Od 1 stycznia 2017 roku obowiązuje rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu substancji o działaniu psychoaktywnym oraz maksymalnego poziomu ich zawartości w produkcie leczniczym, stanowiącego ograniczenie w wydawaniu ich w ramach jednorazowej sprzedaży (czytaj więcej: Więcej kodeiny w pojedynczym opakowaniu leku). Dotyczy ono trzech substancji aktywnych najczęściej spotykanych w lekach na przeziębienie: pseudoefedryny, kodeiny i dekstrometorfanu. Na jego mocy pracownik apteki może jednorazowo wydać pacjentowi wyłącznie:
- 720 mg pseudoefedryny
- 40 mg kodeiny
- 360 mg dekstrometorfanu.
Ograniczenia te wprowadzono w ramach walki z hurtowym handlem lekami ze wspomnianymi substancjami. Od dawna bowiem było wiadomo, że służą do produkcji narkotyków (pseudoefedryna) lub domorosłego odurzania się przez młodzież (kodeina, dekstrometorfan). Oczywiście samo ograniczenie nie miałoby sensu, bez kary za jego naruszenie. Jej wysokość miała zniechęcać apteki od sprzyjania narkomanom i producentom narkotyków. W rezultacie jej górny wymiar ustalono na poziomie 500 000 zł (czytaj również: Czesi nadal na potęgę wywożą z Polski leki…).
Inspekcja kontroluje i karze apteki
O ile o nałożeniu na aptekę najwyższej kary za naruszenie wspomnianych ograniczeń jeszcze nie słyszano, o tyle pojawiają się doniesienia o niższych – za drobne naruszenia w tej kwestii. Dwie tego typu sprawy tylko w lipcu rozstrzygał Główny Inspektor Farmaceutyczny. Były to odwołania od decyzji wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych z Katowic i Łodzi (czytaj również: Nikt nie ostrzega przed uzależnieniem od leków – konieczne zaostrzenie przepisów).
W pierwszym przypadku aptekę ukarano grzywną w wysokości 600 zł za trzy paragony, na których przekroczono dopuszczalne limity kodeiny i dekstrometorfanu. Podczas kontroli w aptece, inspektorzy zażądali wydruków „taksacji” z aptecznej ewidencji dla leków Tiocodin i Acodin. Weryfikacja sięgała kilkunastu miesięcy wstecz. Z jej analizy wynikało, że w przypadku dwóch sprzedaży wydano jednocześnie po 2 opakowania leku Thiocodin po 10 tabl (300 mg kodeiny). W trzecim przypadku były to 3 opakowania leku Acodin po 10 tabletek (450 mg dekstrometorfanu).
W rezultacie WIF w Katowicach stwierdził naruszenie art. 71a ust. 2 ustawy Prawo farmaceutyczne i nałożył na aptekę karę w wysokości 600 zł. Jej właściciel odwołał się od tej decyzji do GIF. Wskazywał między innymi, że wspomniane sprzedaże miały miejsce na rzecz jego znajomych i członków ich rodzin. Przekonywał, że to osoby, które zna od lat i nie miał wątpliwości, że będą stosowane prawidłowo.
GIF nie uznał jednak tej argumentacji. W uzasadnieniu wskazał, że znajomość farmaceuty z osobami, którym wydano leki nie ma żadnego znaczenia dla sprawy. Sama wysokość kary została z kolei ustalona niewygórowanym poziomie szczególnie, że dotyczyła trzykrotnego przekroczenia przepisów (czytaj również: Chorzy muszą omijać przepisy, by kupić leki na przeziębienie?).
2000 zł kary za dwa paragony
Zdecydowanie bardziej surowy był Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Łodzi (decyzja poniżej). Za dwie sprzedaże, naruszające wspomniane ograniczenia, nałożył karę w wysokości 2000 zł. Tutaj sprawa dotyczyła pseudoefedryny. W pierwszej sytuacji pacjent otrzymał jednorazowo 1 opakowanie leku Gripex Max po 20 tabletek (600 mg pseudoefedryny) i do tego jeszcze 1 opakowanie Acatar Acti-Tabs po 12 tabletek (720 mg pseudoefedryny). Niespełna kilka dni później apteka sprzedała też jednorazowo 2 opakowania leku Infex Zatoki (w sumie 1440 mg pseudoefedryny).
Właściciel apteki w trakcie postępowania WIF nie składał protestów ani zarzutów w zakresie ustaleń kontrolerów. Nie mógł jednak pogodzić się z wysokością nałożonej kary. W rezultacie postanowił odwołać się od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego w Łodzi do GIF. Wskazywał, że zakwestionowane przez WIF transakcje opiewały na łączną kwotę 55 zł. Zatem kara w wysokości 2000 zł aż 36-krotnie przekraczała wartość sprzedaży – nie wspominając już o zyski z niej. Właściciel apteki wskazywał też, że w okresie kontrolowanym przez inspektorów, placówka sprzedała 184 opakowania Gripexu Max, 63 opakowania Acataru Acti-Tabs i 42 opakowania Infexu Zatoki. Tymczasem WIF zakwestionował tylko 2 transakcje (czytaj również: Jeszcze lek czy już narkotyk?).
Główny Inspektor Farmaceutyczny i tym razem nie zgodził się z argumentacją apteki i nie zmienił wysokości kary. Wskazał, że górny limit kary zgodnie z ustawą wynosi 500 000 zł. Zatem ta wymierzona zdecydowanie mieści się w jego dolnych granicach.
– Ustalona przez WIF w zaskarżonej decyzji wysokość kary w kwocie 2 000 zł stanowi w ocenie Głównego Inspektora Farmaceutycznego jeden z najniższych jej wymiarów, a przy tym karę w adekwatnej wysokości, ustalonej zgodnie z przepisami obowiązującego prawa – czytamy w decyzji GIF.
Warto się pilnować…
Obie z przytoczonych sytuacji dotyczyły transakcji, które miały miejsce na początku 2017 roku. Wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni dotarli jednak do nich po latach, weryfikując ewidencję sprzedaży. Ile tego typu naruszeń stwierdzono od tego czasu i ile kary nałożyli wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni? Trudno powiedzieć. Aktualnie chyba już wszystkie systemy apteczne ostrzegają farmaceutów i techników farmaceutycznych przed przekroczeniem w jednorazowej sprzedaży wspomnianych substancji. Niemniej pracownicy apteki powinni mieć się na baczności – szczególnie, że przed aptekami wyjątkowo trudny sezon przeziębieniowy (czytaj również: Ograniczenia ilości pseudoefedryny, dektrometorfanu i kodeiny dotyczą tylko leków bez recepty).
©MGR.FARM










