REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 28 maja 2019, 08:51

Starosta śremski wprowadza mieszkańców w błąd w sprawie aptek?

Sytuacja wokół dyżurów aptek w Śremie jest coraz bardziej napięta. Eskaluje ją tamtejszy starosta, który całą winę zrzuca na właściciela apteki funkcjonującej od 10 lat w budynku szpitala. Przy okazji zdradza kompletny brak wiedzy o funkcjonowaniu aptek, obiecując mieszkańcom rzecz niemożliwą do wykonania…

Przewodniczący Rady Powiatu Mogileńskiego dziwi się, że taka propozycja ze strony aptekarzy w ogóle padała (fot. Shutterstock)
Właściciel apteki odpowiada na zarzuty władz powiatu. Wytyka im brak wiedzy i ignorację, na której ucierpią mieszkańcy (fot. Shutterstock)

Napiętą sytuację między władzami powiatu śremskiego, a aptekarzami opisujemy już od listopada. Zaczęła się ona od listu, który właściciele aptek skierowali do Starosty zapowiadając, że od 1 stycznia 2019 nie będą pełnić dyżurów nocnych (czytaj więcej: List otwarty aptekarzy do Starosty Śremskiego). W odpowiedzi na niego, Starosta zapowiedział, że apteka wynajmująca aktualnie lokal w budynku szpitala powiatowego otrzyma aneks do umowy. Jeśli nie zmieni trybu swojej pracy na całodobowy, zostanie jej wypowiedziana umowa, a na jej miejsce przyjdzie inny podmiot (czytaj więcej: Starosta śremski odpowiada aptekarzom… szantażem?).

REKLAMA

Apteka rzeczywiście otrzymała takie aneks do podpisania (czytaj więcej: Śrem: apteka całodobowa, albo wypowiedzenie najmu). Jej właściciel jednak nie zgodził się na jego podpisanie, w rezultacie Szpital wypowiedział umowę najmu. Obecna umowa obowiązuje jednak do końca listopada 2019 r. i tak długo apteka będzie jeszcze w szpitalu funkcjonować. Władze powiatu próbują jednak wywierać na jej właściciela presję, by opuścił lokal wcześniej. Tłumaczą, że w ten sposób blokuje on otwarcie w tym miejscu apteki całodobowej przez innego najemcę. Problem w tym, że uzyskanie zezwolenia na nową aptekę w tym miejscu jest praktycznie niemożliwe – czego władze powiatu zdają się nie rozumieć (czytaj więcej: Starosta śremski nie zmienia zdania. Przy okazji pokazuje swoją niewiedzę na temat aptek…).

Aptekarze reagują na oskarżenia starosty

Pod koniec marca w Śremie odbyło się posiedzenie Komisji Budżetu, Rozwoju Gospodarczego Powiatu i Przestrzegania Prawa. Była na nim omawiana sytuacja aptek, ale… nie zaproszono na nią ani jednego aptekarza. Protokół z posiedzenia został opublikowany dopiero niedawno w Biuletynie Informacji Publicznej (czytaj więcej: Chocholi taniec radnych – część 1). Dopiero wtedy zainteresowani aptekarze mogli dowiedzieć się, co na ich temat mówił Starosta Śremski. Po tej lekturze nie pozostał obojętny właściciel aptek w szpitalu, pod adresem którego padło najwięcej oskarżeń. W rezultacie wczoraj wystosował do władz Powiatu list, który udostępnił także mediom.

Niżej prezentujemy jego treść:


Po zapoznaniu się z treścią protokołu nr 6/2019 z posiedzenia Komisji Budżetu, Rozwoju Gospodarczego Powiatu i Przestrzegania Prawa z dnia 28.03.2019 r., w którym pojawiło się wiele informacji nieprawdziwych i wprowadzających w błąd zarówno radnych, jak i inne osoby, które będą śledzić pracę Komisji i Rady Powiatu, stanowczo proszę o sprostowanie tych informacji. Jednocześnie niniejszym pragnę poruszyć sprawę eskalowanego przez zarząd szpitala i pana Starostę napięcia na linii powiat – aptekarze śremscy, ze szczególnie negatywnym nastawieniem do reprezentowanej przeze mnie apteki „W Szpitalu”.

REKLAMA
REKLAMA

Po pierwsze, z niemałym zaskoczeniem przyjąłem informację, przekazaną mi przez pana Emila Majsnera, radnego Powiatu Śremskiego, że Przewodniczący Rady odmówił mojego udziału w posiedzeniu Komisji, o którym mowa powyżej. W uzasadnieniu odmowy podano informację, że: „nie stwierdzono jakiegokolwiek napięcia w relacji ze środowiskiem aptekarskim, w tym z aktualnym najemcą lokalu, w którym prowadzona jest apteka na terenie Szpitala Powiatowego”. Z uwagi na przebieg różnych wydarzeń, które miały miejsce od listopada ubiegłego roku do chwili obecnej, w odniesieniu do funkcjonowania aptek w naszym mieście, a szczególnie apteki „W Szpitalu”, uważam, że takie stwierdzenie jest zupełnie nieuprawnione. Świadczą o tym chociażby liczne wypowiedzi pana Starosty, które padły na Komisji oraz wcześniej, na posiedzeniu Rady Powiatu, jeszcze w grudniu 2018 r. Efektem tych wypowiedzi oraz działań zarządu szpitala była złożona przeze mnie skarga do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców oraz do Wojewody Wielkopolskiego. Pierwsza ze skarg zakończyła się interwencją Rzecznika, natomiast Wojewoda Wielkopolski zalecił, abym swoją skargę skierował do Rady Powiatu, co niniejszym czynię.

Jak zapewne Państwu wiadomo, dnia 13.11.2018 r. do Starostwa został przekazany list otwarty farmaceutów powiatu śremskiego, w którym uzasadniono brak możliwości dalszego wywiązywania się z nakładanych przez Radę Powiatu nocnych i świątecznych dyżurów aptek. Skutkiem tego od początku roku 2019, większość aptek w Śremie nie pełni dyżurów. Powoduje to istnienie sytuacji, w której podjęta przez Państwa uchwała, będąca źródłem prawa miejscowego, nie jest realizowana. Ponadto istnieje spore zamieszanie wśród mieszkańców naszego powiatu, gdyż potencjalni pacjenci nigdy nie mają jasności, czy podany przez Państwa do wiadomości publicznej plan dyżurów jest aktualny, czy nie, skoro bardzo często wskazana w planie apteka w rzeczywistości nie pełni dyżuru. Dziwi mnie, że taka sytuacja nie jest dla Państwa wystarczającą przesłanką, aby podjąć choćby próbę dialogu ze środowiskiem aptekarskim, w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji i znalezienia rozwiązania kompromisowego, satysfakcjonującego obie strony zaistniałego konfliktu. Przykładem takiego działania niech będzie Rada Powiatu Gostyńskiego, gdzie wspólnie z aptekarzami został wypracowany kompromis i dyżury się odbywają – konfliktu nie ma.

Tymczasem od momentu zaistnienia problemów z dyżurami aptek w Śremie, Rada Powiatu nie podjęła żadnej próby realnego rozwiązania tego konfliktu. Jest to dla mnie, jako obywatela naszego miasta, zupełnie niezrozumiała sytuacja. Rada Powiatu, wybrana głosem mieszkańców do reprezentowania ich interesów, nie czyni nic w kierunku rozwiązania konfliktu na linii aptekarze – powiat. Co więcej, w sytuacji gdy jeden z radnych wysuwa propozycję dialogu, Przewodniczący tejże Rady twierdzi, że konfliktu nie ma. Uważam, że rozwiązaniem niemal automatycznie nasuwającym się w sytuacji, kiedy dwie strony mają odrębne zdanie, jest propozycja rozmowy i znalezienia kompromisu, a komisja zajmująca się m.in. przestrzeganiem prawa wydaje się jak najbardziej uzasadnionym gremium do takich rozmów.

Jedynym jak dotąd potencjalnym rozwiązaniem, które zostało w bardzo szybkim tempie znalezione przez pana Starostę, jest utworzenie na terenie szpitala nowej apteki, która będzie czynna całodobowo. Uważam, że jako odpowiedzialni przedstawiciele mieszkańców, decydujący o istotnych dla miasta i powiatu sprawach, powinni się Państwo bardzo uważnie nad tą propozycją zastanowić. W szczególności nad możliwościami prawnymi wprowadzenia w życie takiego rozwiązania, oraz nad jego zasadnością i trwałością.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA