Naczelny Sąd Aptekarski uznał farmaceutkę winną naruszenia prawa farmaceutycznego i Kodeksu Etyki Aptekarza RP, wymierzając jej karę upomnienia. Jednocześnie obciążył ją kosztami postępowania, które wyniosły 1 043 zł. A wszystko zaczęło się od umieszczenia na Facebooku informacji o ofercie „posezonowej wyprzedaży kosmetyków” wraz ze zdjęciem produktów i wskazaniem adresu apteki. Farmaceutka była jednocześnie kierowniczką i właścicielką apteki, a reklamę umieszczono na Fanpage’u apteki (czytaj więcej: Apteki na Facebooku: niskie kary zachętą do nielegalnej reklamy?).
Sprawą zainteresował się Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny, który wszczął postępowanie administracyjne. Farmaceutka usunęła wtedy nie tylko reklamę, ale i cały Fanpage swojej apteki z Facebooka. WIF umorzył więc postępowanie w części dotyczącej nakazania zaprzestania prowadzenia reklamy, jednak nie mógł odstąpić od wymierzenia kary finansowej. W rezultacie farmaceutka musiała zapłacić… 600 zł za złamanie zakazu reklamy aptek. Na tym sprawa jednak się nie skończyła. Zajęły się nią organy dyscyplinarne.
Postępowanie przed Naczelnym Sądem Aptekarskim
Z racji tego, że farmaceutka pełniła funkcję zastępczyni Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, jej sprawą zajął się Naczelny Sąd Aptekarski. Kwestie takie reguluje art. 50 ustawy z dnia 19 kwietnia 1991r. o izbach aptekarskich. Mówi on, że Naczelny Sąd Aptekarski orzeka jako I instancja w sprawach odpowiedzialności zawodowej członków: Naczelnej Rady Aptekarskiej, Naczelnej Komisji Rewizyjnej, Naczelnego Sądu Aptekarskiego, Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej i jego zastępców, a także członków okręgowych sądów aptekarskich oraz okręgowych rzeczników odpowiedzialności zawodowej i ich zastępców.
Kobieta w trakcie wyjaśnień składanych przed organami odpowiedzialności zawodowej tłumaczyła, że wpis na Facebooku umieściła „w sposób nieświadomy pod namową znajomych”. Twierdziła, że nie umieściła informacji na portalu z premedytacją. Zapewniła, że bezpośrednio po uzyskaniu informacji, o tym, że może być ona niezgodna z prawem, podjęła działania celem jej usunięcia z portalu. Również jak oświadczyła farmaceutka, umieszczenie informacji na Facebooku nie miało wpływu na wysokość obrotu apteki i nie spowodowało zwiększenia ilości pacjentów. Zaświadczyła, że żaden produkt z oferty nie został sprzedany (czytaj więcej: Farmaceuci przed sądem aptekarskim. Prawdziwe historie…).
Naczelny Sąd Aptekarski oceniając przedstawione przez farmaceutkę wyjaśnienia stwierdził, że potwierdzają one fakt iż dopuściła ona do umieszczenia na profilu internetowym informacji o charakterze reklamy (czytaj również: Farmaceutka nie odpowie za złamanie zakazu reklamy). Uznając więc ją za winną zarzucanego przewinienia, NSA uznał że karą adekwatną i sprawiedliwą dla farmaceutyki będzie upomnienie.
Uzasadnienie wymiaru kary
– Naczelny Sąd Aptekarski rozstrzygając o wysokości wymierzonej kary uwzględnił kryteria stosowane przez sąd aptekarski, przy wymierzaniu kary za popełnione przewinienie, określone przepisami rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie postępowania w sprawach odpowiedzialności zawodowej wydanego na podstawie delegacji ustawowej tj. art. 62 ust. 2 ustawy o izbach aptekarskich – czytamy w uzasadnieniu wyroku.
Zgodnie z tym rozporządzeniem par. 37 „Sąd aptekarski wymierza karę, biorąc pod uwagę stopień winy, naruszenie przepisów o wykonywaniu zawodu farmaceuty, skutki czynu oraz zachowanie się obwinionego przed popełnieniem przewinienia zawodowego i po jego popełnieniu”.
Naczelny Sąd Aptekarski stwierdził, że: „okolicznościami mającymi wpływ na wymierzenie kary ma nie tylko fakt pełnienia przez obwinioną funkcji zastępcy Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Okręgowej Izbie Aptekarskiej oraz fakt, że obwiniona pełniła funkcję kierownika apteki w aptece której niedozwolona reklama ukazała się na portalu internetowym, ale oprócz okoliczności bezsprzecznie obciążających uwzględnił również, że obwiniona nie była do tej pory karana, że nie utrudniała prowadzonego postępowania ani przed Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej ani też przed Sądem” (czytaj również: Kierownik ma obowiązek zagwarantować by apteka nie była nigdzie reklamowana).
– Naczelny Sąd Aptekarski uważa, że zachowanie obwinionej podczas postępowania i to zarówno podczas postępowania przed wojewódzkim inspektorem farmaceutycznym oraz przed Naczelnym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej oraz przed Sądem Aptekarskim, a także czas w jakim reklama była prowadzona, zachowanie obwinionej zmierzające do natychmiastowego usunięcia reklamy oraz dotychczasowa niekaralność obwinionej, uzasadnia orzeczenie kary w wysokości jak wskazano w części dyspozytywnej orzeczenia – czytamy w uzasadnieniu wyroku.
Utrata prawa wybieralności do organów samorządowych
Uzasadniając wyrok sąd zwrócił uwagę, że w postępowaniu karnym, kara ma przede wszystkim charakter odwetu za popełnioną szkodę wywołaną przez czyn prawem zabroniony w związku z czym głównie pełni rolę represyjną i sankcyjną. Z kolei sankcja dyscyplinarna będąc również karą, nie pełni funkcji odwetowej (czytaj więcej: WYWIAD: Kara ma dyscyplinować. Tu nie chodzi o odwet!).
– Celem sankcji dyscyplinarnej nie jest odwet. Sankcja dyscyplinarna pomimo że jest środkiem karnym ma głównie charakter dyscyplinujący, a skutki orzeczenia kary dyscyplinarnej wywołują skutek wyłącznie w sferze osobistej. Sankcja dyscyplinarna działa do wnętrza korporacji, której członkiem jest osoba poddana karze, wymierzona jest bowiem w dobra które podmiot nabył wstępując do samorządu. Celem sankcji dyscyplinarnej jest głównie kształtowanie odpowiednich postaw o raz ochrona wartości istotnych dla zorganizowanych grup społecznych. Kary dyscyplinarne mają więc głównie charakter korporacyjny i dyscyplinujący. Zdaniem Sądu wysokość kary wymierzonej obwinionemu spełni cele i funkcje w niej pokładane – czytamy w uzasadnieniu.
Warto też wspomnieć, że zgodnie z art. 51 ustawy o izbach aptekarskich, kary upomnienia, nagany i zawieszenia prawa wykonywania zawodu pociągają za sobą utratę prawa wybieralności do organów izb aptekarskich do czasu usunięcia z rejestru wzmianki o ukaraniu. Innymi słowy ukarana farmaceutka, nie będzie mogła już pełnić funkcji z wyboru w samorządzie aptekarskim.
Sygn. akt AOR 6/18
©MGR.FARM










