REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 8 listopada 2021, 11:20

Wielkoformatowy banner z adresem apteki i strzałką nie narusza przepisów

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wielkoformatowy banner z adresem apteki oraz strzałką z podaną odległością do placówki, nie naruszał zakazu reklamy aptek. Wcześniej karę wysokości 5000 zł nałożył na aptekę Śląski WIF.

"Nowe prawo doprowadzi do stopniowego rozdrobnienia rynku." - uważa ekspert Konfederacji Lewiatan (fot. Shutterstock)
Kolejny wyrok NSA potwierdza, że informacja o lokalizacji apteki - niezależnie od formy - nie stanowi jej reklamy (fot. Shutterstock)

22 października Naczelny Sąd Administracyjny wydał w wyrok, w którym uchylił wcześniejszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz decyzje GIF i WIF w sprawie nałożenia kary na aptekę, za naruszenie zakazu reklamy (art. 94a ust. 1 prawa farmaceutycznego). NSA uznał, że inspekcja farmaceutyczna nieprawidłowo zinterpretowała przepis i uznając za reklamę dozwoloną informację.

REKLAMA

Sprawa swój początek miała we wrześniu 2019 roku. Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Katowicach nałożył wtedy karę w kwocie 5 000 zł na aptekę, która miała reklamować się wielkoformatowym bannerem. Na bilbordzie umieszczono nazwę apteki (należącej do dużej sieci), jej adres oraz strzałkę z podaną odległością 1,8 km. Przedstawiciel apteki odwołał się od decyzji Śląskiego WIF wskazując, że zgodnie z ustawą „nie stanowi reklamy informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego” (czytaj również: Banner na ścianie kilkupiętrowego budynku nie stanowił reklamy apteki).

Wielki banner przyciągał uwagę…

Główny Inspektor Farmaceutyczny rozpatrując odwołanie utrzymał jednak w mocy decyzję WIF. GIF uznał, że przedsiębiorca, który podejmuje decyzję o zamieszczeniu na budynku banerów o znacznych rozmiarach, czyni w tym celu określone nakłady finansowe (np. ponosi koszty zlecenia wykonania ww. usługi i wynajmu powierzchni), zmierza w istocie do zareklamowania swojej działalności i świadczonych usług.

– Oczekuje bowiem, że poniesione koszty zwrócą się w momencie gdy z usług apteki zaczną korzystać klienci zachęceni reklamą. Nie ma przy tym znaczenia czy prowadzona reklama apteki była reklamą skuteczną, a więc czy przyczyniła się do zwiększenia sprzedaży w reklamowanej aptece – czytamy w aktach sprawy.

Zdaniem organu podawanie informacji o lokalizacji i godzinach pracy aptek, nie narusza zakazu reklamy o ile nie jest elementem szerszego przekazu, mogącego zachęcać do zakupu w konkretnych aptekach. Natomiast w tej sytuacji – zdaniem GIF – działanie polegające na wykorzystaniu przyciągającego uwagę bannera o znacznych rozmiarach rozpowszechniającego treści dotyczące nazwy i lokalizacji apteki, stanowiło działanie podjęte w celu zwiększenia poziomu sprzedaży w aptece, przez dotarcie do jak najszerszego grona odbiorców i zachęcenie do zapoznania się z ofertą apteki oraz skorzystania z jej usług (czytaj również: Informacja o lokalizacji i godzinach otwarcia, też może stanowić reklamę apteki).

Właściciel apteki nie zgodził się z decyzją Głównego Inspektora Farmaceutycznego i zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten uznał, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, a działania inspekcji były prawidłowe. W ocenie WSA Główny Inspektor Farmaceutyczny słusznie stwierdził, że sporny baner nie zawiera jedynie i wyłącznie informacji, określonej w zdaniu 2 art. 94a ust. 1 u.p.f., tj. o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego, ale zawiera w sobie komunikat reklamowy zachęcający potencjalnego klienta do odwiedzenia konkretnej apteki, która jest zlokalizowana 1,8 kilometra dalej, niż umieszczono sporny baner (czytaj również: 4-metrowy banner z danymi apteki nie jest niedozwoloną reklamą).

REKLAMA
REKLAMA

Nie każda informacja jest reklamą

W rezultacie właściciel apteki złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten wyrok w sprawie wydał pod koniec października, uchylając wcześniejsze decyzje WIF i GIF oraz wyrok WSA. NSA uznał bowiem, że w tej sytuacji nie doszło do naruszenia zakazu reklamy aptek, a organy inspekcji farmaceutycznej nieprawidłowo zinterpretowały art. 94a ust. 1 ustawy – Prawo farmaceutyczne (czytaj również: Te informacje o aptece nie stanowią reklamy, niezależnie od jej formy).

Analiza treści, jak i formy grafiki banneru wraz z graficznym znakiem strzałki wskazującym kierunek położenia apteki oraz odległość w jakiej jest ona położona, w ocenie NSA, jednoznacznie wskazuje, że „pozbawiony był on elementu perswazji ograniczając się do warstwy informacyjnej, która odnosiła się wyłącznie do lokalizacji apteki”.

– Świadczy o tym niewątpliwie treść przekazu zawartego na wymienionym nośniku, która ograniczała się do wskazania nazwy apteki oraz szczegółowego – w tym poprzez podanie nazwy ulicy oraz umieszczenie znaku graficznego strzałki wskazującej kierunek oraz odległość „[…] km” – miejsca usytuowania apteki. Tego rodzaju przekaz z całą pewnością odpowiada więc informacji o „lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego”, która – jak wynika to ze zdanie drugiego art. 94a ust. 1 ustawy – Prawo farmaceutyczne, nie jest reklamą apteki i to nawet przy szerokim podejściu rozumienia „reklamy apteki” – wskazał NSA w uzasadnieniu wyroku.

Sygn. akt II GSK 778/21

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA