REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 8 kwietnia 2021, 08:01

Ministerstwo nie może wpływać na Inspekcję Farmaceutyczną w sprawie „apteki dla aptekarza”

Resort zdrowia odniósł się do interpelacji posła Kamila Bortniczuka, dotyczącej naruszania przez organy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej zasad wynikających z Konstytucji Biznesu. Ministerstwo przyznaje, że przepisy dotyczące „apteki dla aptekarza” stanowią istotny problem prawny – także w świetle orzeczeń sądów administracyjnych.

Wiceminister Maciej Miłkowski wyjaśnia powody zmiany wymogów dotyczących szczepień w aptekach (fot. MZ)
Maciej Miłkowski wskazuje, że Minister Zdrowia nie posiada instrumentów prawnych, aby wpływać na organy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej (fot. MZ)

Pod koniec marca poseł Kamil Bortniczuk wystosował interpelację do prezesa Rady Ministrów w sprawie naruszania przez organy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej zasad wynikających z Konstytucji Biznesu. Przytoczył w niej przykłady przedsiębiorców z rynku aptecznego, którzy uznają się za poszkodowanych w związku ze sposobem interpretowania przepisów przez inspekcję farmaceutyczną (czytaj również: Inspekcja farmaceutyczna narusza zasady Konstytucji Biznesu? Poseł PiS pisze do Premiera…).

REKLAMA

W swojej interpelacji poseł zwrócił też uwagę, że inspektorzy nie respektują objaśnienia wydanego przez Ministerstwo Zdrowia w sprawie stosowania przepisów „apteki dla aptekarza”. Instytucja takiego objaśnienia została wprowadzona w ramach pakietu ustaw określanych właśnie Konstytucją Biznesu (czytaj również: Stanowisko Ministerstwa w sprawie przenoszenia zezwoleń na apteki).

Przypomnijmy, że na wniosek Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców resort zdrowia wydał w 2019 roku objaśnienie mówiące, że zasad wynikających z „apteki dla aptekarza” nie stosuje się do zezwoleń wydanych przed wejściem w życie tej nowelizacji. Tymczasem inspekcja farmaceutyczna uznaje odmienną interpretację przepisów, weryfikując spełnianie zasad „apteki dla aptekarza” także w postępowaniach dotyczących zmian zezwoleń wydanych przed wejściem w życie ustawy.

– Przedsiębiorcy mieli zyskać dodatkowe instrumenty zabezpieczające ich interesy gospodarcze oraz własnego rzecznika, który powołany został do obrony ich praw przed organami władzy publicznej. Powyżej przedstawione przykłady działań organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej dowodzą, że instrumenty te zdają się nie zdawać egzaminu w starciu z państwowymi urzędnikami, którzy podejmując decyzję, nie kierują się nie tylko literalnym brzmieniem przepisów, ale dodatkowo nie uwzględniają podczas prowadzonych przez siebie postępowań jasnych i jednoznacznych interpretacji przepisów prawa wydawanych przez ministerstwa – pisał poseł, pytając Premiera jakie kroki zamierza podjąć w tej sytuacji.

Objaśnienie prawne nie jest wiążące…

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów interpelację posła Bortniczuka przekazała do Ministerstwa Zdrowia. W rezultacie to właśnie resort zdrowia udzielił na nią odpowiedzi. Wiceminister Maciej Miłkowski zapewnił w niej, że aktualne pozostają objaśnienia prawne wydane na wniosek Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, odnoszące się do stosowania przepisów wprowadzonych w ramach nowelizacji „apteka dla aptekarza”.

– Jednak nie są one wiążące dla przedsiębiorców czy innych podmiotów prawa, a stanowią wyjaśnienie przepisów regulujących podejmowanie, wykonywanie lub zakończenie działalności gospodarczej, co ma ułatwić ich praktyczne stosowanie. Przy czym przedsiębiorca nie może być obciążony sankcjami administracyjnymi, finansowymi lub karami w zakresie, w jakim zastosował się do treści objaśnień prawnych – wskazuje wiceminister.

Miłkowski wskazuje też, że Minister Zdrowia nie może ustosunkować się do sytuacji konkretnych przedsiębiorców opisanych w interpelacji, gdyż przedstawiono je w sposób ogólny (czytaj również: Właściciel 15 aptek z Częstochowy opowiada jak może wszystko stracić…).

REKLAMA
REKLAMA

– W takich przypadkach nie należy opierać się na doniesieniach medialnych, gdyż dla dokonania oceny zasadności wszczynania postępowań przez wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych uzasadnione jest przeprowadzenie analizy akt sprawy – wskazuje wiceminister.

Ministerstwo nie może wpływać na inspekcję farmaceutyczną

Jednocześnie Miłkowski podkreśla, że Minister Zdrowia nie ma uprawnień do kontroli postępowań prowadzonych przez wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych czy Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami prawa organem właściwym do prowadzenia postępowania w przedmiocie cofnięcia lub zmiany zezwolenia na prowadzenia apteki i wydawania w tym zakresie stosownych rozstrzygnięć, jest wojewódzki inspektor farmaceutyczny, a w postępowaniu odwoławczym Główny Inspektor Farmaceutyczny.

– Jeżeli przedsiębiorca uważa, że decyzja w jego sprawie została wydana z naruszeniem przepisów prawa, przy czym nie ma znaczenia czy procesowych, czy materialnych, może wnieść odwołanie do Głównego Inspektora Farmaceutycznego, a następnie jeżeli dalej uważa, że jego sprawa została nieprawidłowo rozpatrzona może złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zatem ostatecznie słuszność oraz poprawność decyzji może zostać zweryfikowana na drodze sądowej – wyjaśnia Maciej Miłkowski.

Jednocześnie wskazuje, że Minister Zdrowia nie posiada instrumentów prawnych, aby wpływać na organy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej w związku z toczącymi się postępowaniami (czytaj również: Ministerstwo nie będzie wydawać wiążących interpretacji inspekcji farmaceutycznej).

– Należy mieć w tym miejscu na względzie, że inicjowanie postępowań w przedmiocie cofania zezwoleń przez wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych jest pokłosiem przyjętej przez Państwową Inspekcję Farmaceutyczną praktyki interpretacyjnej, odmiennej od stanowiska wyrażonego w przywołanym objaśnieniu prawnym Ministra Zdrowia. Niemniej jednak kwestia możliwości i zakresu stosowania przepisów wprowadzonych przedmiotową nowelizacją stanowi istotny problem prawny, gdyż nawet orzeczenia sądów administracyjnych przedstawiają różniące się od siebie rozważania w tym zakresie. Być może w celu rozstrzygnięcia rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych zasadne byłoby przyjęcie uchwały przez Naczelny Sąd Administracyjny – pisze wiceminister.

Źródło: KW/Sejm


REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA