Tabletka
O autorze
Farmaceutka, były pracownik jednej z aptek sieciowych, poszukująca swojego idealnego miejsca pracy. Piszę między innymi o tym jak wygląda praca w jednej z sieciówek, jakie były plusy i minusy, ale wnioski wyciągnąć każdy musi sam.Ostatnie posty
Jak to mówią: „Święta to czas cudów. Nasze interesy przestają być najważniejsze i zaczynamy dostrzegać drugiego człowieka” * . Im bliżej świąt tym pacjenci tym bardziej pacjenci stają się nerwowi i żą...
Wpis ten należy potraktować z przymrużeniem oka i trochę z dystansu. W tym przypadku nie dzielę farmaceutów na dobrych i złych tylko wrzucam wszystkich do jednego wora. Niestety, jako grupa zawodowa m...
Kiedyś przeczytałam, że pod względem uzależnień lekarze i farmaceuci znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka głównie z powodu łatwego dostępu do substancji psychoaktywnych i ciężko się z tym nie zg...
Pamiętam czasy, kiedy w każdym większym mieście zaczęły powstawać szkoły kształcące techników farmaceutycznych, które produkowały masowo bezrobotnych. Wysycenie rynku zrobiło swoje, więc młodzi techni...
Rozwój technologii stwarza nowe możliwości kontrolowania pracowników: kamery przemysłowe, podsłuchy czy programy monitorujące aktywność w sieci. To powoli staje się normą nawet w aptece. Prawo zezwala...
Kiedy w moje ręce trafia nieczytelna recepta to przypominają mi się czasy liceum i analiza tego „Co poeta miał na myśli”. Różnica jest taka, że za błędną interpretację wiersza można było dostać najniż...
Z pewnym zaciekawieniem obserwuję internetową wojnę pomiędzy magistrami farmacji a technikami farmaceutycznymi. W komentarzach pod niektórymi artykułami odnośnie kompetencji techników/magistrów wrze j...
Pracowałam w małym mieście gdzie prawie wszyscy się znają, pracowałam też w mieście wojewódzkim, gdzie prawie każdy był anonimowy. W tych mniejszych aglomeracjach współpraca na linii lekarz - farmaceu...
Nie byłabym obiektywna pisząc, że apteki sieciowe to samo zło. Plusem było całkiem sensowne wynagrodzenie w porównaniu z aptekami prywatnymi, ale nawet w obrębie danej apteki nie było jednej stałej st...
Kolejne słowo, które poznałam to „koszyczek”, czyli średnia wartość paragonu. Była to wartość teoretyczna (ustalana odgórnie) i praktyczna, która rzadko pokrywała się z teoretyczną. W aptekach sieciow...