REKLAMA
pt. 22 maja 2020, 08:57

We wtorek ruszają dalsze prace nad ustawą o zawodzie farmaceuty

W przyszłym tygodniu sejmowa Komisja Zdrowia pochyli się nad projektem ustawy o zawodzie farmaceuty. Na 26 maja – po ponad trzech miesiącach oczekiwania – zaplanowano zdalne posiedzenie Komisji i pierwsze czytanie projektu ustawy.

Projekt ustawy o wyrobach medycznych zawiera trzy zmiany w ustawie o zawodzie farmaceuty (fot. MGR.FARM)
W przyszłym tygodniu odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy o zawodzie farmaceuty (fot. MGR.FARM)

Projekt ustawy o zawodzie farmaceuty (druk nr 238) trafił do Sejmu 3 lutego, a do Komisji Zdrowia został skierowano 12 lutego. Od tego czasu prace nad nim mocno zwolniły. Jeszcze w marcu na stronach sejmowych publikowano różne opinie do niego (SN, PUODO, RGNiS). Niemniej w obliczu pandemii koronawirusa wstrzymano posiedzenia Komisji Zdrowia. Posłowie mieli zatem sporo czasu, by zapoznać się z projektem. Przypomnijmy, że wraz z uzasadnieniem oraz raportem z konsultacji publicznych, liczy sobie 800 stron (czytaj również: Projekt ustawy o zawodzie farmaceuty trafił do Sejmu. Ponad 800 stron…).

Ostatecznie po ponad 3 miesiącach oczekiwania, w najbliższy wtorek odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zawodzie farmaceuty. Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia prowadzone będzie z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej umożliwiających porozumiewanie się na odległość. Przewidziana jest również transmisja na stronach Sejmie od godziny 13:00 (oraz MGR.FARM).

Przypomnijmy, że projekt ustawy o zawodzie farmaceuty trafił do na biurko Ministra Zdrowia w styczniu 2019 roku. Jednak do konsultacji publicznych oddano go dopiero w połowie lipca. Wpłynęło do niego ponad 1200 opinii, które często były ze sobą sprzeczne (czytaj więcej: Trwają konsultacje ustawy o zawodzie farmaceuty. Zgłaszane uwagi są często sprzeczne…). Mimo to Ministerstwo Zdrowia nie zdecydowało się na zorganizowanie konferencji uzgodnieniowej. Projekt zmieniono i 11 października skierowano do Stałego Komitetu Rady Ministrów (czytaj więcej: Kolejny krok do ustawy o zawodzie farmaceuty. A co z technikami?).

Nowa wersja projektu nieco odchudzono. Pierwotnie miał on 90 stron, a jego uzasadnienie 62 strony. Obecnie projekt liczy sobie 85 stron, a jego uzasadnienie ma ich 44 (czytaj więcej: Ustawa o zawodzie farmaceuty po konsultacjach. Co zmieniono?). Usunięto z niego m.in. wcześniejsze zapisy dotyczące opiniowania kandydatów na stanowisko kierownika apteki przez rady aptekarskie. To oznacza, że w tej kwestii nic się nie zmieni (czytaj więcej: Opiniowanie kierowników aptek przez radę aptekarską. Czy będą zmiany?).

800 stron do przeczytania…

3 lutego Premier Mateusz Morawiecki skierował projekt do Marszałek Sejmu, Elżbiety Witek. W opisie projektu na stronach sejmowych można przeczytać, że dotyczy on “kompleksowego uregulowania zasad wykonywania zawodu farmaceuty w ramach jednego aktu normatywnego przez doregulowanie wykonywania zawodu przez farmaceutów, ze szczególnym uwzględnieniem rozszerzenia zakresu świadczeń udzielanych przez farmaceutów w taki sposób, aby mogli brać oni aktywny i znaczący udział w działaniach związanych z profilaktyką, promocją zdrowia i farmakoterapią”.

Całość dokumentacji dotyczącej projektu ustawy o zawodzie farmaceuty, skierowanej do Sejmu, obejmuje ponad 800 stron. Znalazł się wśród nich sam projekt i jego uzasadnienie, ale również raport z konsultacji publicznych, Ocena Skutków Regulacji oraz niektóre z rozporządzeń, które Minister Zdrowia będzie musiał opublikować w swoim Dzienniku po uchwaleniu Ustawy (czytaj również: 524 strony raportu po konsultacjach publicznych projektu ustawy o zawodzie farmaceuty).

Do prezentowania stanowiska Rządu w sprawie projektu, w toku prac parlamentarnych został upoważniony przez Premiera, Minister Zdrowia.

Rządowy projekt ustawy o zawodzie farmaceuty

Źródło: KW/sejm.gov.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

19 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Ustawa o czym? Od kiedy zwykły kasjer-sprzedawca nazywany jest osobnym zawodem? Jeden sprzedaje gacie, drugi ryby , a trzeci leki. Taka różnica, że na tym trzecim wisi i żeruje cała zgraja , począwszy od uczelnianych einsteinów przez izbę na szkoleniowych coachach rodem z amwaya albo wełnianej pościeli skończywszy. No i jeszcze taka ,że nikt w innej branży nie dostaje orgazmu ,że udało mu się rozwiązać problem, który powstał z czyjegoś niedbalstwa , albo błędów systemowych.
Przepraszam, że to powiem, ale Ty chyba masz bardzo nieszczęśliwe życie ziomek.
Dobrze, że Ty się czujesz szczęśliwy w aptece za ladą.
Od kiedy pisanie prawdy oznacza nieszczęśliwe życie? Same studia, a później konieczność bezsensownych szkoleń, opłacania składek i ciągłe zakusy pasożytów ,żeby jeszcze coś dowalić i wyrwać pare złote są po prostu nieadekwatne do aptecznych zarobków i warunków pracy. Dane GUS są jednoznaczne - apteczne pensje to mizeria zważywszy na formalne wymogi, nie mówiąc już o odpowiedzialności, bo jednak przy niesprzyjającym splocie okoliczności może zdarzyć się tragedia z tytułu pomyłki.
Wy macie często bardzo dobre spostrzeżenia co do krytyki, bo zawód farmaceuty powinien mieć dużo większe przywileje i możliwości ze względu na wiedzę, tylko chyba na Nasz rząd to trzeba iść z pochodniami, wtedy to łatwiej rozumieją, że muszą coś zmienić z tego co zauważyłem.
Dlaczego farmaceuci nie mogą wystawiać recepty pro familiae i pro auctore wg tej ustawy to nie mam pojęcia.
Zgadzam się powinno to pozostać i uregulowana również powinna być forma płatności za tą usługę, bo to jest , jak mówiłeś parodia, żeby takie coś miały pielęgniarki a farmaceuci nie.
A kto nam zabrania brać pieniądze za wypisanie recepty? Problem jest taki, że jak pacjent chce lek Rp i jej nie ma, a Ty mu proponujesz, to 99% przypadków się obraca i wychodzi z apteki bez słowa. BO ICH PRZYZWYCZAILIŚCIE DO APTECZNEJ DARMOWOŚCI. Lekarzowi zapłaci 100zł za rp, pielęgniarce 50zł, a Ty szufladersie pisz za darmo i ciesz się, że kupi ten lek u Ciebie a nie u konkurencji.
@macaron- jakbyś wziął od kogoś 30zł za wypisanie recepty, a ktoś by to zgłosił ( nie miałem wyboru, musiałem zapłacić, ale nie wiem czy to do końca zgodne z prawem, że facet w aptece wziął za to pieniądze. Czy jak dzwonie po pogotowie to musze im płacić - pyta czytelnik itp.) to masz gwarantowany gnój na całą Polske. W normalnym systemie panuje zasada- co nie jest zabronione, jest dozwolone. PiS doprowadził do tego,ze łamane są podstawowe kanony prawa , w aptekach zaś w szczególności i wykładnia jest taka - nie możesz się z niczym wychylić bo od razu masz karę jako praktykę niedozwoloną. Na dzień dobry dostałbyś karę od skarbówki, bo taka usługa podlega innemu opodatkowaniu i nie jest zarejestrowana. Jakbyś chciał to obejść i zrobił np. recepta gratis przy zakupie igły 0,6mm za 30,17 zł to miałbyś problem z urzedem ds przeciwdziałania spekulacji. Na koniec byś dostał do WIF i od izby.
@Marco Polo - działalność nierejestrowana.
Oświecę kolegę! Na gabinet.gov.pl możesz wejść również na laptopie w domu. Mało tego! Na stacjonarnym też działa :)
ale nie wystawisz tam rp farmaceutycznej tylko PA/PF
Farmaceuci oczekują, że ta ustawa będzie rewolucyjna, w przeciwnym razie zabraknie kandydatów na te studia z jednej strony, a ci, którzy te studia już ukończyli, ewakuują się do innych branż lub krajów z drugiej strony. Zostaną tylko starzejący się kierownicy, a za kilka będzie krach, może ukraińscy farmaceuci przyjadą do aptek, ale nie sądzę, że będą mogli i chcieli. Uwaga! Słupy też się starzeją!!!
A gdzie ustawie pisze wprost, że farmaceutyczną można wystawić tylko w aptece?
Na poluzowaniu kwestii recept magisterski farmacełta wyjdzie jak zabłocki na mydle, kwestia tylko czasu. Teraz nie ma obowiązku wystawiania takich recept i klient może pocałować farmacełte w dupę bo uslyszy dzwoń sobie pan na pogotowie. Natomiast jak to wejdzie w proponowanym kształcie to juz nie będzie tak prosto zbyć klienta , bo ten może podnieść, że farmaceułta ma obowiązek wystawić taką recepte w celu ratowania zdrowia i nie musi dochodzić przypadek nagłości. Więc jakim prawem mu odmówiono? Oczywiście wszystko za darmo w ramach etatu. Walka klas istnieje i szeregowy czy to magister czy kierownik otoczony jest zewsząd wrogimi siłami - sieci i izby chcą go postawić w niekorzystnym położeniu i wydymać. Różnica jest taka, że sieci nie pobieraja składek, a izby tak , w dodatku kłamiąc, że działają w interesie składkowiczów ( jak ustawicznie twierdzi Mariusz P ps. Mariusz ) więc to już jest tzw jawna wyjebka.
Tok myślenia - strach. Czyli to co stanowi sedno aptecznej roboty. Jeżeli masz prawo wystawić receptę farmaceutyczną w celu ratowania zdrowia ( czyli podpiąć pod to można prawie każdy przypadek ) to w przypadku odmowy czyli zaniechania wystawienia narażasz kogoś na utratę tegoż zdrowia. To co tu piszemy to tylko hipotetyczne przypadki, ale pamietaj jedno - apteki nie są darzone sympatia mówiąc w skrócie, i jak ktoś będzie miał możliwość ataku to z niego skorzysta przy akompaniamencie radców prawnych, dziennikarzy i polityków.
Farmaceuta jest zobowiązany formalnie do podjęcia działań mających służyć zapewnieniu zdrowia i na to się ktoś może powołać. Słownik słownikiem, a życie życiem. Ja pisze jak to może wyglądać, a nie jak będzie wyglądało. Żaden farmaceuta w zakresie obowiązków nie ma mycia podłóg , a niejeden myje , bo wie,że jak odmówi to może stracić pracę. Tak to wszystko działa.
Idąc tym dziwnym tropem, powinna być możliwość wystawienia recepty farmaceutycznej na koncie pracownika apteki, na gabinet.gov.pl.