REKLAMA
wt. 16 marca 2021, 14:55

Inspekcja farmaceutyczna jest od stosowania przepisów, a nie ich interpretowania

„To, że apteka znika z rynku to w wielu przypadkach decyzja samodzielna, biznesowa przedsiębiorcy. To nie rola inspekcji wnikać czy to była decyzja biznesowa, bo ktoś nie wytrzymał konkurencji” – mówił Marcin Antoniak z Głównej Inspekcji Farmaceutycznej. Niektórzy uważają jednak, że to działania inspekcji coraz częściej prowadzą do likwidacji aptek…

Kierowniczka kontrolowanej apteki przyznała, że gdyby nie "tajemniczy pacjent" i narzucone schematy sprzedaży pacjentom rekomendowałaby inne leki (fot. Shutterstock)
Kluczowym tematem posiedzenia była informacja GIF i sytuacji na rynku aptecznym (fot. Shutterstock)

Wczoraj odbyło się połączone posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Praw Konsumentów i Przedsiębiorców oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Polityki Lekowej. Dyskutowano w jego trakcie o rynku apteczny, a najwięcej miejsca poświęcono na informację Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, dotyczącą jego funkcjonowania. Parlamentarzyści i zaproszeni goście wysłuchali także tez raportu „Kto ukradł Polakom apteki?” poświęconego rynkowi aptek i hurtowni farmaceutycznych opracowanego przez Stowarzyszenie Forum Prawo dla Rozwoju („Law4Growth”)(czytaj również: W poniedziałek kolejna dyskusja w Sejmie na temat rynku aptek).

W oczekiwaniu na „wyrok siódemkowy”

Marcin Antoniak, mecenas z Departamentu Prawnego Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego przytoczył dane dotyczące rynku aptek z lat 2016-2020. Zgodnie z tymi danymi w ciągu czterech lat z rynku z różnych powodów zniknęły 2 942 apteki. Przedstawiciel Głównego Inspektora Farmaceutycznego poinformował, że Inspekcja działa zgodnie z objaśnieniami prawnymi Ministerstwa Zdrowia. Jednocześnie dodał, że GIF wystąpił do Naczelnego Sądu Administracyjnego o tzw. „wyrok siódemkowy”, czyli wiążącą uchwałę ujednolicającą orzecznictwo w zakresie przepisów antykoncentracyjnych zakazujących prowadzenia na terenie województwa prowadzenia więcej niż 1% aptek ogólnodostępnych (czytaj również: Posłowie apelują do inspekcji o „niepoddawanie się naciskom korporacji aptekarskiej”).

– To, że apteka znika z rynku to w wielu przypadkach decyzja samodzielna, biznesowa przedsiębiorcy. To nie rola inspekcji wnikać czy to była decyzja biznesowa, bo ktoś nie wytrzymał konkurencji – mówił Marcin Antoniak z Głównej Inspekcji Farmaceutycznej.

Wskazywał, że rolą Głównego Inspektora Farmaceutycznego jest rola regulatora. Polega ona przede wszystkim na weryfikowaniu  przestrzegania funkcjonującego przyjętego przez polski parlament obowiązującego prawa.

– Przepisy ustawy „Apteka dla Aptekarza” wprowadziły istotną zmianę co do zakresu wymogów o charakterze podmiotowym zmieniającą zasady dostępności do obrotu detalicznego. Trzeba pamiętać, że nie był to projekt rządowy, nie był to projekt prowadzony przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego, był to projekt poselski. W momencie wejścia w życie tej ustawy Główny Inspektor Farmaceutyczny nie jest organem, który ma dyskutować czy kontestować trafność, czy nietrafność tych przepisów. Inspekcja Farmaceutyczna jako władza wykonawcza jest powołana do tego by egzekwować, przestrzegać prawa w takim kształcie jaki przyjął polski parlament – dodał Marcin Antoniak.

Marcin Tomasik z kancelarii Tomasik Jaworski Sp. p. ubolewał natomiast, że w prezentacji GIF, tam gdzie była mowa o „aptece dla aptekarza” czy przepisach o 1%, zabrakło wskazaniach ich brzmienia. Jego zdaniem Marcin Antoniak przedstawił jedynie ich interpretację (czytaj również: Czy „apteka dla aptekarza” ograniczyła rozwój franczyz? Raport WEI).

– Może wtedy kiedy zobaczylibyśmy jak brzmią te przepisy, to nagle wtedy byśmy zaczęli się zastanawiać, czy rzeczywiście są podstawy do twierdzenia, że w momencie kiedy mamy postanowienie mówiące o wydawaniu zezwolenia, i to jest jedyne miejsce w przepisach ustawy prawo farmaceutyczne, które odnosi się do regulacji „1%”, to rzeczywiście czy jest to takie działanie, które nie pozostawia sfery uznaniowości, nie pozostawia sfery wątpliwości jakiejkolwiek ze strony urzędników inspekcji farmaceutycznej, czy to jest rzeczywiście działanie w oparciu o literalne brzmienie przepisów. Na tej samej zasadzie można spojrzeć na przepisy „apteki dla aptekarza” – mówił Marcin Tomasik z kancelarii Tomasik Jaworski Sp. p.

Sprawa apteki Legnicy

Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Polityki Lekowej poseł Jakub Kulesza udzielił też głosu farmaceutce Ewie Goszyk, farmaceutce z 20-letnim stażem, która razem ze wspólnikiem postanowiła zgodnie z przepisami ustawy „Apteka dla Aptekarza” zakupić trzy apteki. W tej sprawie dokumenty badał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i uznał, że taki zakup jest dopuszczalny prawnie (czytaj więcej: Farmaceuci kupili apteki od sieci. Dlaczego nie mogą ich otworzyć?).

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]