Sylwia Ziółkowska

O autorze

Dawno temu naczytałam się za dużo książek Pratchetta i postanowiłam zostać Babcią Weatherwax,mieszać w kociołku i w ludzkich głowach. I tak niespodziewanie dla mnie samej, wylądowałam w aptece. Chociaż obecnie zajmuję się trochę inną działką medycyny, farmacjomagistrowanie i kociołek wciąż pozostają jednak w moim sercu, mam nawet czarnego kota, żeby tradycji zadość się stało. Amatorsko piszę sobie tu i tam, a ogromną satysfakcję przynosi mi blogowanie, które uprzyjemni komuś wypicie porannej kawy. Poza pisaniem lubię też czytać, choć niekoniecznie to co sama napisałam :) W wolnych chwilach tropię w Internecie różne farmaceutyczne spiski, przekręty wielkich koncernów, afery na miarę Tylenolu oraz nietypowe działania leków i czerpię z tego masę frajdy. Zapraszam do przyłączenia się:)

Ostatnie posty

Atak serca wywołany wadą wrodzoną i udar mózgu – takie przyczyny zgonu stwierdzono u dwóch pierwszych ofiar Tylenolu, które zmarły w Chicago w 1982 roku, niemal w tym samym czasie. Nikt wówczas nie po...
Nie da się rozmawiać o przyszłości zawodu farmaceuty bez znajomości jego pochodzenia i świadomości jego znaczenia. Spojrzenie w przeszłość polskiego aptekarstwa poddaje w wątpliwość kierunek w którym ...
Życie człowieka aptecznego, jak i być może również tych z zewnątrz, dzieli się na dwa etapy: kiedy jest się uczonym i kiedy się uczy. Pomijając oczywiście wszystkie okrągłe zdania o tym, że mistrz pow...
Z grubsza przeszkolono nas do pracy w swoim zawodzie. Całe pięć lat wkładano nam do biednych i obolałych od nadmiaru wiedzy głów najważniejsze prawdy medyczne, zasady tego, jak działa ludzki organizm ...
Praca w aptece i bycie w tej pracy skutecznym wiąże się nieuchronnie z posiadaniem autorytetu. Autorytet jest niezwykle przydatny, by przekonać stroskanego pacjenta do naszej wizji leczenia, by skłoni...
Umarłybyśmy bez tabletkarki. Gdyby nie zaawansowane procesy technologiczno-farmaceutyczne wciąż siedziałybyśmy nad brzegiem modrego Dunaju, piorąc w rzece kosze brudnej odzieży należącej do całej fami...
Każda apteka ma swój wianuszek pacjentów, którym codzienne wrażenia nie wystarczają. W poszukiwaniu nowych, odmiennych doznań są w stanie przyjąć, wessać, wypalić czy wciągnąć substancje, obok których...
Zaczyna się zwykle niewinnie. Od kropli na zapalenie spojówek (bo co? Solą fizjologiczną będą się leczyć?), jakiegoś łagodnego sterydu (bo hydrokortyzon cudów nie zdziała), może globulek klotrimazolu ...
Nie od dziś wiadomo, że prawo to kwestia umowna. Dzięki tej właśnie umowności i ogromnej dozie subiektywizmu, całe zastępy prawników mają zapewnione dożywotnie środki na utrzymanie, wikt i opierunek. ...
Z grubsza przeszkolono nas do pracy w swoim zawodzie. Całe pięć lat wkładano nam do biednych i obolałych od nadmiaru wiedzy głów najważniejsze prawdy medyczne, zasady tego, jak działa ludzki organizm ...