Kilka dni temu Ministerstwo Zdrowia (6 marca) zaskoczyło wszystkich dopisaniem do tzw. listy antywywozowej blisko nowych tysiąca pozycji. W ten sposób resort chciał zapobiec pojawieniu się możliwym brakom na polskim rynku wielu produktów związanych z profilaktyką i leczeniem epidemii koronawirusa. Znalazły się na niej preparaty OTC zawierające takie substancje jak kwas acetylosalicylowy, deksibuprofen, deksketoprofen, diklofenak, ibuprofen, ketoprofen, meloksykam, metamizol, naproksen czy paracetamol.
W wykazie znalazły też się leki przeciwwirusowe: rimantadina, ritonawir, lopinawir, ale również przeciwmalaryczny Arechin. Zakazem wywozu z Polski objęto również czepki medyczne, fartuchy, igły, maski chirurgiczne, maty dekontaminacyjne, ochraniacze na obuwie, preparaty do dezynfekcji, przyrządy do pobierania krwi, rękawice, strzykawki i termometry elektroniczne (czytaj więcej: Setki leków dopisane do listy „antywywozowej”. Czy to spowoduje chaos?).
Aktualizacja i nowe pozycje na liście
Po niespełna 5 dniach od tej zaskakującej decyzji, Minister Zdrowia wydał kolejne obwieszczenie dotyczące wykazu produktów zagrożonych brakiem dostępności na terenie RP. Tym razem dopisano do niej ponad 200 pozycji. W sumie lista ma ich już 1587. W jej najnowszej aktualizacji znalazły się kolejne preparaty OTC z paracetamolem (m.in. wszystkie rodzaje Gripexu) oraz środki odkażające (np. Braunol, Octenisept) (czytaj więcej: Dłuższa lista „antywywozowa” to więcej pracy dla aptek i hurtowni).
Zmiany na tzw. liście antywywozowej mają oczywiście związek z sytuacją w kraju wynikającą z epidemii koronawirusa. Od kilkunastu dni pojawiają się doniesienia o braku w aptekach maseczek ochronnych czy preparatów do dezynfekcji. Aptekarze od kilku dni alarmują też, że Polacy zaopatrują się w większe niż zazwyczaj ilości leków stosowanych w leczeniu infekcji wirusowych (leki przeciwwirusowe, przeciwgorączkowe) (czytaj więcej: Pomóżmy pacjentom zrozumieć różnicę pomiędzy wirusem, a trzecią wojną światową).
– Aktualizacja listy antywywozowej po spotkaniach z branżą przemysłu farmaceutycznego i wyrobów medycznych. Wprowadzono kody EAN dla produktów leczniczych oraz dodano leki do dezynfekcji. Zmniejszono listę grup wyrobów medycznych do najbardziej deficytowych w aktualnej sytuacji. Można się spodziewać kolejnych aktualizacji w zależności od rozwoju sytuacji na rynku. Pracujemy z branżą leków i wyrobów medycznych w celu maksymalizacji dostępności do najbardziej istotnych leków i produktów medycznych w PL – poinformował na Twitterze Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia.
Wywóz tylko przy „niewniesieniu sprzeciwu”?
Co oznacza umieszczenie wszystkich tych produktów we wspomnianym wykazie? Otóż zgodnie z art. 37av ustawy Prawo farmaceutyczne przedsiębiorcy będą musieli zgłaszać do Głównego Inspektora Farmaceutycznego zamiar ich wywozu z Polski lub zbycia podmiotowi spoza terytorium RP. GIF będzie miał 30 dni na wydanie w drodze decyzji sprzeciwu wobec takiego zamiaru wywozu lub zbycia. Jeśli takiego sprzeciwu nie zgłosi, produkty będzie można wywieźć z kraju.
Tak zwana lista „wywozowa” powstała w 2015 roku, a jej celem było przede wszystkim zahamowanie sprzedaży leków z Polski za granicę, co skutkowało ich brakiem w rodzimych aptekach. Jej wprowadzenie sprawiło, że wywóz znajdujących się na niej leków bez zgody GIF stał się nielegalny i zagrożony wysokimi karami finansowymi (a od niedawna też karami więzienia) (czytaj więcej: Gdyby nie „lista antywywozowa” hurtownie sprzedałyby leki za granicę…).
Więcej pracy dla aptek i hurtowni
Z zawartością listy „antywywozowej” związane są obowiązki aptek i hurtowni farmaceutycznych. Te pierwsze mają obowiązek raportowania do inspekcji farmaceutycznej kopii odmów realizacji zamówień składanych do hurtowni dla produktów znajdujących się we wspomnianym wykazie. Jednocześnie hurtownie farmaceutyczne od dzisiaj mają obowiązek przesyłania do aptek pisemnych odmów dotyczących realizacji zamówień na listy „antywywozowej” (czytaj więcej: Gdyby nie „lista antywywozowa” hurtownie sprzedałyby leki za granicę…).
– Moment… Dobrze rozumiem, że od północy każda hurtownia ma obowiązek przesłać do apteki odmowy w xml za każdy niezrealizowany ibuprom, apap, strzykawkę czy termometr? Apteki zaś zasypią ZORZ i GIF oraz WIF i ZSMOPL raportami o odmowach realizacji? – pyta na Twitterze członek Naczelnej Rady Aptekarskiej, Kamil Furtak.
Warto jednocześnie pamiętać, że za niedopełnienie obowiązków wynikających z raportowania do ZSMOPL grozi przedsiębiorcy kara nawet do 50 000 zł.
Jednocześnie hurtownie farmaceutyczne (głównie producenckie) zajmujące się eksportem leków i produktów, jakie pojawiły się od dzisiaj na liście, muszą wstrzymać ich wywóz z kraju. Zgodnie z przepisami będą mogli wznowić eksport dopiero po 30 dniach od złożenia w tej sprawie wniosku do GIF, jeśli ten nie zgłosi sprzeciwu. W praktyce oznacza to jeszcze więcej pracy biurokratycznej (czytaj również: Jeśli zabraknie leków, polscy producenci potraktują nasz rynek priorytetowo).
Źródło: ŁW/MZ










