Ostatnio czytałem książkę, w której próbowano uargumentować tezę, iż nasza planeta osiągnęła tak zwany moment „point of no return” – w dużym uproszczeniu autor stara się przekonać czytelnika, że świat...
Nadeszła. Nieunikniona, niechciana, okropna, zimna, ciemna – jesień. Za oknami zrobiło się ponuro i dżdżyście, opaleniznę trzeba było schować pod rajstopy, spodnie i swetry, a dobry humor najlepiej gł...
Czyżbym jadał zbyt tłusto, przyjmował betablokery lub czekał na podanie szóstej trafnej liczby w Dużym Lotku? Nie, jestem farmaceutą prowadzącym własną aptekę. Wg powszechnej opinii śpię na pieniądzac...
W ostatnich tygodniach przedstawiciele dwóch okręgowych izb aptekarskich kwestionują działania Naczelnej Izby Aptekarskiej. Z jednej strony oskarżają NIA o brak widocznych efektów działania. Z drugiej...
Dosłownie i w przenośni – farmaceuci dają sobie pluć w twarz. Lista opluwających jest długa. Tyle tego się przez lata zebrało na naszych obliczach, że ledwo jesteśmy w stanie przejrzeć na oczy i coś z...
Brak ustawy o zawodzie farmaceuty powoduje u wielu osób pewnego rodzaju dysonans poznawczy polegający na niemożności określenia swojej roli w systemie służby zdrowia. Czasami są to wątpliwości, czy ab...
Sezon przeziębieniowy rozpoczął się, a wraz z nim zwiększona ilość kuracji antybiotykowych, podczas których lekarz lub farmaceuta najczęściej zaleca dodatkowo zastosowanie probiotyku. W tym momencie ...
Od mojego ostatniego artykułu minął tydzień i w zasadzie nie mogę powiedzieć, by przez ten czas coś szczególnego zmieniło się w mojej aptece. Mniej-więcej tyle samo pacjentów, te same problemy, można ...
Jestem farmaceutą. Mam własną aptekę, w której jestem kierownikiem. Mam też dwójkę dzieci i jednego jestem pewien – będę im odradzał pójście moją drogą. Wszystko byle nie farmacja.
Specjalistyczna, prawie tajemna wiedza, znajomość wszystkich leków, odczytywanie gryzmołów lekarskich (często lepiej od ich autora), rozumienie gwarowych określeń na lekarstwa i dolegliwości, szacunek...




















