Niedawno informowaliśmy o tym, że Opolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wydał decyzję cofającą zezwolenia trzem aptekom należącym do sieci Ziko. Przyczyną było naruszenie zapisów “apteki dla aptekarza” w trakcie procesu przejmowania aptek. O sprawie poinformował Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek, ogłaszając “wielki sukces inspekcji farmaceutycznej i ZAPPA”. To na wniosek organizacji Opolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wszczął postępowanie w tej sprawie (czytaj więcej: Trzy apteki Ziko tracą zezwolenia za przejęcia niezgodne z “apteką dla aptekarza”).
Decyzja WIF w Opolu dotyczyła trzech aptek Ziko w Kluczborku. Sieć weszła w ich posiadanie po tym jak zaczęła obowiązywać „apteka dla aptekarza”, przejmując trzy spółki posiadające zezwolenia na ich prowadzenie. I to właśnie to przejęcie zakwestionował ZAPPA oraz Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny. Organ wskazał, że zgodnie art. 99 ust. 3a pkt 3 Prawa farmaceutyczne “zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej nie wydaje się, jeżeli wnioskodawca, wspólnik lub partner spółki będącej wnioskodawcą jest członkiem grupy kapitałowej w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, której członkowie prowadzą łącznie co najmniej 4 apteki ogólnodostępne”.
W rezultacie WIF uznał, że przejęcie spółek, a tym samym włączenie kolejnych aptek do grupy kapitałowej posiadającej sieć Ziko, było niezgodne z prawem. W jego opinii podmiot prowadzący apteki przestał spełniać warunki określone przepisami prawa, wymagane do wykonania działalności aptecznej, a tym samym wypełnił przesłankę cofnięcia zezwolenia z art. 37ap Prawa farmaceutycznego (czytaj również: Wielkopolski WIF zmienia interpretację w sprawie zapisów “apteki dla aptekarza”…).
Komentarz kancelarii DZP
Decyzję Opolskiego WIF postanowili przeanalizować prawnicy kancelarii Domański Zakrzewski Palinka – znanej z reprezentowania dużych podmiotów na rynku aptecznym. Ich zdaniem organ cofając zezwolenia trzem aptekom Ziko zastosował błędną wykładnię przepisów.
– Chociaż ZAPPA entuzjastycznie ogłosiła „wielki sukces Inspekcji Farmaceutycznej i ZAPPA”, to obiektywnie (a przy tym zdecydowanie mniej entuzjastycznie) uznać należy, że przedmiotowa decyzja z pewnością nie jest sukcesem dla farmaceutów (w szczególności tych zatrudnionych w powyższych aptekach), pacjentów (w szczególności tych korzystających z usług powyższych aptek), a patrząc dalekosiężnie również dla całego rynku aptecznego – oceniają prawnicy.
Wskazują oni, że dotychczas, bazując na treści przepisów Prawa farmaceutycznego, powszechnie przyjmowano, że limit 4 aptek nie ma zastosowania do podmiotów prowadzących apteki na podstawie zezwoleń wydanych przed wejściem w życie Apteki dla Aptekarza lub zezwoleń wydanych w związku z złożeniem wniosku przed Apteką dla Aptekarza (czytaj więcej: Ministerstwo zdrowia dało właśnie przyzwolenie na przejmowanie aptek przez sieci?).
– Rozstrzygnięcie należy ocenić jednoznacznie negatywnie, w szczególności z uwagi na naruszenie szeregu przepisów Prawa farmaceutycznego czy też ustawy Apteka dla Aptekarza, jak również podstawowych zasad określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego oraz Prawie przedsiębiorców oraz brak wzięcia pod uwagę stanowiska Ministra Zdrowia oraz orzecznictwa sądów administracyjnych – odnoszących się do kwestii intertemporalności przepisów Apteki dla Aptekarza – uważają prawnicy DZP.
Ich zdaniem organ błędnie uznał, iż wbrew jednoznacznemu brzmieniu przepisu dotyczącego limitu 4 aptek na grupę kapitałową, nie ma on zastosowania tylko w przypadku ubiegania się o nowe zezwolenia, ale także powinien odnosić się do istniejących zezwoleń. W rezultacie zdaniem WIF w Opolu wymogi określone w ustawie Apteka dla Aptekarza mają zastosowanie również do aptek prowadzonych na podstawie zezwoleń wydanych przed AdA (czytaj również: Limit 4 aptek nie dotyczy zmian w zezwoleniach sprzed “apteki dla aptekarza”).
Jakie mogą być skutku decyzji Opolskiego WIF?
Zdaniem prawników kancelarii DZP decyzja Opolskiego WIF (w przypadku utrzymania jej przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego) może zapoczątkować serię negatywnych decyzji organów Inspekcji Farmaceutycznej prowadzących do zamknięcia wielu aptek na terenie całej Polski.
– Co więcej, w sposób niewynikający bezpośrednio z przepisów prawa, w wyniku rozszerzającej wykładni Inspekcji Farmaceutycznej, dojdzie do istotnego ograniczenia jednego z podstawowych, konstytucyjnych praw jednostek tj. prawa własności. Dojdzie bowiem do sytuacji, w której obecni właściciele nie będą mogli sprzedać swoich udziałów w spółkach prowadzących apteki ze względu na bezprawne ograniczenie zakresu potencjalnych nabywców – uważają prawnicy.
W dalszej kolejności wskazują, że działania te mogą z dużym prawdopodobieństwem przyczynić się do zwiększenia się skali problemu braku dostępności leków na polskim rynku, dalszego niewykorzystywania potencjału farmaceutów w ochronie zdrowia publicznego oraz wzrostu cen asortymentu aptecznego.
Źródło: ŁW/DZP










