REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 25 maja 2021, 10:03

Właściciel zamkniętych aptek w Kamieńsku i Radomsku przegrywa w WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że spółka będąca właścicielem zamkniętych aptek w Kamieńsku i Radomsku nie ma prawa do zaskarżenia działań inspekcji farmaceutycznej wobec wspomnianych aptek. A to dlatego, że nie jest właścicielem pozwoleń na ich prowadzenie…

Spółka nie mogła zaskarżyć działań WIF, bo nie jest właścicielem zezwoleń na prowadzenie aptek (fot. Bartłomiej Byczkiewicz)
Spółka nie mogła zaskarżyć do WSA działań WIF, bo nie jest właścicielem zezwoleń na prowadzenie aptek (fot. Bartłomiej Byczkiewicz)

O sprawie aptek Dr.Max w Kamieńsku i Radomsku wiele mówiło się w ubiegłym roku. Po prawomocnych wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego, Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny stwierdził wygaśnięcie ich zezwoleń. To wzbudziło protesty mieszkańców, przedstawicieli lokalnych władz i organizacji reprezentujących sieci aptek. Niedawno ciekawy wyrok w tej sprawie wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (czytaj również: W Radomsku powtórka z Kamieńska. Apteka zamknięta „bezprawną decyzją urzędnika”?).

REKLAMA

Przejęte apteki, ale nie zezwolenia…

Sprawa ma swój początek w 2014 roku. Wtedy to doszło do połączenia dwóch spółek, z których jedna do tej pory prowadziła dwie apteki: w Kamieńsku i Radomsku. W wyniku połączenia prawa majątkowe do aptek przeszły na spółkę przejmującą, natomiast ta przejmowana została w 2015 r. wykreślona z Krajowego Rejestru Sądowego. W tej sytuacji konieczna była jeszcze zmiana zezwoleń obu aptek i wpisanie w nich spółki przejmującej. To jednak nie nastąpiło… (czytaj więcej: Spór o aptekę w Kamieńsku. Głos zabiera WIF, ZPA PharmaNET i pracownicy…).

Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Łodzi odmówił przeniesienia zezwolenia na prowadzenie aptek na spółkę przejmującą, bo wtedy przekroczyłaby ona limit 1 procenta aptek posiadanych w Województwie. Decyzję tę podtrzymał Główny Inspektor Farmaceutyczny i sprawa trafiła do sądów administracyjnych, gdzie toczyła się przez kolejne lata. W tym czasie obie apteki nadal funkcjonowały.

Ostatecznie w sierpniu 2020 r. prawomocnym wyrokiem Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził słuszność decyzji inspekcji farmaceutycznej. Zezwolenie nie mogło być przeniesione na nową spółkę, tymczasem ta, która aktualnie je posiadała, od 6 lat już nie istniała. W tej sytuacji WIF w Łodzi nakazał unieruchomienie aptek i stwierdził wygaśnięcie zezwoleń. Taka informacja znalazła się też w Krajowym Rejestrze Aptek (czytaj również: Spółka straszy inspektora farmaceutycznego pozwem o 3 mln odszkodowania).

To właśnie ta sytuacja wywołała liczne kontrowersje i komentarze na rynku aptecznym. Spółka, której odmówiono przeniesienia zezwoleń zapowiedziała zaskarżenie działań WIF w Łodzi. W rezultacie złożyła skargę do WSA na Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego za to, że zmienił on dane aptek w Rejestrze wskazując, że ich zezwolenia wygasły. Spółka przedstawiła bogatą argumentację przekonując, że WIF nie miał prawa podjąć takiej czynności. WSA był jednak innego zdania (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia zabiera głos w sprawie apteki w Kamieńsku).

Nie ma zezwolenia, nie ma interesu prawnego

W wyroku wydanym 20 kwietnia (niedawno opublikowano treść orzeczenia) Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki wskazując, że nie posiada ona interesu prawnego we wniesieniu skargi. Sąd uznał, że skoro spółka nie jest właścicielem zezwoleń na prowadzenie aptek w Kamieńsku i Radomsku, to nie może skarżyć WIF za działania podjęte w ich sprawie. A to, że zezwolenia nie przeszły na spółkę potwierdziły prawomocne wyroki NSA (czytaj również: Inspektor zawiadamia o możliwym przestępstwie właściciela apteki w Kamieńsku).

REKLAMA
REKLAMA

– Analiza treści skargi oraz szeregu pism procesowych strony skarżącej wskazuje, że spółka nie przyjmuje do wiadomości orzeczeń sądów administracyjnych w sprawach VI SA/Wa 2906/15 i II GSK 3573/17 a w zasadzie interpretuje je w taki sposób, że uważa, iż ma nadal prawo prowadzić obie apteki. Należy podkreślić, że oba zezwolenia nie prowadzenie aptek udzielono spółce […] a podmiot ten od przeszło 6 lat już nie istnieje (w 2015r. został wykreślony z Krajowego Rejestru Sądowego). Innymi słowy strona skarżąca chce nadal prowadzić obie apteki na podstawie zezwoleń udzielonych podmiotowi nieistniejącemu od wielu lat – wskazał WSA w Warszawie.

W przekonaniu sądu nie jest to możliwe gdyż oba zezwolenia nie przeszły na spółkę co przesądziły dwa wyroki sądów administracyjnych. Mało tego – z zebranego materiału dowodowego wynikało, iż mimo wydania obu wyroków spółka nadal prowadziła obie apteki o czym świadczył chociażby wynik kontroli apteki w Kamieńsku 14 września 2020 r. (czytaj również: 200 000 zł kary za prowadzenie apteki przez 5 miesięcy bez zezwolenia).

– Konsekwencją braku przejęcia dwóch zezwoleń na prowadzenie wymienionych aptek na stronę skarżącą jest to, że zaskarżone czynności, polegające na wpisie w rejestrze adnotacji „apteka nieaktywna” w stosunku do obu aptek, nie wpływają na prawa i obowiązki spółki […] Strona skarżąca nie ma uprawnień do prowadzenie obu aptek a więc zaskarżone czynności w żaden sposób nie rzutują na jej sferę prawną. Innymi słowy zaskarżone czynności nie oddziaływają na jej prawa. Skoro zaskarżone czynności nie wpływają na prawa lub obowiązki strony skarżącej to nie posiada ona interesu prawnego we wniesieniu skargi – podsumował WSA.

Sygn. akt III SA/Łd 930/20
orzeczenie nieprawomocne

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA