REKLAMA
wt. 28 kwietnia 2020, 08:33

Troska o pacjentów czy chęć zwiększenia zysków? Minister o punktach aptecznych…

„Trudno stwierdzić, czy chęć rozszerzenia asortymentu wynika z chęci zwiększenia zysków punktów aptecznych, czy też troski o wiejskich pacjentów” – pisze wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski w odpowiedzi na interpelację posła Pawła Szramka w sprawie leków dostępnych w punktach aptecznych.

Użytkownicy aplikacji mogą wziąć udział w głosowaniu do 24 maja (fot. Shutterstock)
Zdaniem ministerstwa liberalizacja przepsów w taki sposób, aby pozwolić na wydawanie wszystkich leków na receptę w punktach aptecznych jest bezzasadna (fot. Shutterstock)

Na początku kwietnia poseł Paweł Szramka skierował do Ministra Zdrowia interpelację w sprawie leków dostępnych w punktach aptecznych. Pytał w niej między innymi kiedy resort „zechce rozszerzyć asortyment punktów aptecznych, w sytuacji gdy czołowy argument, że technik farmaceutyczny nie może wydawać substancji bardzo silnie działających, upadł?”. O jaki argument chodzi?

Zdaniem posła obecne regulacje dotyczące asortymentu leków dostępnych w punktach aptecznych wprowadzają bałagan i wymagają poprawek. Asortyment punktów aptecznych od 2009 jest ograniczony poprzez dwa akty prawne:

  1. rozporządzenie MZ w sprawie kryteriów klasyfikacji produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do obrotu w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 24, poz. 151);
  2. rozporządzenie MZ w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do obrotu w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych (Dz. U. z 2010 r. Nr 204, poz. 1353).

A bałagan ma polegać na tym, że „substancja czynna jest dopuszczona do obrotu (widnieje na liście), a rozporządzenie w sprawie kryteriów klasyfikacji nie dopuszcza postaci leku”. Jako przykład poseł podał sytuację w której punkt apteczny może wydawać preparat Movalis w tabletkach, a Movalis w ampułkach już nie (czytaj również: Spór o rolę i uprawnienia technika farmaceutycznego w aptece).

– Preparat Meloksikam w tabletkach tak, ale ampułki już nie, Milgamma ampułki nie są dla punktu dostępne, choć substancja czynna jest na liście dopuszczonych dla punktów aptecznych, witaminy w iniekcjach B1, B12, C, w tabletkach tak, ale ampułki już nie – wylicza poseł.

Jego zdaniem taka sytuacja uderza w wiejskich pacjentów, którym trudno dotrzeć do miejskiej apteki, by kupić tylko jeden lek. Ogranicza to konstytucyjne prawo pacjenta mieszkającego na wsi do dostępu do zdrowia.

Tabletka to nie to samo co zastrzyk

Odpowiedzi na interpelację posła Szramki udzielił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. W pierwszej kolejności zwrócił uwagę, że konieczność rozpatrywania łącznego obu wymienionych rozporządzeń jest zamierzona i w pełni świadoma.

– Podważenie konieczności istnienia rozporządzenia „kryterialnego” w odniesieniu do rozporządzenia, które określa jedynie wykaz substancji czynnych, bez wskazania dawki ani postaci farmaceutycznej leku, stanowi o niezrozumieniu założeń wprowadzonych ograniczeń, celem zachowania bezpieczeństwa przy stosowaniu leków. Nie sposób zgodzić się z twierdzeniem, że dopuszczenie do sprzedaży w punkcie aptecznym leku w postaci tabletek przy jednoczesnym zakazie jego dystrybucji w postaci iniekcji jest wynikiem „bałaganu” – wskazuje Miłkowski.

Jak przekonuje wiceminister zdrowia, wybór drogi podania leku ma kluczowe znaczenie w osiągnięciu szybkiego efektu terapeutycznego i jest dobierana w zależności od stanu zdrowia pacjenta. Wszelkie iniekcje lub produkty lecznicze stosowane do ich sporządzania, bardzo często podawane są w sytuacjach zagrożenia życia lub ciężkich przypadkach chorobowych. Potwierdzeniem może być duża ilość leków podawanych pozajelitowo o kategorii dostępności „Lz” (niedostępnych również w aptekach). Efekt terapeutyczny po podaniu leku z tą samą substancją czynną „w ampułkach” a nie w postaci tabletek może być różny z uwagi na różną biodostępność zależną od postaci leku (czytaj również: IGWPAiA chce zawalczyć o zaopatrzenie punktów aptecznych w leki).

– Dostępność biologiczna leku w przypadku podania donaczyniowego (również tego niezamierzonego, np. przy niewłaściwie wykonanej iniekcji domięśniowej) wynosi 100%, gdyż odbywa się z pominięciem wchłaniania. Lek jest rozprowadzany szybko po tkankach, co wywołuje jego stosunkowo silne i szybkie działanie. Z tej przyczyny również działania niepożądane po podaniu leków drogą parenteralną/pozajelitową występują częściej i mogą być bardziej gwałtowne i stwarzające sytuacje zagrożenia życia – wyjaśnia Macieh Miłkowski.

Przytoczone przykłady leków Movalis i Milgamma potwierdzają jego zdaniem brak dostatecznej wiedzy posła dotyczącej niebezpieczeństw wynikających z podawania domięśniowego ww. produktów leczniczych. Leki Movalis i Milgamma (jak też wiele innych produktów leczniczych) w iniekcjach powinny być stosowane jedynie w przypadkach skrajnie koniecznych i uzasadnionych. Ich domięśniowe podanie powinno być ograniczone do minimum. W miarę możliwości, ze względów bezpieczeństwa terapia powinna odbywać się z użyciem form doustnych.

Liczą się kwalifikacje ludzi a nie miejsce

– Biorąc pod uwagę powyższe, należy stwierdzić, iż wydawanie pełnego asortymentu produktów leczniczych wymaga szerokiej wiedzy w szczególności w zakresie farmakodynamiki, farmakokinetyki i toksykologii. Taką wiedzę zdobywa się podczas pięcioletnich studiów farmaceutycznych – pisze wiceminister.

Flora bakteryjna – jak o nią prawidłowo dbać?

11 kwietnia 202408:44

Flora bakteryjna człowieka kształtuje się od pierwszego dnia jego narodzin, a przez wszystkie następne lata podlega ciągłym fluktuacjom. Wpływ na zmianę składu i jakości mikrobiomu ma bardzo wiele czynników, m.in. stosowana dieta, przebyte infekcje, zażywane leki, aktywność fizyczna, przewlekły stres, zmiany hormonalne i szereg innych. [1][2]

Flora bakteryjna- jak o nią prawidłowo dbać? (fot. shutterstock.com)

Odpowiednio ukształtowana flora bakteryjna jelit jest jednym z najważniejszym elementów, warunkujących utrzymanie dobrego stanu zdrowia człowieka przez całe życie. Badania naukowe dowodzą, iż zachowanie homeostazy organizmu w dużej mierze zależy od składu mikrobiomu, a zmiany w nim zachodzące mogą przełożyć się na trwałe efekty, wpływające na funkcjonowanie całego organizmu przez wiele lat. [3]

Z tego powodu tak ważne jest, aby nie zaniedbywać własnego mikrobiomu, a w razie wystąpienia sytuacji, które mogą niekorzystnie wpływać na jego funkcjonowanie (np. infekcje z towarzyszącą biegunką, przyjmowanie niektórych leków, zaburzenia hormonalne, przewlekły stres itp.), wspomagać organizm odpowiednimi preparatami probiotycznymi.[1][2]

Probiotyki a stosowanie leków z różnych grup terapeutycznych

Wbrew powszechnie panujacej opinii, według której probiotyki stosuje się jedynie podczas antybiotykoterapii, należy wziąć pod uwagę konieczność ich suplementacji podczas przyjmowania leków, mogących doprowadzić do dysbiozy jelitowej. Są to m.in. leki przeciwzapalne i przeciwbólowe z grupy NLPZ, często łączone z lekami hamującymi wydzielanie kwasu solnego z grupy IPP (szczególnie u pacjentów w podeszłym wieku). Połączenie to wpływa niekorzystnie zarówno na śluzówkę przewodu pokarmowego (działanie uszkadzające wywołane przez NLPZ), jak i na skład i liczebność bakterii jelitowych (dysbioza wywołana przez IPP). Badania naukowe dowiodły, iż stosowanie probiotyków równolegle z NLPZ i IPP zmniejsza negatywne działanie tychże leków na śluzówkę przewodu pokarmowego oraz działa korzystnie na mikrobiom. [4][5]

Ponadto, innymi lekami, mogącymi powodować niekorzystne zmiany w mikrobiomie i wywoływać zaburzenia żołądkowo – jelitowe są: statyny, metformina (szczególnie w początkowym okresie leczenia) oraz leki przeczyszczające. [5] Udowodniono, iż równoczesne stosowanie probiotyków w czasie zażywania leków z powyższych grup wiąże się ze zminimalizowaniem skutków dysbiozy jelitowej oraz poprawą szczelności nabłonka jelit. [4]

Odporność organizmu a stosowanie probiotyków

Co więcej, warto pamiętać również o profilaktycznym stosowaniu probiotyków w okresie zwiększonej zapadalności na infekcje, m.in. jesienią i zimą. Według badań naukowych aż 70% limfocytów człowieka związanych jest z tkanką limfatyczną jelit, której stymulacja odbywa się za pomocą mikrobiomu. Podawanie probiotyków ma więc niebagatelny wpływ na utrzymanie wysokiej odporności organizmu. [1]

Probiotykoterapia w przewlekłym stresie

Kolejnym istotnym czynnikiem, który w znaczący sposób zaburza funkcjonowanie mikroflory jelitowej jest silny i przewlekły stres. [1] Według doniesień naukowych, istnieje wyraźny związek pomiędzy przyjmowaniem określonych szczepów probiotycznych, a reakcją organizmu na czynniki stresowe. Wykazano również, iż stosowanie probiotyków przez osoby zmiagające się ze stresem, poprawia szczelność nabłonka jelitowego i wpływa na obniżenie napięcia nerwowego.[6]

Mało urozmaicona dieta a probiotyki

Probiotyki zalecane są również podczas stosowania mało urozmaiconej diety. Badania wykazały, że nieprawidłowa (uboga w błonnik) dieta może prowadzić do namnażania w jelitach szkodliwych bakterii, co z kolei sktkuje wieloma problemami jelitowymi, takimi jak wzdęcia, zaparcia czy biegunki. Suplementacja bakterii probiotycznych wpływa wówczas na poprawę składu i jakości mikrobiomu, co przekłada się na zminimalizowanie ryzyka wystąpienia np. jelita drażliwego oraz objawów dyspeptycznych. [1][7]

Inne wskazania

Warto także pamiętać o zasadności stosowania probiotyków w czasie zmian hormonalnych, a także procesów starzenia się organizmu. Wykazano bowiem istnienie związku pomiędzy zmianami, zachodzącymi  w układzie endokrynnym, a składem mikroflory jelitowej.[2]

Ponadto, badania dowodzą, że przyjmowanie szczepów probiotycznych przez osoby, u których zachodzą procesy starzenia, korzystnie wpływa na różnorodność flory bakteryjnej jelit. [8]

Probiotyki wieloszczepowe – korzyści ze stosowania

Aby zapewnić sobie kompleksową probiotykoterapię warto wybierać takie preparaty, które zawierają wiele różnych szczepów bakteryjnych. Badania wykazały, iż kombinacja szczepów probiotycznych może wykazywać się większą skutecznością, niż stosowania tylko jednego szczepu, dzięki zachodzącemu synergizmowi działania. [9] Dla przykładu, preparat zawierający dziewięć różnych szczepów bakterii z rodzajów: Lactobacillus, Bifidobacterium, Streptococcus i Lactoccocus działa wielokierunkowo na mikrobiom, szybko wypełniając w nim ewentualne ubytki. [10] Co więcej, podczas wyboru probiotyku, dobrze jest zwrócić uwagę na obecność w nim substancji prebiotycznej (np. fruktoligosacharydów), która zapewnia szykie namnażanie szczepów probiotycznych w jelitach. [9]

Podsumowując, najczęstszym wskazaniem do stosowania probiotyków jest antybiotykoterapia. Jednak warto zdawać sobie sprawę z korzyści, wynikających z przyjmowania preparatów probiotycznych w sytuacjach, które mogą negatywnie wpłynąć na stan flory jelitowej, np. stosowanie leków typu NLPZ, IPP czy metforminy, mało urozmaicona dieta, zmiany hormonalne czy przewlekły stres. Warto również zwrócić uwagę na dobroczynne skutki stosowania probiotyków, zawierających wiele różnych szczepów bakteryjnych, mogących kompleksowo wpływać na mikrobiom organizmu.[2][4][5][6][9]

Źródła:

  1. M. Gałęcka i wsp., Znaczenie mikrobioty jelitowej w kształtowaniu zdrowia człowieka — implikacje w praktyce lekarza rodzinnego, Insytut Mikroekologii w Poznaniu. Forum Medycyny Rodzinnej 2018;12(2):50-59.
  2. H. Neuman i wsp., Microbial endocrinology: the interplay between the microbiota and the endocrine system, FEMS Microbiology Reviews 39(4), 2015. https://www.researchgate.net/publication/272624683_Microbial_endocrinology_the_interplay_between_the_microbiota_and_the_endocrine_system
  3. R.Witkowska-Wirstlein, M. U. Jurczyk , Czynniki determinujące kolonizację przewodu pokarmowego noworodka, Katedra Zdrowia Matki i Dziecka, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. http://www.przeglad.amp.edu.pl/uploads/2016/3/285_3_48_2016.pdf
  4. Węgielska, J. Suliburska, Wpływ leków na mikroflorę jelitową, Katedra Higieny Żywienia Człowieka, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.
  5. https://www.aptekarzpolski.pl/wiedza/zaburzenia-flory-jelitowej-wywolane-lekami/
  6. Herman, Probiotics supplementation in prophylaxis and treatment of depressive and anxiety disorders – a review of current research, Psychiatr Pol 2019;53(2):459-473. https://www.psychiatriapolska.pl/Probiotics-supplementation-in-prophylaxis-and-treatment-of-depressive-and-anxiety,92392,0,2.html
  7. D. Winiarz i wsp., Probiotyki a zdrowie – dziś i jutro, Biul. Wydz. Farm. WUM, 2017, 10, 86-94.
  8. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2468501120300146
  9. Zaremba, Dobrodziejstwa probiotyków i prebiotyków oraz ich naturalne źródła. Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  10.  https://www.multilac.pl/multilac-kapsulki/?

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

16 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Pozamykać ta wylęgarnie patologii w cholerę. Największym zagrożeniem są punkty na wsi gdzie właścicielem jest magister który ma aptekę w mieście. Wtedy w takim punkcie wydaje się wszystko od psychotropów po narkotyczne, bez nadzoru magistra. Skończyli dwuletnią szkółkę, wiedzy tyle co dzieci w pierwszej klasie podstawówki, no ale w końcu wieśniaki mówią do nich pani/e magister, a to może systematycznie zwiększać uderzenie wody sodowej do głowy!!
Bardzo słuszne spostrzeżenie !!!!!
Kolejny raz technicy wpuścili w maliny kolejnego posła. Idę po popcorn.
Zarówno Pan jak i ja wiemy doskonale, że to nie technicy wpuszczają w maliny kolejnych polityków. ZZTF to marionetkowa organizacja zrzeszająca krzykaczy, działająca pod dyktando ludzi, który od 15 lat niepodzielnie rozdają karty na polskim rynku aptecznym i szukają jeleni, którzy dadzą się nabrać na ich propagandę o zagrożeniu bezpieczeństwa lekowego etc. I w zasadzie tą niesamodzielnością w działaniu różnią się od izb, bo sposób działania - najczęściej na szkodę - ludzi których reprezentują, jest bardzo podobny.
Bardzo dziękuję że zwraca Pan uwagę na moje bardzo często patologiczne posty. Jest mi niezmiernie miło, że trafiają do odbiorów w końcu takie jest zadanie mocnych, wnoszących coś, niekiedy chamskich tekstów, ale gdybym napisał że technicy to wspaniała lecz nie zawsze uczciwa grupa cudownych i niedouczonych ludzi, to by Pan nie zwrócił na to uwagi, a tak jest efekt !!!
Właściwie to o magistrach można powiedzieć to samo więc zluzuj szelki i przestań sączyć ten jad! To niczemu i nikomu nie służy, a Ty się kiedyś w nim utopisz.
To jest dobre : "Biorąc pod uwagę powyższe, należy stwierdzić, iż wydawanie pełnego asortymentu produktów leczniczych wymaga szerokiej wiedzy w szczególności w zakresie farmakodynamiki, farmakokinetyki i toksykologii. Taką wiedzę zdobywa się podczas pięcioletnich studiów farmaceutycznych – pisze wiceminister" Panie minister- taką wiedzę to musi mieć ten, kto stawia diagnozę i te leki ordynuje. On musi myśleć , albo przynajmniej udawać,że myśli, a apteczny kamsofciarz tylko daje to co jest napisane. I tak naprawdę do tej czynności głównym kryterium jest przynależność do rodziny człekokształtnych. Gdyby faktycznie trup ścielił się gęsto od pomyłek w punktach aptecznych to ktoś by się za to wziął, a % pomyłek jest pewnie taki sam jak w aptekach. A może nawet mniejszy bo jest mniejszy ruch , nie ma wykańczalni z kolejką non stop i cudownych zmian 12 godz.
No właśnie że się ogromnie mylisz!!! Podchodzisz do spraw farmaceutycznych typowo jak technik, czyli gówno wiedzieć i brać za to kasę. To pudełko o którym piszesz może komuś odebrać życie, ale co to was techników obchodzi !!!!! Dlatego powinni takich jak ty i tobie podobnych nie dopuszczać do pracy w aptece !!!!
Pan magister się w takim razie pochwali ileż to razy ocalił życie w aptece interweniując zza lady i ingerując w zleconą farmakoterapie. Raz się zdarzył spironolakton z potasem? Jestem przekonany że gdyby automaty wydawały leki z recept ilość pomyłek i błędów byłaby nawet niższa bo wyeliminowalibyśmy czynnik ludzki.
Jak zwykle wojenka, że technicy to zło tego świata... Jak dla mnie obiektywnie. Rozumiem, że leki z wykazu A nie mogą być w punkcie aptecznym. Tylko co ma to do faktu, że leki na receptę, które zostaną pacjentowi zaordynowane przez wykwalifikowane osoby nie mogą być tam dostępne? A co do faktu, że magister na punkt apteczny. Maiłem tak propozycje pracy, lata temu. Wyjazd na inny koniec kraju. Pytałem o to. Powiedziano mi własnie tak, co nie mamy w punkcie zostanie wydane w aptece i pacjenci dostaną.
To nie jest wina inspekcji, tylko braku woli lub nieświadomości, albo w ogóle rżnięcia głupa przez polityków, przede wszystkim tych z MZ, bo oni najbardziej ogarniają temat aptek. Inspekcja nie ma odpowiednich narzędzi, jest bardzo słabo opłacana, jej pracownicy są zastraszani i dlatego funkcjonuje tak słabo. Zwiększenie ilości inspektorów nic nie da, a w zasadzie można w tym momencie o tym jedynie pomarzyć, bo po pandemii będzie kolejka oczekujących na państwową pomoc tak długa, jak z Berlina do WWA przy zachowaniu bezpiecznej odległości petentów 1,5 metra. Jedynym rozwiązaniem jest odciążenie WIF-ów poprzez wprowadzenie dodatkowych informatycznych systemów kontroli a inspektorom nadanie prawa zamknięcia apteki ze skutkiem natychmiastowym w razie robienia wałów, i to w asyście policji. To się może oczywiście nie każdemu spodobać, ale prawda jest taka, że na kręceniu wałów śmietankę zgarnia właściciel apteki, a pracownik bierze tylko odpowiedzialność i może dostanie jakiś ochłap, zupełnie niewarty ryzyka. Swoje miejsce w szeregu farmaceuci określili sami - nierzadko wolą siedzieć w biurze i przeglądać moduły kamsoftu niż wyjść do ludzi i ogarnąć bandę za 1 stołem. To może równie dobrze robić osoba bez wykształcenia. Punkty apteczne są zbędne, nigdy nie rozumiałem ich idei. Niby są leki, ale nie te ratujące życie. Zamiast punktów powinny być po prostu apteki, z mniejszymi wymaganiami lokalowymi, ale z obowiązkowym farmaceutą.
Niestety farmaceuci nie potrafili zadbać o prestiż zawodu u progu transformacji. Zamiast wygasić kształcenie techników tak, jak to zrobiono w innych zawodach medycznych to organizowali kursy zielarstwa i szkółki niedzielne. Nie tylko prowadzili w nich zajęcia, ale tez wysyłali do nich swoje rodziny licząc, że stworzą rodzinną firmę. I się przeliczyli.
Zawsze dziwi mnie jak ktoś NIE ZNA się na danej dziedzinie czytaj Pan Szramka a udaje znajomość tematu trochę wstyd panie Szramka
załóżmy sytuacje masz lek digoxin 100 ... lekarz zawsze zapisze jedno opakowanie i masz punkt pod nosem.... i CI nie zrealizuje bo nie moze to musisz jechac do apteki ok 20 km dalej czasem wiecej... co miesiac po sam digoxin ... jestescie porypani. zaglosujcie na waszych pisiorow
Znasz jakichś mieszkańców wsi, którzy przynajmniej raz na miesiąc nie jadą do hipermarketu w mieście? A może jeszcze powiesz, że do lekarza nie jeżdżą? No bidulki nie mają jak kupić Digoxinu.
Zupełnie inna sytuacja to leki z wykazu A. Tylko magister. Nie ma dyskusji w temacie, ale leki w postaci iniekcji? Serio sam sobie to pacjent podaje? Powinni zrobić porządek z tym. Dodatkowo nie powinno być czegoś takiego jak lista leków OTC do sprzedaży poza apteką. Leki tylko apteka/punkt apteczny. Suplementy sobie na stacjach, w marketach do woli sprzedawajcie.