Kilka tygodni temu do konsultacji publicznych oddano projekt zmian w rozporządzeniu dotyczącym zasad i trybu postępowania konkursowego przy wyłanianiu kandydata na stanowisku wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. Przewiduje on wykreślenie ze składu takiej komisji członka izby aptekarskiej i przedstawiciela PTFarm. Zamiast tego w komisji miałby zasiadać pracownik NFZ (czytaj więcej: Samorząd aptekarski straci wpływ na wybór WIF).
Przeciwko takiej zmianie stanowczo zaprotestowała Naczelna Izba Aptekarska. W piśmie skierowanym do Ministra Zdrowia samorząd uznaje tę propozycję za bezprecedensową próbą istotnego ograniczenia możliwości realizowania zadań samorządu aptekarskiego, wynikających z art. 17 ust. 1 Konstytucji RP oraz ustawy z dnia 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich (tj. Dz.U. z 2019, poz. 1419, z późn.zm.)
NIA wskazuje, że uzasadnienie proponowanych zmian nie zawiera żadnego rzeczywistego argumentu, który przemawiałby za usunięciem przedstawiciela Naczelnej Rady Aptekarskiej ze składu komisji konkursowej (czytaj również: Trzy rozporządzenia Ministra Zdrowia, jak policzek dla aptekarzy).
– Proponowana zmiana, w szczególności jej uzasadnienie – zakładamy, że w sposób niezamierzony – stanowi pozytywną odpowiedź na fałszywą narrację o rzekomym dużym wpływie samorządu aptekarskiego na organy Inspekcji Farmaceutycznej, którą w ostatnim czasie intensywnie upowszechniają organizacje reprezentujące właścicieli aptek, którzy nie są farmaceutami – pisze NIA.
W ocenie samorządu propozycja ta jest też merytorycznie błędna, ponieważ w składzie komisji konkursowej, która ma wybierać kandydata na stanowisko, które jest zastrzeżone wyłącznie dla osoby będącej farmaceutą, nieodzowny jest udział farmaceuty (czytaj również: ZAPPA odnosi się do artykułu Wirtualnej Polski o powiązaniach z Neuca).
Wiceminister zainspirowany pomówieniami?
Naczelna Rada Aptekarska zwraca uwagę na zbieżność argumentacji prezentowanej w uzasadnieniu projektu z tezami organizacji, które próbują podważyć zasadność istnienia samorządu aptekarskiego.
– Niestety projekt wychodzi naprzeciw oczekiwaniom grup interesów, dla których samorząd stanowi przeszkodę w realizacji ich celów, niekoniecznie dotyczących ochrony zdrowia publicznego. Analiza treści uzasadnianie projektu prowadzi do wniosku, że twórca projektu, którym – jak zakładamy – jest podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia odpowiedzialny za ten zakres zagadnień, został zainspirowany pomówieniami i nieprawdziwymi informacjami, które rozpowszechniane są przez osoby i organizacje niepodzielające stanowiska Naczelnej Izby Aptekarskiej oraz pozostałych izb aptekarskich o konieczności wzmocnienia roli farmaceutów oraz aptek, jako placówek ochrony zdrowia publicznego, w polskim systemie ochrony zdrowia – czytamy w liście NIA.
Farmaceuci zwracają uwagę, że w ostatnim czasie, w szczególności w okresie prac nad ustawą o zawodzie farmaceuty, działania zmierzające do dyskredytowania samorządu aptekarskiego zostały maksymalnie zintensyfikowane. Dotyczyły one samorządu jako całości oraz jego poszczególnych organów i członków, a ich skala i charakter wskazują na dużą, zorganizowaną akcję, na której przeprowadzenie przeznaczono znaczące środki finansowe (czytaj również: Wirtualna Polska o “aptekarskim układzie zamkniętym”).
– W bezpardonowy atak na konstytucyjnie umocowany samorząd osób wykonujących medyczny zawód zaufania publicznego zaangażowane są niektóre – znane głównie z wrogości wobec samorządu aptekarskiego – organizacje pracodawców, kancelarie prawne oraz liczne osoby działające w różnego rodzaju mediach. Na podstawie nieprawdziwych informacji podejmowana jest próba podważenia zaufania do organów i najważniejszych osób reprezentujących samorząd aptekarski – pisze NIA.










