy nie dość jesteśmy podzieleni?

P.S: Odpowiedź pani Prezes NRA Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej, przesłana do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, pokazuje wyraźny brak woli Ministerstwa Zdrowia do zrobienia czegokolwiek. Nie tylko w sprawie dyżurów aptek, choć tego dotyczy pismo….(czytaj więcej: Spór ministerstwa z farmaceutami o konstytucyjność i koszty dyżurów aptek… )

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

31 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Przy wprowadzaniu cyfryzacji , zsompl i e-rcepepty to robotę wykonali informatycy ,a nie aptekarze. Aptekarz ma tyle do gadania co żyd za okupacji - jak chcesz sprzedawać leki musisz kupić sprzęt i się podłączyć do systemu, jak się nie podłączysz to nie możesz sprzedawać, aptekarze nikomu nie robili łaski. Prosta sprawa, w rządzie się nikt już nie pieprzy i dyktuje swoje warunki z pozycji siły, a aptekarze myślą,że są niezastępieni i będą stawiać warunki. Lekarze mają jako jedyni siłę nacisku bo są niezastępieni, a aptekarza z 30 letnim stażem może zastąpić szympans po przyuczeniu.
Oczywiście, że aptekarze są niezastąpieni tylko społeczeństwo, rządzący oraz Pan, Panie Buldog, tego nie dostrzega. Stąd patologie prawie w każdym obszarze polskiej farmacji. Artykuł świetnie wyjaśnia skąd powstaje wiele patologii.
Gdyby byli nie zastąpieni jak Pan pisze, to w aptekach nie byłoby tylu techników, a to oni głównie stanowią zrąb kadry aptecznej, która wydaje leki. Ja patrze na sytuacje realnie, po odrzuceniu całej mitycznej propagandowej otoczki , którą serwują uczelnie i oficjalna propaganda. Można samemu sobie kadzić i się zachwalać, ale jaki to ma sens?
Błędnie Pan rozumuje. Otóż w aptekach technicy są niezbędni i to oczywiście normalne, że jest ich więcej niż farmaceutów, bo pewne czynności apteczne, oczywiście nie wymagają atencji farmaceuty. Praktyka, w krajach lepiej rozwiniętych niż Polska, pokazuje ogromną wartość farmaceuty w systemie zdrowia, który odpowiednio przeszkolony jest elementem sprawiającym, że cały system funkcjonuje sprawnie. Dlatego trzeba sobie kadzić i znać własną wartość. Ja natomiast odwrócę kota ogonem, i spytam, jaki sens ma samobiczowanie i mieszanie tego pięknego zawodu z kilkusetletnią tradycją z błotem?
Proszę nie siać taniej propagandy. Farmacuta to nie jest żaden zawód, tylko uprawnienia do sprzedaży leków. Poza apteką Pana czy moje kompetencje na rynku pracy są warte tyle, ile cżłowieka po liceum. Czyli niewiele, bo apteczna wiedza to obsługa programu sprzedażowego i podstawowe wiadomości o lekach, za które nikt poza apteką na wolnym rynku nie da złotówki. Proszę sobie poczytać opinie o aptekach na bezstronnych stronach, pod filmikami na YT itp - młodym ludziom i w średnim wieku apteka kojarzy się głównie, jako miejsce gdzie nachalnie będzie mu coś wciskane przez personel imitujący lekarzy. Ludzie dostrzegają też brak merytorycznych kompetencji personelu. Tak jak diagnosta dostając w laboratorium zlecenie na określone badania to je wykonuje i daje lekarzom, tak w aptekach wydajemy to co jest na receptach. Mityczne wyłapywanie interakcji i polipragmazji może działać na studentów, ale nie aptecznych recedywistów.
Przypomina mi się uzasadnienie ataku ZSRR na Polskę, które Mołotow wydał we wrześniu 1939. Zarówno tam, jak i tu w Pana komentarzu, prawie każde zdanie jest niezgodne z prawdą. Farmaceuta to jest zawód, a m.in. uprawnienia do sprzedaży leków z niego wynikają. Kompetencje magistra farmacji to przede wszystkim wykształcenie wyższe (nie chodzi o to że farmaceutyczne, wyższe!), wymagane bardzo często, jak nie zawsze, przez dostawców różnych usług na rynku medycznymi farmaceutycznym. Ja jestem młodym człowiekiem i nigdy w aptece nikt mi nic nie wciskał, a już tym bardziej jestem w stanie odróżnić lekarza od farmaceuty choćby po plakietce.. wynika z tego raz, że Pan generalizuje, i dwa, że to ze społeczeństwem jest coś nie tak, a nie z farmaceutami :) Natomiast prawdą jest brak kompetencji personelu, również wśród mgr i ostatnie zdanie o wyłapywaniu interakcji. Ale to już jest wina samych zainteresowanych - dopóki więcej będzie frustracji i niezadowolenia, problem będzie narastał. Natomiast Pan zamiast konstruktywnej krytyki prowadzi własną krucjatę i co gorsza, sieje własną propagandę, która jest z góry skazana na porażkę bo nikt, kto ma swój rozum i choć trochę wie jak apteki działają w krajach naprawdę wysoko rozwiniętych jej.. nie kupi.
@M. Gasztold. Jak w innych krajach, na dodatek wysoko rozwiniętych, wyglądają dyżury, to akurat wiem. Nawet o tym napisałem. Rozumiem, że Panu nie odpowiada sytuacja, gdy farmaceuta jest wypoczęty oraz zadowolony z wynagrodzenia? Przypuszczam, ze nie znajdzie Pan wielu zwolenników. Wkleję cytat z Pana wypowiedzi. Tu się zgadzamy w 100. procentach. "dopóki więcej będzie frustracji i niezadowolenia, problem będzie narastał." Z dyżurami też.
Ale zaraz, chwila, ja nic o dyżurach nie pisałem :P I źle Pan rozumie, chcę żeby farmaceuci byli wypoczęci i zadowoleni z wynagrodzenia. Też jestem przeciwnikiem darmowych dyżurów..
@M. Gasztold. Cytat: "Natomiast Pan zamiast konstruktywnej krytyki prowadzi własną krucjatę i co gorsza, sieje własną propagandę, która jest z góry skazana na porażkę bo nikt, kto ma swój rozum i choć trochę wie jak apteki działają w krajach naprawdę wysoko rozwiniętych jej.. nie kupi." Mogę się zgodzić na "krucjatę" w kontekście dyżurów, ale nie w świetle powyższego felietonu. :-)) Jeśli Pan uważa, że krucjatą jest 1 felieton na temat MZ, to co będzie, gdy napiszę kolejne? :-)) Jeśli ma Pan uwagi co do merytoryki mego pisania, proszę sprecyzować swe uwagi. Gdy uwagi są wnikliwe, przyczyniają się do podniesienia poziomu pisania, jak i forum. BTW, "dzięki" za porównania do Mołotowa.
Ale ja odpowiadałem Panu Buldogowi Trafficante, a nie Panu. Następnym razem będę oznaczał adresata, bo widzę, że jest gnój na forum. M.in. dlatego rzadko tu coś komentuję..
Do Pana Marka Gasztolda - wciskanie w aptekach to domena aptek sieciowych, jeżeli Pan się z tym nie spotkał, to nie znaczy ,że tego nie ma. Mówię tu z perspektywy byłego pracownika - personel apteczny jest rozliczany ze sprzedaży wybranych preparatów i przekaz od przełożonych jest czytelny-wciskać, wciskać i jeszcze raz wciskać. Sam personel zresztą tworzy apteczne rankingi kto więcej sprzedał ( jest lepszy) i sami prześcigają się w nakręcaniu spirali patologii. Standard obsługi w sieciach jest bardzo nachalny, są wręcz gotowe formułki jakie trzeba używać w rozmowie z klientami. I to właśnie miałem na myśli pisząc o imitowaniu lekarzy. Nie prowadzę żadnej krucjaty, piszę jakie są realia w aptekach i póki co mam duże grono popierających mnie osób i to jest dla mnie znak,żeby nie ustawać w trudzie:)
@M. Gasztold. Aaaaaaaa... W takim razie przepraszam. Drzewko nie jest czytelne. Pozdrawiam.
Mariusz, idź wypocznij, nie myśl już o tych dyżurach, weekend przed nami. On pisał do Buldoga.
No cóż, zostaje mi tylko współczuć Panu takiego podejścia. Dodam tylko, że farmaceuta to zawód, a wielu moich znajomych realizuje się w rozmaitych gałęziach przemysłu. Ci moi przyjaciele (w tym ja), już podczas studiów rozpoczęli pracę w firmie. Pozdrawiam, i życzę nieco więcej entuzjazmu, Panie Buldog! Głowa do góry :)
Dobra dobra synuś- prawda jest taka ,że dzisiaj ludzie odchodzą z aptekarskiego szamba bo nie chcą użerać się z głuchym dziadygą za marne ochłapy i jeszcze płacić składki na skorupowany samorząd.
Czesc osób z mojego roku wyjechało za granicę, inni oprawili dyplom w ramki i zajęli się czymś innym nie związanym z branżą (lepsza kasa, mniej stresu) Pozostali tacy jak ja tkwią w tym szambie...mój dyplom nie ma dla mnie żadnej wartości, jedynie przypomina mi stracone lata na studiach i w gównianej pracy.
Dobra gościu to że nienawidzisz pracy w aptece to już wszyscy wiemy, może najwyższa pora coś zmienić w swoim życiu zamiast siać defetyzm na każdym możliwym portalu internetowym gdzie pojawia się słowa farmacja/farmaceuta? Twoi koleżkowie z ryneczku poszli do hurtu i są zadowoleni, zrób coś ze sobą zamiast płakać w necie bo wchodzę na to forum od paru lat i na Twoje stękanie patrze już w tym momencie z politowaniem z lekką domieszką zażenowania
Rozumiem,że tak samo patrzysz na utyskiwania od 10 lat autora artykułu, bo cały czas ta sama płyta , raz z jednej strony "radni mają nas w dupie" , raz z drugiej " ministerstwo ma nas w dupie". To chyba oczywiste,że tak jest i bym przeszedł nad tym do porządku dziennego. Mają to mają, co zarobiłem na aptece to moje i tego nikt nie weźmie. Czyli po męsku.
A właśnie, że trzeba pisać w kółko to samo, dzięki temu jest szansa, że kolejne osoby to zobaczą i np. zdążą zmienić kierunek kształcenia. Bo na studiach jest fajnie, są koledzy i koleżanki, podobne zainteresowania, imprezki. Ale jak już te 5,5 roku przeleci to człowiek budzi się z ręką w nocniku pełnej aptecznego kału, potem dostaje w twarz policzek w postaci pensji poniżej średniej krajowej. A jak są widoki na poprawę (obecność magistra z 5-letnim stażem) to własny samorząd wbija kosę w plecy i walczy przeciwko płatnikom składek. Nie mówiąc już o tym, że jak my studiowaliśmy, to co któryś student myślał o otworzeniu własnej apteki. Teraz to już całkiem nie rozumiem ludzi, którzy to studiują - z góry jesteś skazany na bycie kasjerem, szanse na założenie apteki są zerowe (nie mówię o kupieniu zbankrutowanego "biznesu" od kolegi farmaceuty, bo to jest na 99% pułapka i rozwalenie sobie życia).
A propos sprawy 5-letniego stażu. Zostawienie sytuacji tak jak była nie spowodowałaby wzrostu płac u farmaceutów z tym stażem, nie bądź naiwny. Wyraźnie spadłyby za to płace wśród tych, którzy tego stażu nie mają. Winą za obecną sytuację można tylko częściowo obarczyć samorząd, największym problemem jest niewydolna inspekcja. Gdyby parę aptek dostało kilkudziesięciotysięczne kary za otworzenie apteki bez farmaceuty to z dnia na dzień sytuacja by się uregulowała i mielibyśmy realne argumenty w rozmowach z pracodawcami.
Jak w tym zawodzie ma się coś zmienić, jak ludzie jak pan wyżej cały wolny czas przeznaczają na biadolenie nad swoim smutnym losem. I jeszcze głaszczą się wzajemnie lajkami na wszystkich forach branżowych i nie tylko.
Piszę z pracy (w wolnej chwili), po pracy sobie nie zawracam głowy głoszeniem prawdy, mam lepsze zajęcia. Czyli pomagam pacjentom i pomagam młodym podjąć dobre decyzje życiowe - 2w1.
Widzieliście listę ``brakujacych lekow``ktorą Pani Prezes przekazała do MZ? Na liście jest nutridrink o smaku owoców lesnych, Epiduo na krosty, jaakis preparat ziołowy otc na kamienie i jakieś wybrane generyki, z których wiekszość ma kilkadziesiat zamienników. O co tu chodzi? Ponad 180 pozycji. Lista brakujących leków trafiła do ministerstwa 10 lipca 2019, 18:16 ( tvn24.pl)
Włąśnie , nie rozumiem dlaczego takie bzdety.dziś zabrakło już telmisartanów.Co się dzieje do k... nędzy
Systemowy brak kompetencji w MZ, natomiast jak okreslić Listę braków pani Prezes, zawierajacej nutridrinki i aspirynę ? Fake lista, o której wkrótce będą tworzyć legendy?
Ale najlepsze, że na tym tu portalu propagandowym izbowców ani słowa o tym nie ma, czyli winni od razu się połapali, że dali plamę i siedzą cicho jak mysz pod miotłą.
Jeden z nich usiłuje zatuszowac plamę z Listów braków EPR. Za pare dni da następna listę braków `` i ma nadzieje ze będzie krótsza``. Wartość tej i kolejnej listy to zero. Krótsza o nutridrink i suplement diety ze szparagów. Takiego blamażu ja nie pamietam od 18 lat.
no to oczywiste ,że do tego się nie przyznają. Te nutridrinki jagodowe to im się powinny odbijać do końca życia.

Powiązane artykuły

WSA: zarzuty wobec dyżurów aptek mogą stanowić skargę do Trybunału Konstytucyjnego WSA: zarzuty wobec dyżurów aptek mogą stanowić skargę do Trybunału Konstytucyjnego

Aż 13 podmiotów prowadzących apteki w Gorzowie Wielkopolskim zgłosiło skargi do Wojewódzkiego Sądu A...

Apteki całodobowe nie cieszyły się popularnością, ale mieszkańcy ich potrzebują Apteki całodobowe nie cieszyły się popularnością, ale mieszkańcy ich potrzebują

Gościem audycji „Jest Sprawa” w Radiu Dla Ciebie był Paweł Lenarczyk, radny dzielnicy i członek stow...

Petycja w sprawie Ustawy o Zawodzie Farmaceuty trafiła do Ministerstwa Zdrowia Petycja w sprawie Ustawy o Zawodzie Farmaceuty trafiła do Ministerstwa Zdrowia

Wczoraj w Ministerstwie Zdrowia została złożona petycja z apelem o Ustawę o Zawodzie Farmaceuty. Zał...

REKLAMA

Potrzebujesz wsparcia
w znalezieniu pracownika do apteki?

Chcesz się dowiedzieć, jak możemy Ci pomóc?
Zostaw numer telefonu, skontaktujemy się z Tobą.

* Pola wymagane

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz