REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 8 grudnia 2020, 08:02

Sieć przegrała walkę o aptekę, bo prawnicy nie dopatrzyli formalności?

W marcu 2017 roku Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Gorzowie Wielkopolskim cofnął zezwolenie na prowadzenie jednej z aptek ogólnopolskiej sieci, za przekroczenie tzw. 1 procenta. Decyzję podtrzymał GIF, więc sprawa trafiła do WSA. Ten jednak jednak odrzucił skargę, bo… prawnicy sieci aptek zamiast uiścić kwotę 1000 zł za wpis sądowy, wpłacili 100 zł.

Podpowiadamy jak wycenić lek recepturowy po zmianach, które obowiązują od 1 stycznia (fot. Shutterstock)
Prawnicy przekonywali, że wezwanie do uiszczenia wpisu nie zostało prawidłowo doręczone pełnomocnikowi spółki (fot. Shutterstock)

Dokładnie 14 marca 2017 roku Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wydał decyzję (WIFG.8520.4.11.2016) cofającą zezwolenia na prowadzenie jednej z aptek, należących do ogólnopolskiej sieci. Przyczyną było naruszenie art. 99 ust. 3 pkt 2 i 3 ustawy Prawo farmaceutyczne. Innymi słowy właściciel apteki posiadał w województwie lubuskim więcej niż 1 procent aptek (czytaj więcej : NSA oddalił dwie skargi kasacyjne o “1 procent”. Dlaczego to ważne?).

REKLAMA

Postępowanie w sprawie cofnięcia zezwolenia rozpoczęło się jeszcze w sierpniu 2016 roku. Ogólnopolska sieć aptek dokonując „połączeń przez przejęcie” i wykorzystując art. 494 k.s.h (sukcesja generalna) przejmowała kolejne apteki działające na terenie lubuskiego. W rezultacie w momencie wszczęcia postępowania, spółki należące do grupy kapitałowej zarządzającej siecią aptek, posiadały w tym województwie 17 placówek (7 w samym Gorzowie WLKP). Tymczasem na dzień 14 marca 2017 roku liczba aptek w Lubuskiem wynosiła 336, co oznaczało, że jeden przedsiębiorca (grupa kapitałowa) mógł maksymalnie prowadzić 4 apteki ogólnodostępne.

Obchodzenie przepisu prowadziło do koncentracji

W opinii Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, jaka znalazła się w treści decyzji, skup przedsiębiorstw i przejmowanie ich zgodnie z art. 492 §1 pkt 1 k.s.h. bez rozpatrywania regulacji zawartej w art. 99 ust. 3 pkt 2 i 3 ustawy Prawo farmaceutyczne skutkuje tym, że regulacja ta staje się prawem martwym i nieskutecznym. W przypadku braku konieczności rozpatrywania tego przepisu, po uzyskaniu przez podmiot zezwolenia, WIF umożliwiałby jego obchodzenie poprzez możliwość przejęć spółek zgodnie z zasadami określonymi w k.s.h., co może w prosty sposób prowadzić do koncentracji rynku (czytaj również: WSA: Przekroczenie 1% w wyniku przejęcia jest naruszeniem, które przedsiębiorca powinien sam usunąć).

– Brak rozpatrywania przez wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego art. 99 ustawy Prawo farmaceutyczne w dłuższej perspektywie czasu doprowadziłby do monopolizacji rynku, ponieważ dysponując nieograniczonym kapitałem istnieje ryzyko przejęcia całego rynku obrotu detalicznego leków – wskazał Lubuski WIF.

Dlatego ostatecznie cofnął zezwolenie na prowadzenie apteki, która została przejęta przez grupę kapitałową, posiadającą już więcej niż 1 procent aptek w województwie. Firma od tej decyzji odwołała się do Głównego Inspektora Farmaceutycznego, który jednak ją podtrzymał. W rezultacie skargę na decyzję organu złożono do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (czytaj więcej: Sąd może stwierdzić przejęcie majątku apteki, ale nie zezwolenia na jej prowadzenie).

Zabrakło 900 zł…

Okazuje się, że WSA skargę spółki odrzucił. Powód jest jednak zaskakujący. Z akt sprawy wynika, że prawnicy zatrudnieni przez sieć aptek nie dopełnili kwestii formalnych. A konkretnie chodzi o wysokość wpisu od skargi, bez którego sprawa przez Sąd nie może zostać rozpatrzona.

REKLAMA
REKLAMA

Po tym jak spółka wniosła skargę do WSA na decyzję GIF, sąd wezwał skarżącą do uiszczenia wpisu do skargi w wysokości 1000 zł – w terminie 7 dni pod rygorem odrzucenia skargi. Wezwanie zostało odebrane przez prawników i jeszcze tego samego dnia wpłacili oni… 100 zł. Mimo, że mieli jeszcze 7 dni na „dopłacenie” brakującej sumy, nie zrobili tego. Sąd uznał, że opłata nie została uiszczona, dlatego skarga została odrzucona (VI SA/Wa 1490/20).

Prawnicy wnieśli skargę kasacyjną do NSA od tego postanowienia WSA. Przekonywali w niej, że wezwanie do uiszczenia wpisu nie zostało prawidłowo doręczone pełnomocnikowi spółki. Z opisu sprawy wynika, że pełnomocnikiem spółki został ustanowiony adwokat T.D., który w ramach tegoż samego pełnomocnictwa udzielił pełnomocnictwa substytucyjnego między innymi adwokatowi T. K. I to właśnie nazwisko tego drugiego miało znaleźć się na kopercie, w której znalazło się wezwanie do uiszczenia wpisu. Prawnicy w skardze kasacyjnej podnosili, że źle adresując kopertę, WSA dopuścił się naruszenia (czytaj również: Czy można sprzedać aptekę w trakcie postępowania o cofnięcie zezwolenia?).

Różni adwokaci, ta sama kancelaria

NSA jednak te zarzuty odrzucił. Z akt sprawy wynikało bowiem jasno, że przesyłka z Sądu trafiła na adres kancelarii D. & R. i P. K. A. Tam odebrał ją pracownik kancelarii.

– W takim stanie faktycznym sprawy wskazać należy, że doręczenie dokonane w miejscu pracy adwokata, jakim jest jego kancelaria, do rąk osoby uprawnionej do odbioru pism jest doręczeniem prawidłowym w świetle przepisów postępowania sądowoadministracyjnego. Kwestia samego odbioru korespondencji w świetle przytoczonej tezy nie była kwestionowana, wobec czego przyjąć należy, że osoba, która pod adresem kancelarii dokonała odbioru kierowanej do niej korespondencji była upoważniona do dokonywania takiej czynności – czytamy w uzasadnieniu postanowienia NSA.

W rezultacie Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 24 listopada 2020 r. skargę spółki oddalił (II GZ 337/20). Tym sposobem decyzja WIF i GIF o cofnięciu zezwolenia aptece stała się prawomocna (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń aptekom, za przekroczenie 1 proc).

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA