REKLAMA
wt. 28 kwietnia 2020, 08:33

Troska o pacjentów czy chęć zwiększenia zysków? Minister o punktach aptecznych…

„Trudno stwierdzić, czy chęć rozszerzenia asortymentu wynika z chęci zwiększenia zysków punktów aptecznych, czy też troski o wiejskich pacjentów” – pisze wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski w odpowiedzi na interpelację posła Pawła Szramka w sprawie leków dostępnych w punktach aptecznych.

Użytkownicy aplikacji mogą wziąć udział w głosowaniu do 24 maja (fot. Shutterstock)
Zdaniem ministerstwa liberalizacja przepsów w taki sposób, aby pozwolić na wydawanie wszystkich leków na receptę w punktach aptecznych jest bezzasadna (fot. Shutterstock)

Wskazuje, że zakres asortymentu produktów leczniczych w podmiotach, w których odbywa się obrót lekami, jest wprost pochodną kwalifikacji osób w tych podmiotach zatrudnianych. Wymóg obecności magistra farmacji dotyczy jedynie aptek ogólnodostępnych. Obowiązek ten wynika z art. 92 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2019 r. poz. 499). Zgodnie z ww. przepisem w godzinach pracy apteki w jej lokalu znajduje się zatrudniony w niej farmaceuta lub farmaceuta wykonujący swoje obowiązki w aptece na innej podstawie prawnej (Czytaj również: Technicy powinni wydawać substancje bardzo silnie działające?).

Jednocześnie punkt apteczny, zgodnie art. 70 ust. 2 ww. ustawy, może być prowadzony przez osobę fizyczną, osobę prawną lub niemającą osobowości prawnej spółkę prawa handlowego, przy czym warunkiem koniecznym jest, aby była w nim ustanowiona osoba odpowiedzialna za prowadzenie punktu, będąca kierownikiem punktu aptecznego (art. 70 ust. 2a ww. ustawy). Kierownikiem punktu aptecznego może być również (i zazwyczaj jest) technik farmaceutyczny, posiadający trzyletni staż pracy w aptekach ogólnodostępnych (art. 70 ust. 2b ww. ustawy) (czytaj więcej: Technicy farmaceutyczni mogą jednak wydawać leki bardzo silnie działające? Ciekawy wyrok sądu…).

– W kontekście tak przedstawiającego się stanu prawnego, należy wskazać, iż w punktach aptecznych, czynności fachowe wykonują najczęściej technicy farmaceutyczni i oni też pozostają kierownikami tych punktów. Przypadki, w których kierownikiem punktu aptecznego jest farmaceuta są incydentalne. Należy również wyjaśnić, że możliwość wydawania leków, których nie obejmuje asortyment punktu aptecznego, przez technika farmaceutycznego w aptece wynika z faktu, iż pracuje on zawsze podczas obecności farmaceuty. Każde wydanie leku na podstawie recepty w aptece jest weryfikowana przez farmaceutę poprzez sprawdzenie każdej zrealizowanej recepty – wyjaśnia Maciej Miłkowski.

Chodzi o pacjentów czy większe zyski?

– Biorąc pod uwagę małą liczbę punków aptecznych w porównaniu do liczby aptek (1,2 tys. punktów aptecznych na około 12,5 tys. aptek) i sporadycznie występujące miejscowości gdzie znajduje się jedynie punkt apteczny, a w promieniu kilkunastu kilometrów brak jest apteki oraz zważywszy na poprawę mobilności ludzi na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, trudno stwierdzić, czy chęć rozszerzenia asortymentu wynika z chęci zwiększenia zysków punktów aptecznych, czy też troski o wiejskich pacjentów – pisze wiceminister zdrowia.

Jego zdaniem też niezrozumiałe jest twierdzenie Posła że „upadł czołowy argument, że technik farmaceutyczny nie może wydawać substancji bardzo silnie działających” (czytaj również: FarmaProm: W Q4 2019 roku 216 punktów aptecznych i aptek zostało zamkniętych ).

– W dalszym ciągu obrót produktami leczniczymi może być prowadzony tylko na zasadach określonych w ustawie – Prawo farmaceutyczne (art. 65). Powyższa ustawa określa zadania technika farmaceutycznego. W jej art. 91 ust. 1 pkt 1 zapisano, że „technik farmaceutyczny, posiadający dwuletnią praktykę w aptece w pełnym wymiarze czasu pracy, może wykonywać w aptece czynności fachowe polegające na sporządzaniu, wytwarzaniu, wydawaniu produktów leczniczych i wyrobów medycznych, z wyjątkiem produktów leczniczych mających w swoim składzie substancje bardzo silnie działające określone w Urzędowym Wykazie Produktów Leczniczych dopuszczonych do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”. Faktem jest, że wykaz środków bardzo silnie działających nie jest obecnie określony w Urzędowym Wykazie Produktów Leczniczych, jednak jest stale obecny w dokumencie źródłowym jakim jest Farmakopea Polska – przekonuje Miłkowski.

Wskazuje jednocześnie, że niezmieniony zapis art. 91 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo farmaceutyczne dotyczący miejsca zamieszczenia wykazu, nie wpływa na zmianę właściwości produktów leczniczych zawierających substancje bardzo silnie działające z grupy A (venena – trucizny). Wąski indeksu terapeutycznego (mała różnica pomiędzy dawką terapeutyczną a dawką śmiertelną) również pozostaje niezmienny.

– Ta szczególna cecha trucizn obliguje osoby, które mają z nią styczność, do zachowania szczególnej ostrożności zarówno pod kątem właściwego dawkowania, sposobu podawania, łączenia z innymi lekami, suplementami diety czy wyrobami medycznymi oraz do udzielenia właściwej i pełnej informacji pacjentowi. Dlatego też, mając na uwadze specyfikę substancji, z jaką mamy do czynienia, uprawnionym do dyspensowania leku zawierającego substancję bardzo silnie działającą, może być wyłącznie wykwalifikowany farmaceuta z prawem wykonywania zawodu, gdyż w ocenie Ministra Zdrowia, a także z punktu widzenia realizowanej przez niego polityki zdrowotnej nastawionej na bezpieczeństwo pacjentów, tylko farmaceuta jest przygotowany merytorycznie do operowania takimi substancjami – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Zdaniem ministerstwa zdrowia liberalizacja wspomnianych kryteriów w taki sposób, aby pozwolić na wydawanie wszystkich leków na receptę w punktach jest bezzasadna.

Źródło: ŁW/sejm.gov.pl

Flora bakteryjna – jak o nią prawidłowo dbać?

11 kwietnia 202408:44

Flora bakteryjna człowieka kształtuje się od pierwszego dnia jego narodzin, a przez wszystkie następne lata podlega ciągłym fluktuacjom. Wpływ na zmianę składu i jakości mikrobiomu ma bardzo wiele czynników, m.in. stosowana dieta, przebyte infekcje, zażywane leki, aktywność fizyczna, przewlekły stres, zmiany hormonalne i szereg innych. [1][2]

Flora bakteryjna- jak o nią prawidłowo dbać? (fot. shutterstock.com)

Odpowiednio ukształtowana flora bakteryjna jelit jest jednym z najważniejszym elementów, warunkujących utrzymanie dobrego stanu zdrowia człowieka przez całe życie. Badania naukowe dowodzą, iż zachowanie homeostazy organizmu w dużej mierze zależy od składu mikrobiomu, a zmiany w nim zachodzące mogą przełożyć się na trwałe efekty, wpływające na funkcjonowanie całego organizmu przez wiele lat. [3]

Z tego powodu tak ważne jest, aby nie zaniedbywać własnego mikrobiomu, a w razie wystąpienia sytuacji, które mogą niekorzystnie wpływać na jego funkcjonowanie (np. infekcje z towarzyszącą biegunką, przyjmowanie niektórych leków, zaburzenia hormonalne, przewlekły stres itp.), wspomagać organizm odpowiednimi preparatami probiotycznymi.[1][2]

Probiotyki a stosowanie leków z różnych grup terapeutycznych

Wbrew powszechnie panujacej opinii, według której probiotyki stosuje się jedynie podczas antybiotykoterapii, należy wziąć pod uwagę konieczność ich suplementacji podczas przyjmowania leków, mogących doprowadzić do dysbiozy jelitowej. Są to m.in. leki przeciwzapalne i przeciwbólowe z grupy NLPZ, często łączone z lekami hamującymi wydzielanie kwasu solnego z grupy IPP (szczególnie u pacjentów w podeszłym wieku). Połączenie to wpływa niekorzystnie zarówno na śluzówkę przewodu pokarmowego (działanie uszkadzające wywołane przez NLPZ), jak i na skład i liczebność bakterii jelitowych (dysbioza wywołana przez IPP). Badania naukowe dowiodły, iż stosowanie probiotyków równolegle z NLPZ i IPP zmniejsza negatywne działanie tychże leków na śluzówkę przewodu pokarmowego oraz działa korzystnie na mikrobiom. [4][5]

Ponadto, innymi lekami, mogącymi powodować niekorzystne zmiany w mikrobiomie i wywoływać zaburzenia żołądkowo – jelitowe są: statyny, metformina (szczególnie w początkowym okresie leczenia) oraz leki przeczyszczające. [5] Udowodniono, iż równoczesne stosowanie probiotyków w czasie zażywania leków z powyższych grup wiąże się ze zminimalizowaniem skutków dysbiozy jelitowej oraz poprawą szczelności nabłonka jelit. [4]

Odporność organizmu a stosowanie probiotyków

Co więcej, warto pamiętać również o profilaktycznym stosowaniu probiotyków w okresie zwiększonej zapadalności na infekcje, m.in. jesienią i zimą. Według badań naukowych aż 70% limfocytów człowieka związanych jest z tkanką limfatyczną jelit, której stymulacja odbywa się za pomocą mikrobiomu. Podawanie probiotyków ma więc niebagatelny wpływ na utrzymanie wysokiej odporności organizmu. [1]

Probiotykoterapia w przewlekłym stresie

Kolejnym istotnym czynnikiem, który w znaczący sposób zaburza funkcjonowanie mikroflory jelitowej jest silny i przewlekły stres. [1] Według doniesień naukowych, istnieje wyraźny związek pomiędzy przyjmowaniem określonych szczepów probiotycznych, a reakcją organizmu na czynniki stresowe. Wykazano również, iż stosowanie probiotyków przez osoby zmiagające się ze stresem, poprawia szczelność nabłonka jelitowego i wpływa na obniżenie napięcia nerwowego.[6]

Mało urozmaicona dieta a probiotyki

Probiotyki zalecane są również podczas stosowania mało urozmaiconej diety. Badania wykazały, że nieprawidłowa (uboga w błonnik) dieta może prowadzić do namnażania w jelitach szkodliwych bakterii, co z kolei sktkuje wieloma problemami jelitowymi, takimi jak wzdęcia, zaparcia czy biegunki. Suplementacja bakterii probiotycznych wpływa wówczas na poprawę składu i jakości mikrobiomu, co przekłada się na zminimalizowanie ryzyka wystąpienia np. jelita drażliwego oraz objawów dyspeptycznych. [1][7]

Inne wskazania

Warto także pamiętać o zasadności stosowania probiotyków w czasie zmian hormonalnych, a także procesów starzenia się organizmu. Wykazano bowiem istnienie związku pomiędzy zmianami, zachodzącymi  w układzie endokrynnym, a składem mikroflory jelitowej.[2]

Ponadto, badania dowodzą, że przyjmowanie szczepów probiotycznych przez osoby, u których zachodzą procesy starzenia, korzystnie wpływa na różnorodność flory bakteryjnej jelit. [8]

Probiotyki wieloszczepowe – korzyści ze stosowania

Aby zapewnić sobie kompleksową probiotykoterapię warto wybierać takie preparaty, które zawierają wiele różnych szczepów bakteryjnych. Badania wykazały, iż kombinacja szczepów probiotycznych może wykazywać się większą skutecznością, niż stosowania tylko jednego szczepu, dzięki zachodzącemu synergizmowi działania. [9] Dla przykładu, preparat zawierający dziewięć różnych szczepów bakterii z rodzajów: Lactobacillus, Bifidobacterium, Streptococcus i Lactoccocus działa wielokierunkowo na mikrobiom, szybko wypełniając w nim ewentualne ubytki. [10] Co więcej, podczas wyboru probiotyku, dobrze jest zwrócić uwagę na obecność w nim substancji prebiotycznej (np. fruktoligosacharydów), która zapewnia szykie namnażanie szczepów probiotycznych w jelitach. [9]

Podsumowując, najczęstszym wskazaniem do stosowania probiotyków jest antybiotykoterapia. Jednak warto zdawać sobie sprawę z korzyści, wynikających z przyjmowania preparatów probiotycznych w sytuacjach, które mogą negatywnie wpłynąć na stan flory jelitowej, np. stosowanie leków typu NLPZ, IPP czy metforminy, mało urozmaicona dieta, zmiany hormonalne czy przewlekły stres. Warto również zwrócić uwagę na dobroczynne skutki stosowania probiotyków, zawierających wiele różnych szczepów bakteryjnych, mogących kompleksowo wpływać na mikrobiom organizmu.[2][4][5][6][9]

Źródła:

  1. M. Gałęcka i wsp., Znaczenie mikrobioty jelitowej w kształtowaniu zdrowia człowieka — implikacje w praktyce lekarza rodzinnego, Insytut Mikroekologii w Poznaniu. Forum Medycyny Rodzinnej 2018;12(2):50-59.
  2. H. Neuman i wsp., Microbial endocrinology: the interplay between the microbiota and the endocrine system, FEMS Microbiology Reviews 39(4), 2015. https://www.researchgate.net/publication/272624683_Microbial_endocrinology_the_interplay_between_the_microbiota_and_the_endocrine_system
  3. R.Witkowska-Wirstlein, M. U. Jurczyk , Czynniki determinujące kolonizację przewodu pokarmowego noworodka, Katedra Zdrowia Matki i Dziecka, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. http://www.przeglad.amp.edu.pl/uploads/2016/3/285_3_48_2016.pdf
  4. Węgielska, J. Suliburska, Wpływ leków na mikroflorę jelitową, Katedra Higieny Żywienia Człowieka, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.
  5. https://www.aptekarzpolski.pl/wiedza/zaburzenia-flory-jelitowej-wywolane-lekami/
  6. Herman, Probiotics supplementation in prophylaxis and treatment of depressive and anxiety disorders – a review of current research, Psychiatr Pol 2019;53(2):459-473. https://www.psychiatriapolska.pl/Probiotics-supplementation-in-prophylaxis-and-treatment-of-depressive-and-anxiety,92392,0,2.html
  7. D. Winiarz i wsp., Probiotyki a zdrowie – dziś i jutro, Biul. Wydz. Farm. WUM, 2017, 10, 86-94.
  8. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2468501120300146
  9. Zaremba, Dobrodziejstwa probiotyków i prebiotyków oraz ich naturalne źródła. Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  10.  https://www.multilac.pl/multilac-kapsulki/?

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

16 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Pozamykać ta wylęgarnie patologii w cholerę. Największym zagrożeniem są punkty na wsi gdzie właścicielem jest magister który ma aptekę w mieście. Wtedy w takim punkcie wydaje się wszystko od psychotropów po narkotyczne, bez nadzoru magistra. Skończyli dwuletnią szkółkę, wiedzy tyle co dzieci w pierwszej klasie podstawówki, no ale w końcu wieśniaki mówią do nich pani/e magister, a to może systematycznie zwiększać uderzenie wody sodowej do głowy!!
Bardzo słuszne spostrzeżenie !!!!!
Kolejny raz technicy wpuścili w maliny kolejnego posła. Idę po popcorn.
Zarówno Pan jak i ja wiemy doskonale, że to nie technicy wpuszczają w maliny kolejnych polityków. ZZTF to marionetkowa organizacja zrzeszająca krzykaczy, działająca pod dyktando ludzi, który od 15 lat niepodzielnie rozdają karty na polskim rynku aptecznym i szukają jeleni, którzy dadzą się nabrać na ich propagandę o zagrożeniu bezpieczeństwa lekowego etc. I w zasadzie tą niesamodzielnością w działaniu różnią się od izb, bo sposób działania - najczęściej na szkodę - ludzi których reprezentują, jest bardzo podobny.
Bardzo dziękuję że zwraca Pan uwagę na moje bardzo często patologiczne posty. Jest mi niezmiernie miło, że trafiają do odbiorów w końcu takie jest zadanie mocnych, wnoszących coś, niekiedy chamskich tekstów, ale gdybym napisał że technicy to wspaniała lecz nie zawsze uczciwa grupa cudownych i niedouczonych ludzi, to by Pan nie zwrócił na to uwagi, a tak jest efekt !!!
Właściwie to o magistrach można powiedzieć to samo więc zluzuj szelki i przestań sączyć ten jad! To niczemu i nikomu nie służy, a Ty się kiedyś w nim utopisz.
To jest dobre : "Biorąc pod uwagę powyższe, należy stwierdzić, iż wydawanie pełnego asortymentu produktów leczniczych wymaga szerokiej wiedzy w szczególności w zakresie farmakodynamiki, farmakokinetyki i toksykologii. Taką wiedzę zdobywa się podczas pięcioletnich studiów farmaceutycznych – pisze wiceminister" Panie minister- taką wiedzę to musi mieć ten, kto stawia diagnozę i te leki ordynuje. On musi myśleć , albo przynajmniej udawać,że myśli, a apteczny kamsofciarz tylko daje to co jest napisane. I tak naprawdę do tej czynności głównym kryterium jest przynależność do rodziny człekokształtnych. Gdyby faktycznie trup ścielił się gęsto od pomyłek w punktach aptecznych to ktoś by się za to wziął, a % pomyłek jest pewnie taki sam jak w aptekach. A może nawet mniejszy bo jest mniejszy ruch , nie ma wykańczalni z kolejką non stop i cudownych zmian 12 godz.
No właśnie że się ogromnie mylisz!!! Podchodzisz do spraw farmaceutycznych typowo jak technik, czyli gówno wiedzieć i brać za to kasę. To pudełko o którym piszesz może komuś odebrać życie, ale co to was techników obchodzi !!!!! Dlatego powinni takich jak ty i tobie podobnych nie dopuszczać do pracy w aptece !!!!
Pan magister się w takim razie pochwali ileż to razy ocalił życie w aptece interweniując zza lady i ingerując w zleconą farmakoterapie. Raz się zdarzył spironolakton z potasem? Jestem przekonany że gdyby automaty wydawały leki z recept ilość pomyłek i błędów byłaby nawet niższa bo wyeliminowalibyśmy czynnik ludzki.
Jak zwykle wojenka, że technicy to zło tego świata... Jak dla mnie obiektywnie. Rozumiem, że leki z wykazu A nie mogą być w punkcie aptecznym. Tylko co ma to do faktu, że leki na receptę, które zostaną pacjentowi zaordynowane przez wykwalifikowane osoby nie mogą być tam dostępne? A co do faktu, że magister na punkt apteczny. Maiłem tak propozycje pracy, lata temu. Wyjazd na inny koniec kraju. Pytałem o to. Powiedziano mi własnie tak, co nie mamy w punkcie zostanie wydane w aptece i pacjenci dostaną.
To nie jest wina inspekcji, tylko braku woli lub nieświadomości, albo w ogóle rżnięcia głupa przez polityków, przede wszystkim tych z MZ, bo oni najbardziej ogarniają temat aptek. Inspekcja nie ma odpowiednich narzędzi, jest bardzo słabo opłacana, jej pracownicy są zastraszani i dlatego funkcjonuje tak słabo. Zwiększenie ilości inspektorów nic nie da, a w zasadzie można w tym momencie o tym jedynie pomarzyć, bo po pandemii będzie kolejka oczekujących na państwową pomoc tak długa, jak z Berlina do WWA przy zachowaniu bezpiecznej odległości petentów 1,5 metra. Jedynym rozwiązaniem jest odciążenie WIF-ów poprzez wprowadzenie dodatkowych informatycznych systemów kontroli a inspektorom nadanie prawa zamknięcia apteki ze skutkiem natychmiastowym w razie robienia wałów, i to w asyście policji. To się może oczywiście nie każdemu spodobać, ale prawda jest taka, że na kręceniu wałów śmietankę zgarnia właściciel apteki, a pracownik bierze tylko odpowiedzialność i może dostanie jakiś ochłap, zupełnie niewarty ryzyka. Swoje miejsce w szeregu farmaceuci określili sami - nierzadko wolą siedzieć w biurze i przeglądać moduły kamsoftu niż wyjść do ludzi i ogarnąć bandę za 1 stołem. To może równie dobrze robić osoba bez wykształcenia. Punkty apteczne są zbędne, nigdy nie rozumiałem ich idei. Niby są leki, ale nie te ratujące życie. Zamiast punktów powinny być po prostu apteki, z mniejszymi wymaganiami lokalowymi, ale z obowiązkowym farmaceutą.
Niestety farmaceuci nie potrafili zadbać o prestiż zawodu u progu transformacji. Zamiast wygasić kształcenie techników tak, jak to zrobiono w innych zawodach medycznych to organizowali kursy zielarstwa i szkółki niedzielne. Nie tylko prowadzili w nich zajęcia, ale tez wysyłali do nich swoje rodziny licząc, że stworzą rodzinną firmę. I się przeliczyli.
Zawsze dziwi mnie jak ktoś NIE ZNA się na danej dziedzinie czytaj Pan Szramka a udaje znajomość tematu trochę wstyd panie Szramka
załóżmy sytuacje masz lek digoxin 100 ... lekarz zawsze zapisze jedno opakowanie i masz punkt pod nosem.... i CI nie zrealizuje bo nie moze to musisz jechac do apteki ok 20 km dalej czasem wiecej... co miesiac po sam digoxin ... jestescie porypani. zaglosujcie na waszych pisiorow
Znasz jakichś mieszkańców wsi, którzy przynajmniej raz na miesiąc nie jadą do hipermarketu w mieście? A może jeszcze powiesz, że do lekarza nie jeżdżą? No bidulki nie mają jak kupić Digoxinu.
Zupełnie inna sytuacja to leki z wykazu A. Tylko magister. Nie ma dyskusji w temacie, ale leki w postaci iniekcji? Serio sam sobie to pacjent podaje? Powinni zrobić porządek z tym. Dodatkowo nie powinno być czegoś takiego jak lista leków OTC do sprzedaży poza apteką. Leki tylko apteka/punkt apteczny. Suplementy sobie na stacjach, w marketach do woli sprzedawajcie.